Nicolas Oudinot zaczynał służbę w wieku 17 lat jako zwykły szeregowy. Jak wielu, dzięki rewolucji francuskiej dosłużył się stopnia generalskiego. W trakcie późniejszych wojen napoleońskich otrzymał „awans” na buławę marszałkowską (marszałek był tytułem cywilnym).
Oudinot był ranny ponad 30 razy – kule, szable, bagnety oraz kartacze. Wszystko już przerabiał. Lekarze zszywali go tyle razy, że podobno żartowano, iż więcej było w nim nici niż człowieka.
Brał udział w najważniejszych kampaniach napoleońskich – od Włoch, przez Austrię, aż po Rosję. Mimo tylu ran zawsze wracał na front. Prawdziwy terminator XIX wieku.
Co ciekawe, nie był uznawany za wybitnego stratega, ale nadrabiał to odwagą i lojalnością. Napoleon ufał mu bezgranicznie, wiedząc, że Oudinot wykona każdy rozkaz, nawet jeśli oznaczało to niemal pewną śmierć.
Finalnie jego lojalność była bliższa Francji niż samemu Napoleonowi, który nadał mu tytuły. W trakcie Stu Dni opowiedział się za monarchią. Pomimo wielu ran dożył sędziwego wieku 80 lat.
Oudinot był ranny ponad 30 razy – kule, szable, bagnety oraz kartacze. Wszystko już przerabiał. Lekarze zszywali go tyle razy, że podobno żartowano, iż więcej było w nim nici niż człowieka.
Brał udział w najważniejszych kampaniach napoleońskich – od Włoch, przez Austrię, aż po Rosję. Mimo tylu ran zawsze wracał na front. Prawdziwy terminator XIX wieku.
Co ciekawe, nie był uznawany za wybitnego stratega, ale nadrabiał to odwagą i lojalnością. Napoleon ufał mu bezgranicznie, wiedząc, że Oudinot wykona każdy rozkaz, nawet jeśli oznaczało to niemal pewną śmierć.
Finalnie jego lojalność była bliższa Francji niż samemu Napoleonowi, który nadał mu tytuły. W trakcie Stu Dni opowiedział się za monarchią. Pomimo wielu ran dożył sędziwego wieku 80 lat.