15
Poczęcie przez połknięcie...
W 1988 roku 15-letnia mieszkanka południowoafrykańskiego państwa Lesotho, zgłosiła się do lokalnego szpitala z objawami porodu. Dziewczyna doznała głębokiego szoku gdy okazało się, że dzieciątko w jej macicy, próbuje utorować sobie drogę na zewnątrz, bo nie miała pojęcia, że jest w ciąży. 

Jeszcze głębszego szoku doznali lekarze, kiedy próba zbadania przez pochwę wykazała brak pochwy (wada wrodzona).

A więc JAK?

Otóż doszukano się w dokumentacji, że dziewczyna była hospitalizowana 278 dni wcześniej z powodu rany kłutej brzucha (ciąża człowiecza trwa 280 dni). Okazało się, że kosę pod żebra w akcie zazdrości sprzedał jej ówczesny chłopak, który przyłapał ją na lodach u innego kolegi.
A więc trzymajcie się - nasienie przyjęte przez nią na pusty żołądek wypłynęło przez ranę do jamy otrzewnej, a napędzane najwyraźniej magią plemniki, odnalazły jajeczko w jajowodzie i kulturalnie przeniosły się z imprezą do ślepo zakończonej macicy.
0.076663970947266