6
Niewolnictwo kojarzy się większości przede wszystkim z jednym kolorem skóry, ale jest to błędne przekonanie. Biali również byli niewolnikami i to na masową skalę. Od XVI w. do XVIII w. berberyjscy korsarze napadali na okręty oraz nadmorskie miejscowości, porywając ludzi w celu późniejszej ich sprzedaży na targach niewolników w Afryce Północnej. Proceder ten uprawial na Morzu Śródziemnym, przy północnych wybrzeżach Hiszpanii i Francji, na wodach u brzegów Wielkiej Brytanii oraz Islandii, w skrajnych przypadkach zapuszczając się nawet w okolice Ameryki Północnej. Napady były tak częste, że wiele nadmorskich miejscowości opustoszało aż do XIX w. Szerzej o tym zjawisko można przeczytać w książce "Białe złoto" Gilesa Miltona.
Kącik czytelniczy dzidowca #14: Białe złoto
Kącik czytelniczy dzidowca #14: Białe złoto
"Białe złoto" to opowieść o Thomasie Pellowie, który jako 11-letni członek załogi okrętu "Francis" został porwany i sprzedany w niewolę, gdzie spędził 23 lata, najpierw jako sługa na dworze sułtana Maroka, później trafiając do podległego mu wojska. Historia bohatera, odtworzona na podstawie źródeł historycznych i jego wspomnień, umieszczona jest w szerszym kontekście, umożliwiając czytelnikowi poznanie losów białych niewolników w Afryce Północnej. Przeważnie znajdowali się oni w znacznie gorszym położeniu niż Pellow. Byli poniżani, torturowani i przetrzymywani w nieludzkich warunkach. Mężczyzn wykorzystywano do kończącej się najczęściej śmiercią z wycieńczenia pracy, kobiety natomiast zaciągano do haremów w wiadomym celu.
Kącik czytelniczy dzidowca #14: Białe złoto
Kącik czytelniczy dzidowca #14: Białe złoto
Szacuje się, że w latach 1530 – 1780 muzułmanie z Maghrebu zniewolili ponad milion białych, europejskich chrześcijan. Większość z nich nie doczekała się wyzwolenia. Tylko osoby z majętnych rodzin mogły liczyć na uwolnienie po zapłaceniu ogromnego okupu. Europejskie potęgi morskie zdołały ostatecznie zakończyć ten proceder drogą dyplomatyczną i wojenną dopiero w XIX w. Temat białego niewolnictwa niemal w ogóle nie przebija się do opinii publicznej, nie jest poruszany też w szkołach, dlatego gorąco polecam tę książkę i wypierdalam.
0.34823608398438