Druga wojna światowa na Pacyfiku 1945 rok
12
Bitwa o Manilę, trwająca od 3 lutego do 3 marca 1945 roku, była jednym z najbardziej krwawych epizodów walk na Pacyfiku podczas II wojny światowej. Starcie między siłami amerykańsko-filipińskimi a armią japońską zakończyło się zniszczeniem stolicy Filipin i dramatem tysięcy cywilów. Choć zakończyła się zwycięstwem aliantów, pozostawiła po sobie ogromne straty, tragedię ludności cywilnej i ruiny miasta, które kiedyś było perłą Azji.
Po lądowaniu wojsk amerykańskich na wyspie Luzon w styczniu 1945 roku, celem operacyjnym generała Douglasa MacArthura było szybkie zdobycie Manili. Miasto miało ogromne znaczenie strategiczne, komunikacyjne i symboliczne – to właśnie tutaj MacArthur złożył słynną obietnicę „I shall return”, kiedy opuszczał Filipiny w 1942 roku po japońskiej inwazji. W planach Amerykanów Manilę miano przejąć możliwie nienaruszoną, licząc na szybkie wycofanie się garnizonu japońskiego.
Dowódca wojsk japońskich na Filipinach, generał Tomoyuki Yamashita, faktycznie nie zamierzał bronić miasta do końca – rozkazał siłom głównym opuścić stolicę i przygotować obronę w górach. Jednak dowódca garnizonu w Manili, kontradmirał Sanji Iwabuchi, sprzeciwił się rozkazom i wraz z około 16 tysiącami żołnierzy oraz marynarzy podjął decyzję o zaciekłej obronie. To doprowadziło do katastrofalnych skutków dla miasta i jego mieszkańców.
Walki miały charakter brutalnych, krwawych starć ulicznych. Japończycy bronili się w ruinach budynków, piwnicach, klasztorach, a nawet wśród ruin dawnych hiszpańskich fortów, jak Intramuros. Amerykanie, wspierani przez filipińskich partyzantów i 1. Dywizję Kawalerii, musieli oczyszczać miasto budynek po budynku, często przy użyciu ciężkiej artylerii i miotaczy ognia.
Najtragiczniejszym aspektem bitwy była masakra ludności cywilnej. Żołnierze japońscy dokonali masowych egzekucji, gwałtów i podpaleń. Szacuje się, że w ciągu miesiąca zginęło od 100 do 150 tysięcy cywilów. Zginęli w ruinach domów, na ulicach, w szkołach, szpitalach i kościołach. Manila została niemal całkowicie zniszczona – była jednym z niewielu miast Azji o charakterze europejskim, pełnym kolonialnej architektury i zabytków. Po bitwie pozostały tylko zgliszcza.
Bitwa zakończyła się śmiercią kontradmirała Iwabuchiego i unicestwieniem garnizonu japońskiego. Amerykanie i Filipińczycy odzyskali stolicę, ale nie było to zwycięstwo bez kosztów. Manila stała się jednym z najbardziej zniszczonych miast II wojny światowej, obok Warszawy, Drezna i Stalingradu.
Po lądowaniu wojsk amerykańskich na wyspie Luzon w styczniu 1945 roku, celem operacyjnym generała Douglasa MacArthura było szybkie zdobycie Manili. Miasto miało ogromne znaczenie strategiczne, komunikacyjne i symboliczne – to właśnie tutaj MacArthur złożył słynną obietnicę „I shall return”, kiedy opuszczał Filipiny w 1942 roku po japońskiej inwazji. W planach Amerykanów Manilę miano przejąć możliwie nienaruszoną, licząc na szybkie wycofanie się garnizonu japońskiego.
Dowódca wojsk japońskich na Filipinach, generał Tomoyuki Yamashita, faktycznie nie zamierzał bronić miasta do końca – rozkazał siłom głównym opuścić stolicę i przygotować obronę w górach. Jednak dowódca garnizonu w Manili, kontradmirał Sanji Iwabuchi, sprzeciwił się rozkazom i wraz z około 16 tysiącami żołnierzy oraz marynarzy podjął decyzję o zaciekłej obronie. To doprowadziło do katastrofalnych skutków dla miasta i jego mieszkańców.
Walki miały charakter brutalnych, krwawych starć ulicznych. Japończycy bronili się w ruinach budynków, piwnicach, klasztorach, a nawet wśród ruin dawnych hiszpańskich fortów, jak Intramuros. Amerykanie, wspierani przez filipińskich partyzantów i 1. Dywizję Kawalerii, musieli oczyszczać miasto budynek po budynku, często przy użyciu ciężkiej artylerii i miotaczy ognia.
Najtragiczniejszym aspektem bitwy była masakra ludności cywilnej. Żołnierze japońscy dokonali masowych egzekucji, gwałtów i podpaleń. Szacuje się, że w ciągu miesiąca zginęło od 100 do 150 tysięcy cywilów. Zginęli w ruinach domów, na ulicach, w szkołach, szpitalach i kościołach. Manila została niemal całkowicie zniszczona – była jednym z niewielu miast Azji o charakterze europejskim, pełnym kolonialnej architektury i zabytków. Po bitwie pozostały tylko zgliszcza.
Bitwa zakończyła się śmiercią kontradmirała Iwabuchiego i unicestwieniem garnizonu japońskiego. Amerykanie i Filipińczycy odzyskali stolicę, ale nie było to zwycięstwo bez kosztów. Manila stała się jednym z najbardziej zniszczonych miast II wojny światowej, obok Warszawy, Drezna i Stalingradu.