96
Witajcie dzidki! Dziś nie zajmiemy się odpowiedzią na pytanie, który majonez jest lepszy – Kielecki czy Winiary – ale skupimy się na innej kwestii, a mianowicie: dlaczego Nestlé kurwą jest?
Pierwszy cel firmy był bardzo szczytny: ograniczenie śmiertelności wśród niemowląt, spowodowanej niedoborem pożywienia i problemami ze skażeniem mleka krowiego, które służyło jako zamiennik mleka matki. Od około 1870 roku prowadzono agresywną kampanię marketingową, w której reklamowano produkowane przez nich mleko jako bezpieczne, sterylne i zdecydowanie lepsze od mleka krowiego, a pośrednio również od mleka matki. Wykorzystywano do tego autorytet lekarzy i pielęgniarek. Już wtedy pojawiały się głosy, że reklamy niepotrzebnie skłaniają matki do rezygnacji z karmienia piersią.
Jednym z pierwszych lekarzy otwarcie krytykujących nieodpowiednie stosowanie mleka dla niemowląt była dr Sara Josephine Baker (1873–1945), która mówiła, że to mleko matki jest najbezpieczniejsze i najlepsze dla dziecka. W Nowym Jorku widziała sytuacje, gdzie matki, nie mając pieniędzy na drogie (jak na tamte czasy) mleko, rozcieńczały je wodą, która dodatkowo często nie była zbyt czysta, co nierzadko doprowadzało do tragedii. W 1939 roku dr Cicely Williams (1893–1992) nazwała agresywny marketing firm produkujących mleko „zabójstwem na masową skalę”. To właśnie jej przemówienie jest uznawane za pierwszy bezpośredni medyczny atak na praktyki koncernów.
Jednym z pierwszych lekarzy otwarcie krytykujących nieodpowiednie stosowanie mleka dla niemowląt była dr Sara Josephine Baker (1873–1945), która mówiła, że to mleko matki jest najbezpieczniejsze i najlepsze dla dziecka. W Nowym Jorku widziała sytuacje, gdzie matki, nie mając pieniędzy na drogie (jak na tamte czasy) mleko, rozcieńczały je wodą, która dodatkowo często nie była zbyt czysta, co nierzadko doprowadzało do tragedii. W 1939 roku dr Cicely Williams (1893–1992) nazwała agresywny marketing firm produkujących mleko „zabójstwem na masową skalę”. To właśnie jej przemówienie jest uznawane za pierwszy bezpośredni medyczny atak na praktyki koncernów.
Pierwsze zarzuty pod bezpośrednim adresem Nestlé pojawiły się w okresie I wojny światowej. Dotyczyły one nadmiernych zysków z konfliktu zbrojnego poprzez windowanie cen dla państw biorących w nim udział i traktowanie dostaw dla nich priorytetowo, podczas gdy dostawy cywilne schodziły na drugi plan.
W 1939 roku Nestlé pojawiło się we Lwowie. Przejęto za grosze od syndyka firmę „Familia”, która zajmowała się produkcją czekolady, wyrobów cukierniczych i kaw zbożowych. Dokonano tego przez spółkę zależną w III Rzeszy – Schokoladen und Zuckerwarenfabrik Nestlé A.G.
W czasie wojny zakłady Nestlé w Hamburgu i Berlinie korzystały z pracy robotników przymusowych, co wynikało z obowiązującego wtedy prawa. Korzystały z nich jednak również zakłady znajdujące się w Szwajcarii, która w teorii była wtedy neutralna, a jej prawo lokalne takich praktyk zabraniało.
Najlepiej udokumentowanym miejscem pracy przymusowej była torfiarnia w Kaltbach (kanton Zug), gdzie pracowali internowani w Szwajcarii żołnierze francuscy. Zmowę milczenia w tej sprawie przerwano dopiero w 1991 roku za sprawą publikacji oficjalnej historii Nestlé – „Nestlé: 125 ans 1866-1991” – której autorem był szwajcarski historyk Jean Heer. Napisał on wprost: „Podczas wojny, podobnie jak wiele innych szwajcarskich firm, Nestlé zmuszona była uciec się do pomocy jeńców wojennych, szczególnie w swoich torfiarniach. Trudno było znaleźć siłę roboczą, a torf był niezbędny do pakowania konserw mlecznych, które były głównym produktem eksportowym do krajów okupowanych”. W latach 90. ruszyły procesy sądowe, w tym zbiorowe pozwy w USA złożone przez ocalałych robotników przymusowych. Dopiero w roku 2000 Nestlé przyłączyło się do szwajcarskiego funduszu kompensacyjnego o wartości 1,25 miliarda dolarów, wpłacając nań 14,5 miliona dolarów jako „akt dobrej woli i wkład humanitarny”, unikając w ten sposób jednoznacznej odpowiedzialności prawnej. Firma nigdy nie opublikowała samodzielnych przeprosin za zatrudnianie robotników przymusowych.
W 1939 roku Nestlé pojawiło się we Lwowie. Przejęto za grosze od syndyka firmę „Familia”, która zajmowała się produkcją czekolady, wyrobów cukierniczych i kaw zbożowych. Dokonano tego przez spółkę zależną w III Rzeszy – Schokoladen und Zuckerwarenfabrik Nestlé A.G.
W czasie wojny zakłady Nestlé w Hamburgu i Berlinie korzystały z pracy robotników przymusowych, co wynikało z obowiązującego wtedy prawa. Korzystały z nich jednak również zakłady znajdujące się w Szwajcarii, która w teorii była wtedy neutralna, a jej prawo lokalne takich praktyk zabraniało.
