Dyskusje ogólne
9 m
50
Dzisiaj na jednym z portali społecznościowych wyświetlił mi się post profilu „Mazowiecka Policja”. W skrócie: zatrzymali kierowcę, który przekroczył prędkość w mieście ponad dwukrotnie. Tam gdzie obowiązuje limit 70 km/h, jechał prawie 160 km/h.
Warunki pogodowe, jakie obecnie panują, wszyscy doskonale znamy. Wiemy też, ile osób rocznie ginie na naszych drogach. Dlatego zszokowało mnie to co zobaczyłem w komentarzach.
Warunki pogodowe, jakie obecnie panują, wszyscy doskonale znamy. Wiemy też, ile osób rocznie ginie na naszych drogach. Dlatego zszokowało mnie to co zobaczyłem w komentarzach.
Nie będę cenzurował imion/nazwisk/nicków piszących komentarze bo sami pod swoim imieniem i nazwiskiem wypisują takie rzeczy publicznie.
W każdym razie zobaczymy tam takie kwiatki jak poniżej:
W każdym razie zobaczymy tam takie kwiatki jak poniżej:
Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że patrząc na reakcje pod tym postem, można odnieść wrażenie, iż część komentujących wyraża opinię większości społeczeństwa. Komentarze pochwalające tzw. „zapierdalanie” po mieście zbierają polubienia, natomiast głosy rozsądku domagające się realnych kar za takie zachowanie są wyśmiewane.
Takie zachowania powinny spotykać się ze społecznym ostracyzmem, a nie z pochwałami. Jeśli zaczynamy normalizować skrajnie niebezpieczną jazdę i wyśmiewać tych, którzy domagają się odpowiedzialności, to warto zadać sobie jedno pytanie: dokąd jako społeczeństwo zmierzamy?
Takie zachowania powinny spotykać się ze społecznym ostracyzmem, a nie z pochwałami. Jeśli zaczynamy normalizować skrajnie niebezpieczną jazdę i wyśmiewać tych, którzy domagają się odpowiedzialności, to warto zadać sobie jedno pytanie: dokąd jako społeczeństwo zmierzamy?