Humor
7 m
4
Piotr Konieczka to postać symboliczna – uznaje się go za pierwszego polskiego żołnierza, który zginął w walce podczas II wojny światowej.
Wybrał walkę do samego końca w pojedynkę
Oto kluczowe fakty z jego ostatniej walki:
-Czas i miejsce: 1 września 1939 roku, około godziny 01:10 w nocy (czyli ponad 3 godziny przed atakiem na Westerplatte). Strażnica Straży Granicznej w miejscowości Jeziorki (pod Nakłem nad Notecią)
-Przebieg ataku: Niemiecka grupa dywersyjna (złożona z lokalnych Niemców i agentów Abwehry) zaatakowała polski urząd celny i strażnicę. Wywiązała się gwałtowna strzelanina
-Samotny opór: Po pierwszym ataku polscy strażnicy i żołnierze z placówki wzmacniającej zaczęli się wycofywać pod naporem przeważających sił. Konieczka, obsługujący karabin maszynowy, odmówił odwrotu. Został na stanowisku, by osłaniać kolegów.
-Śmierć: Przez kilkanaście minut skutecznie ryglował ogniem drogę napastnikom. Został ranny, a gdy skończyła mu się amunicja, Niemcy dopadli go na stanowisku. Zginął zmasakrowany kolbami karabinów i bagnetami.
Przyjmuje się, że zginął ok. godziny 01:10 w nocy, 1 września 1939 roku. To ponad 3 godziny przed atakiem na Westerplatte. Stał się tym samym prawdopodobnie pierwszą ofiarą walki zbrojnej tej wojny na terenie Polski
Dlaczego to ważne?
Przez lata narracja o początku wojny skupiała się wyłącznie na Westerplatte (4:45). Historia Konieczki pokazuje, że walka zaczęła się wcześniej, a „zwykli” rezerwiści (Piotr był rolnikiem powołanym do wojska) stawiali fanatyczny opór od pierwszej minuty inwazji
Wybrał walkę do samego końca w pojedynkę
Oto kluczowe fakty z jego ostatniej walki:
-Czas i miejsce: 1 września 1939 roku, około godziny 01:10 w nocy (czyli ponad 3 godziny przed atakiem na Westerplatte). Strażnica Straży Granicznej w miejscowości Jeziorki (pod Nakłem nad Notecią)
-Przebieg ataku: Niemiecka grupa dywersyjna (złożona z lokalnych Niemców i agentów Abwehry) zaatakowała polski urząd celny i strażnicę. Wywiązała się gwałtowna strzelanina
-Samotny opór: Po pierwszym ataku polscy strażnicy i żołnierze z placówki wzmacniającej zaczęli się wycofywać pod naporem przeważających sił. Konieczka, obsługujący karabin maszynowy, odmówił odwrotu. Został na stanowisku, by osłaniać kolegów.
-Śmierć: Przez kilkanaście minut skutecznie ryglował ogniem drogę napastnikom. Został ranny, a gdy skończyła mu się amunicja, Niemcy dopadli go na stanowisku. Zginął zmasakrowany kolbami karabinów i bagnetami.
Przyjmuje się, że zginął ok. godziny 01:10 w nocy, 1 września 1939 roku. To ponad 3 godziny przed atakiem na Westerplatte. Stał się tym samym prawdopodobnie pierwszą ofiarą walki zbrojnej tej wojny na terenie Polski
Dlaczego to ważne?
Przez lata narracja o początku wojny skupiała się wyłącznie na Westerplatte (4:45). Historia Konieczki pokazuje, że walka zaczęła się wcześniej, a „zwykli” rezerwiści (Piotr był rolnikiem powołanym do wojska) stawiali fanatyczny opór od pierwszej minuty inwazji
Jak podał Głos Wielkopolski, 2 września Giersz, chłop z Jeziorek, na konnym wozie przywiózł do Śmiłowa, gdzie znajduje się kościół i cmentarz, zwłoki kpr. Konieczki oraz bestialsko zabitego siekierą strażnika granicznego Szczepana Ławniczaka.
Do wozu podszedł oficer Wehrmachtu w randze majora i zażądał odkrycia zwłok. Dowiedział się, że jeden z zabitych, to żołnierz, który sam bronił posterunku w Jeziorkach. Wówczas major rzekł: „To jest bohater. Jako żołnierz nie złamał przysięgi”. Potem zasalutował zmarłemu żołnierzowi.
Ostatecznie obaj, Konieczka i Ławniczaka, spoczęli we wspólnej mogile, w pełnym umundurowaniu, na cmentarzu parafialnym w Śmiłowie.
Do wozu podszedł oficer Wehrmachtu w randze majora i zażądał odkrycia zwłok. Dowiedział się, że jeden z zabitych, to żołnierz, który sam bronił posterunku w Jeziorkach. Wówczas major rzekł: „To jest bohater. Jako żołnierz nie złamał przysięgi”. Potem zasalutował zmarłemu żołnierzowi.
Ostatecznie obaj, Konieczka i Ławniczaka, spoczęli we wspólnej mogile, w pełnym umundurowaniu, na cmentarzu parafialnym w Śmiłowie.