7
Kurt Vonnegut to amerykański pisarz znany z prowokacyjnych, w jego czasach wręcz kontrowersyjnych powieści pisanych w nurcie surrealistycznym. W swojej twórczości uwypukla absurdy i niegodziwości dziejące się na świecie. Jednym z jego najbardziej znanych dzieł jest wydane w 1973 r. "Śniadanie mistrzów".
Kącik czytelniczy dzidowca #16: Śniadanie mistrzów
Książka jest satyrycznym komentarzem na temat różne problemy społeczne, takie jak degradacja środowiska, rasizm, nierówności, wojny, dehumanizacja człowieka. W szerszym ujęciu można mówić o wyśmianiu absurdalności ludzkiego życia, pełnego niesprawiedliwości, cierpienia i szaleństwa. Choć treść mocno nasycona jest amerykańską perspektywą lat 70., wiele problemów, w nieco innej formie, wydaje się aktualnych również dzisiaj. Fabuła skupia się na losach dwóch bohaterów: Kilgore'a Troute'a i Dwayne'a Hoovera.
Kącik czytelniczy dzidowca #16: Śniadanie mistrzów
Dwayne Hoover to najbogatszy człowiek w Midland City, gdzie toczy się większość akcji powieści. Dorobił się na sprzedaży samochodów, jest właścicielem hoteli, restauracji i wielu innych obiektów w mieście. Na początku przedstawia się go jako osobę twardo stąpającą po ziemi, jednak zaczyna się to zmieniać. Oprócz kryzysu egzystencjalnego pojawiają się u niego problemy ze zdrowiem psychicznym.
Kącik czytelniczy dzidowca #16: Śniadanie mistrzów
Kilgore Trout jest pisarzem science fiction. Stanowi alter ego Vonneguta. Postać ta pojawia się w kilku jego książkach. Mimo licznych dzieł na koncie nie doczekał się sławy. Wynika to przede wszystkim z ich kiepskiej jakości. Są przywoływane w celu wyśmiania jakiegoś zagadnienia wplecionego w fabułę. Przykładowo, napisał powieść “Pangalaktyczny namiestnik”, której bohater wynalazł sposób na rozmnażanie się w rosole. Ścinał żywe komórki z prawej dłoni, wrzucał do rosołu i poddawał działaniu promieni kosmicznych. Powstawały z tego dzieci wyglądające tak samo, jak on.
Kącik czytelniczy dzidowca #16: Śniadanie mistrzów
Spotkanie obu bohaterów jest momentem kulminacyjnym powieści. Nim do niego dojdzie, czytelnik patrzy na świat oczami raz jednego, raz drugiego. Ich sposoby widzenia świata i interakcji z nim służą jako satyryczny komentarz amerykańskiej rzeczywistości w latach 70., jednak wiele kwestii pozostaje aktualnych również dziś i u nas. Obie perspektywy spina w całość narrator, który na różne sposoby bierze aktywny udział w przedstawianiu fabuły, m.in. dodając swoje przemyślenia i rysunki lub wplatając wątki osobiste.
Kącik czytelniczy dzidowca #16: Śniadanie mistrzów
Książka w momencie wydania szokowała. Mocno i dosadnie krytykowała ówczesny styl życia. Do dzisiaj właściwie niewiele się zmieniło, stąd też z współczesnej perspektywy jej treść już tak nie wzburza. Zdążyliśmy przyzwyczaić się do tego, jaki świat jest. Brak odkrywczych rzeczy nie przeszkadza, są też bowiem ciekawe rozkminy filozoficzne, ale bez obaw - podano je w przyswajalnej formie. Narracja prowadzona jest w zabawny sposób, humor to taka mieszanina jajcurów i ironii. “Śniadanie mistrzów” to zatem ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć. Polecam i wypierdalam.
0.06449818611145