59
Czołem
Jak tak się w piątek źle czułem i na weeke mnie rozłożyło. Goraczka, gardło, katar.
Weekend przecierpiałem i  dzisiaj udałem się do pracy. Głos mam zmieniony, oczy spuchnięte i trochę gorączki którą zbijam ibuprofenem. Biorę tabletkę co 6 godzin. 
Z nosa to kran mógłbym zrobić tak leci.

Wielkie oburzenie bo przyszedłem do pracy. Szef zadowolony, ja też bo nie upierdoli mi pensji tylko współpracownicy szuje się przypierdalają. 

U was też takie zacofanie czy normalnie was traktują w trakcie przeziębienia. 
Wg mnie katar to nie choroba.

PS. Co polecacie na katar, pseudo efedryna już nie działa. Cirrus odpada, Ibuprom zatok też, Olbas też nie działa.
0.066832065582275