Technologia
7 m
29
Telewizory smart miały być wygodne.
Jedno urządzenie do wszystkiego. Netflix, YouTube, konsola, telewizja.
Problem w tym, że coraz częściej zaczynają działać jak baner reklamowy stojący w salonie.
A ostatnio przekonali się o tym użytkownicy telewizorów Hisense…
Jedno urządzenie do wszystkiego. Netflix, YouTube, konsola, telewizja.
Problem w tym, że coraz częściej zaczynają działać jak baner reklamowy stojący w salonie.
A ostatnio przekonali się o tym użytkownicy telewizorów Hisense…
Właściciele zaczęli zgłaszać dziwną rzecz.
Podczas wykonywania zwykłych czynności pojawia się pełnoekranowa reklama.
Na przykład gdy:
- włączasz telewizor
- zmieniasz kanał
- przełączasz wejście HDMI
Najlepsze jest to, że reklamy nie można pominąć. Trzeba poczekać aż się skończy.
Czyli chcesz odpalić konsolę, a telewizor najpierw wyświetla ci reklamę chipsów albo samochodu.
Problem pojawił się w kilku krajach
Sprawę sprawdziły media w Hiszpanii.
Testy potwierdziły, że reklamy rzeczywiście się pojawiają.
Podobne zgłoszenia zaczęły pojawiać się też w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Czyli nie jest to więc pojedynczy przypadek.
Firma Hisense przyznała, że reklamy faktycznie się pojawiły.
Według producenta był to tylko eksperyment reklamowy przeprowadzony w Hiszpanii. Test miał sprawdzić nowe formaty reklam w systemie telewizora.
Problem w tym, że użytkownicy z innych krajów nadal widzą reklamy.
Dlaczego telewizor w ogóle pokazuje reklamy?
Wiele modeli działa na systemie VIDAA OS, który niedawno przemianowano na Home OS. Taki system współpracuje z sieciami reklamowymi dla telewizorów podłączonych do internetu. Czyli telewizor przestaje być tylko ekranem. Zaczyna być platformą reklamową. A skoro sporo użytkowników twierdzi, że reklamy pojawiły się dopiero po aktualizacji systemu, to tym bardziej zaczyna to mieć sens.
Wyobrażasz to sobie? Kupujesz normalny telewizor, bez jakichś gównianych reklam. A kilka miesięcy później aktualizacja dodała je do urządzenia.
I tu dochodzimy do ważnej rzeczy:
Takie pomysły działają tylko wtedy, gdy ludzie je akceptują. Te testy raczej też miały na celu sprawdzenie sentymentu.
Jeżeli użytkownicy od razu zaczną takie praktyki bojkotować i robić wokół nich aferę, producenci być może się z nich wycofają.
Jeżeli natomiast wszyscy wzruszą ramionami i powiedzą „trudno”, to za kilka lat może się okazać, że reklamy przy zmianie HDMI będą standardem w każdym telewizorze.
Historia technologii pokazuje jedną rzecz.
Opór użytkowników czasem naprawdę działa.
Brak oporu prawie zawsze kończy się tym, że reklamy pojawiają się w kolejnym miejscu. I kolejnym. I jeszcze jednym. Dokładam więc tym wpisem swoją cegiełkę do sprzeciwu wobec takich praktyk.
Podczas wykonywania zwykłych czynności pojawia się pełnoekranowa reklama.
Na przykład gdy:
- włączasz telewizor
- zmieniasz kanał
- przełączasz wejście HDMI
Najlepsze jest to, że reklamy nie można pominąć. Trzeba poczekać aż się skończy.
Czyli chcesz odpalić konsolę, a telewizor najpierw wyświetla ci reklamę chipsów albo samochodu.
Problem pojawił się w kilku krajach
Sprawę sprawdziły media w Hiszpanii.
Testy potwierdziły, że reklamy rzeczywiście się pojawiają.
Podobne zgłoszenia zaczęły pojawiać się też w Wielkiej Brytanii czy Niemczech. Czyli nie jest to więc pojedynczy przypadek.
Firma Hisense przyznała, że reklamy faktycznie się pojawiły.
Według producenta był to tylko eksperyment reklamowy przeprowadzony w Hiszpanii. Test miał sprawdzić nowe formaty reklam w systemie telewizora.
Problem w tym, że użytkownicy z innych krajów nadal widzą reklamy.
Dlaczego telewizor w ogóle pokazuje reklamy?
Wiele modeli działa na systemie VIDAA OS, który niedawno przemianowano na Home OS. Taki system współpracuje z sieciami reklamowymi dla telewizorów podłączonych do internetu. Czyli telewizor przestaje być tylko ekranem. Zaczyna być platformą reklamową. A skoro sporo użytkowników twierdzi, że reklamy pojawiły się dopiero po aktualizacji systemu, to tym bardziej zaczyna to mieć sens.
Wyobrażasz to sobie? Kupujesz normalny telewizor, bez jakichś gównianych reklam. A kilka miesięcy później aktualizacja dodała je do urządzenia.
I tu dochodzimy do ważnej rzeczy:
Takie pomysły działają tylko wtedy, gdy ludzie je akceptują. Te testy raczej też miały na celu sprawdzenie sentymentu.
Jeżeli użytkownicy od razu zaczną takie praktyki bojkotować i robić wokół nich aferę, producenci być może się z nich wycofają.
Jeżeli natomiast wszyscy wzruszą ramionami i powiedzą „trudno”, to za kilka lat może się okazać, że reklamy przy zmianie HDMI będą standardem w każdym telewizorze.
Historia technologii pokazuje jedną rzecz.
Opór użytkowników czasem naprawdę działa.
Brak oporu prawie zawsze kończy się tym, że reklamy pojawiają się w kolejnym miejscu. I kolejnym. I jeszcze jednym. Dokładam więc tym wpisem swoją cegiełkę do sprzeciwu wobec takich praktyk.