Najlepiej udokumentowanym miejscem pracy przymusowej była torfiarnia w Kaltbach (kanton Zug), gdzie pracowali internowani w Szwajcarii żołnierze francuscy. Zmowę milczenia w tej sprawie przerwano dopiero w 1991 roku za sprawą publikacji oficjalnej historii Nestlé – „Nestlé: 125 ans 1866-1991” – której autorem był szwajcarski historyk Jean Heer. Napisał on wprost: „Podczas wojny, podobnie jak wiele innych szwajcarskich firm, Nestlé zmuszona była uciec się do pomocy jeńców wojennych, szczególnie w swoich torfiarniach. Trudno było znaleźć siłę roboczą, a torf był niezbędny do pakowania konserw mlecznych, które były głównym produktem eksportowym do krajów okupowanych”. W latach 90. ruszyły procesy sądowe, w tym zbiorowe pozwy w USA złożone przez ocalałych robotników przymusowych. Dopiero w roku 2000 Nestlé przyłączyło się do szwajcarskiego funduszu kompensacyjnego o wartości 1,25 miliarda dolarów, wpłacając nań 14,5 miliona dolarów jako „akt dobrej woli i wkład humanitarny”, unikając w ten sposób jednoznacznej odpowiedzialności prawnej. Firma nigdy nie opublikowała samodzielnych przeprosin za zatrudnianie robotników przymusowych.
W latach 50. i 60., podczas gdy Europa odbudowywała się po wojnie, Nestlé przeprowadzało ekspansję na rynki afrykańskie, azjatyckie i Ameryki Łacińskiej, stosując przy tym te same praktyki co przed wojną. W 1966 roku brytyjski tygodnik „The Observer” opublikował artykuł o „mlecznych pielęgniarkach”. W Singapurze kobiety zatrudniane m.in. przez Nestlé, ubrane w uniformy pielęgniarek, odwiedzały młode matki w szpitalach i domach, gdzie przekonywały o wyższości mleka modyfikowanego i rozdawały darmowe próbki, co powodowało zaburzenia laktacji.
W 1947 roku Departament Sprawiedliwości USA wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko Nestlé i współpracującym firmom w sprawie zmowy cenowej na rynku mleka skondensowanego i w proszku. Sprawa zakończyła się wyrokiem sądowym w 1948 roku, który zmusił firmę do zaprzestania praktyk ograniczających konkurencję. Podobny proces miał miejsce w Wielkiej Brytanii w 1951 roku, tyle że dotyczył rynku czekolady i wyrobów cukierniczych. W latach 60. koncern był oskarżany o dławienie konkurencji na rynku mleczarskim w południowej Afryce.
W latach 60. Nestlé wprowadziło na rynek w Ameryce Łacińskiej „Indian Milk”, które było reklamowane jako produkt dla biednych rodzin. Okazało się, że produkt był drastycznie niedożywczy – miał bardzo niską zawartość białka i kluczowych witamin w porównaniu do konkurencyjnych mlek i oczywiście do mleka matki. Pediatrzy i działacze społeczni (m.in. dr Fernando Mönckeberg) wszczęli głośną kampanię, oskarżając Nestlé o oszukiwanie najbiedniejszych konsumentów i przyczynianie się do problemów z niedożywieniem u dzieci. Sprawa odbiła się szerokim echem w Ameryce Łacińskiej i była wstępem do późniejszych badań nad składem produktów w różnych regionach. W tamtych latach oskarżano także Nestlé o segregację rasową pracowników w RPA i utrwalanie reżimu apartheidu – podobnie zresztą jak wiele innych korporacji. W 1969 roku w Meksyku przeprowadzono tak agresywną kampanię reklamową mleka, że zostało to udokumentowane i użyte w raporcie „The Baby Killer” (1973).
W 1947 roku Departament Sprawiedliwości USA wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko Nestlé i współpracującym firmom w sprawie zmowy cenowej na rynku mleka skondensowanego i w proszku. Sprawa zakończyła się wyrokiem sądowym w 1948 roku, który zmusił firmę do zaprzestania praktyk ograniczających konkurencję. Podobny proces miał miejsce w Wielkiej Brytanii w 1951 roku, tyle że dotyczył rynku czekolady i wyrobów cukierniczych. W latach 60. koncern był oskarżany o dławienie konkurencji na rynku mleczarskim w południowej Afryce.
W latach 60. Nestlé wprowadziło na rynek w Ameryce Łacińskiej „Indian Milk”, które było reklamowane jako produkt dla biednych rodzin. Okazało się, że produkt był drastycznie niedożywczy – miał bardzo niską zawartość białka i kluczowych witamin w porównaniu do konkurencyjnych mlek i oczywiście do mleka matki. Pediatrzy i działacze społeczni (m.in. dr Fernando Mönckeberg) wszczęli głośną kampanię, oskarżając Nestlé o oszukiwanie najbiedniejszych konsumentów i przyczynianie się do problemów z niedożywieniem u dzieci. Sprawa odbiła się szerokim echem w Ameryce Łacińskiej i była wstępem do późniejszych badań nad składem produktów w różnych regionach. W tamtych latach oskarżano także Nestlé o segregację rasową pracowników w RPA i utrwalanie reżimu apartheidu – podobnie zresztą jak wiele innych korporacji. W 1969 roku w Meksyku przeprowadzono tak agresywną kampanię reklamową mleka, że zostało to udokumentowane i użyte w raporcie „The Baby Killer” (1973).
Koniec części pierwszej. Ponieważ materiału jest bardzo dużo, tekst zostanie podzielony najprawdopodobniej na trzy części, aby nie tworzyć kilometrowego wpisu.