16
Elo dzidki.

Znowu muszę wam pozawracać dupę swoim remontem. Na poprzednie pytania dostawałem zawsze od was dużo wartościowych odpowiedzi, za które dziękuję. Tak więc...

Ściana z oknem, w salonie. Gdy wszedłem na mieszkanie, była pokryta pseudo drewnianymi płytami w stylu późny PRL. Wypierdoliłem je, a pod nimi istny armagedon. Oczyściłem ścianę ze wszystkiego co na niej było i jest krzywa, popękana, a na rogach pokruszona. Pomyślałem, żeby dać tam kamień dekoracyjny albo coś co go imituje, jako że wydaje mi się to najlepszym pomysłem żeby to zamaskować. 

Pytanie, czy zastosować prawdziwy kamień dekoracyjny, jak to:

https://www.castorama.pl/departments/kamie-dekoracyjny-maxstone-volcano-beige-p-ytka-0-41m2-1-op-/5902409748901_CAPL.prd

Czy imitację, jak to, która właściwie niewiele różni się od tapety:

https://www.castorama.pl/departments/samoprzylepne-dekoracyjne-panele-cienne-tapeta-3d-be-owe-70x77cm-heckermann-10-szt/5905325710434_CAPL.prd

Skłaniałbym się ku prawdziwemu kamieniowi i tu pojawiają się pytania:

1. Czy trudno jest to położyć? Dam sobie radę czytając i oglądając instrukcje w internecie, jak nigdy tego nie robiłem?
2. Czym to kleić do ściany?
3. Czym to ciąć?

Z góry dzięki.
0.064193964004517