6
No dobra ale jakie są główne benefity z hehe ruchania? Kaskada dopaminowa i wyciszenie lęków i cały hormonalny koktajl który pomoże  Ci złapać psychiczny balans. Tutaj dzieje się prawdziwa magia biochemiczna. Regularny seks tworzy tzw. dodatnie sprzężenie zwrotne
 Kaskada Dopaminowa daje siarczystego klapsa na rozpęd w Twój układ limbiczny(ten od miedzy innymi emocji i motywacji). W trakcie seksu dochodzi do silnego uwalniania dopaminy, która nie tylko potęguje podniecenie, ale fizjologicznie nasila syntezę tlenku azotu.  A bez tlenku azotu nie ma tlenku azotu… Czyli po ludzku konar nie zapłonie.
 ALE Musisz mieć odpowiedni poziom testosteronu, żeby mózg w ogóle uwolnił dopaminę.
 Udany seks obniża poziom kortyzolu który jest naturalnym „antagonistą ” testosteronu. Mniej stresu dzięki seksowi = więcej teścia w systemie = jeszcze większy popęd. To cykl, antyspierdolenia który będzie poprawiał jakość twojego życia
 Wyciszenie lękow czyli  moment twardego resetu bani. Orgazm upośledza twój mózg do reszty xD w obszarach odpowiedzialnych za strach i lęk. To warunek konieczny, by system mógł się w pełni się zregenerować po.
 Wypierdala hormon miłości- oksytocyna, która odpowiada za uczucie zaspokojenia, pomagając utrzymać stan wyciszenia lęku jeszcze długo po. a do tego sprawia że fajnie CI w towarzystwie twojej halynki :D
 Prolaktynowy wyrzut po orgazmie to twój bezpiecznik – informuje organizm, że misja została wykonana, co wywołuje uczucie zaspokojenia i czasowy spadek podniecenia
 Reasumując: Cały ten hormonalny miks będzie działał na twoją zjebaną banie jak ochraniacz i stabilizator. Pomoże poradzić sobie ze stresem, lękami i wpłynie nawet na wyciszenie objawów depresyjnych. Poprawi humor bardziej niż małpka po chujowej robocie. Zwiększy pewność siebie i motywację do życia której mi też czasem brakuje, a nawet upośledzi odczuwanie zmęczenia i bólu. Poprawi też twoją użyjmy z braku lepszego słowa relację a poprawa w kontaktach z pierdolniętą to połowa drogi do psychicznego zdrowia… A PROPOS
Dlaczego zdziadziałeś w małżeństwie? I co ma piernik do wiatraka? Wejście w stabilny, zaangażowany związek naturalnie powoduje to, ze twój teść się potknął i sobie głupi ryj rozwalił XD
 Twój organizm przestawia się z „trybu zdobywcy”, jakbyś kiedyś nim był pajacu XD, na „tryb opiekuna”. Mózg uznaje, jak masz obrączkę na palcu to już wyjebane
 U niektórych mężczyzn i wszystkich dzidowców ten spadek bywa tak duży, że pożądanie własnej partnerki całkowicie znika. Regularna aktywność pomaga „oszukać” ten mechanizm i utrzymać cechy „zdobywcy”. Nie chcesz dymać swojej Halynki? To rób to z niechęcią.
0.063539981842041