7
Kurt Vonnegut to amerykański pisarz znany z prowokacyjnych, w jego czasach wręcz kontrowersyjnych powieści pisanych w nurcie surrealistycznym. W swojej twórczości uwypukla absurdy i niegodziwości dziejące się na świecie. Jednym z jego najbardziej znanych dzieł jest wydane w 1973 r. "Śniadanie mistrzów".
Książka jest satyrycznym komentarzem na temat różne problemy społeczne, takie jak degradacja środowiska, rasizm, nierówności, wojny, dehumanizacja człowieka. W szerszym ujęciu można mówić o wyśmianiu absurdalności ludzkiego życia, pełnego niesprawiedliwości, cierpienia i szaleństwa. Choć treść mocno nasycona jest amerykańską perspektywą lat 70., wiele problemów, w nieco innej formie, wydaje się aktualnych również dzisiaj. Fabuła skupia się na losach dwóch bohaterów: Kilgore'a Troute'a i Dwayne'a Hoovera.
Dwayne Hoover to najbogatszy człowiek w Midland City, gdzie toczy się większość akcji powieści. Dorobił się na sprzedaży samochodów, jest właścicielem hoteli, restauracji i wielu innych obiektów w mieście. Na początku przedstawia się go jako osobę twardo stąpającą po ziemi, jednak zaczyna się to zmieniać. Oprócz kryzysu egzystencjalnego pojawiają się u niego problemy ze zdrowiem psychicznym.
Kilgore Trout jest pisarzem science fiction. Stanowi alter ego Vonneguta. Postać ta pojawia się w kilku jego książkach. Mimo licznych dzieł na koncie nie doczekał się sławy. Wynika to przede wszystkim z ich kiepskiej jakości. Są przywoływane w celu wyśmiania jakiegoś zagadnienia wplecionego w fabułę. Przykładowo, napisał powieść “Pangalaktyczny namiestnik”, której bohater wynalazł sposób na rozmnażanie się w rosole. Ścinał żywe komórki z prawej dłoni, wrzucał do rosołu i poddawał działaniu promieni kosmicznych. Powstawały z tego dzieci wyglądające tak samo, jak on.
Spotkanie obu bohaterów jest momentem kulminacyjnym powieści. Nim do niego dojdzie, czytelnik patrzy na świat oczami raz jednego, raz drugiego. Ich sposoby widzenia świata i interakcji z nim służą jako satyryczny komentarz amerykańskiej rzeczywistości w latach 70., jednak wiele kwestii pozostaje aktualnych również dziś i u nas. Obie perspektywy spina w całość narrator, który na różne sposoby bierze aktywny udział w przedstawianiu fabuły, m.in. dodając swoje przemyślenia i rysunki lub wplatając wątki osobiste.
Książka w momencie wydania szokowała. Mocno i dosadnie krytykowała ówczesny styl życia. Do dzisiaj właściwie niewiele się zmieniło, stąd też z współczesnej perspektywy jej treść już tak nie wzburza. Zdążyliśmy przyzwyczaić się do tego, jaki świat jest. Brak odkrywczych rzeczy nie przeszkadza, są też bowiem ciekawe rozkminy filozoficzne, ale bez obaw - podano je w przyswajalnej formie. Narracja prowadzona jest w zabawny sposób, humor to taka mieszanina jajcurów i ironii. “Śniadanie mistrzów” to zatem ciekawa pozycja, po którą warto sięgnąć. Polecam i wypierdalam.