Wiedza
5 m
77
Podatek dochodowy płacisz od tego, co realnie zyskałeś dzięki funkcjonowaniu państwa, jego infrastrukturze, bezpieczeństwu, sądom, edukacji pracowników czy stabilności rynku. Im więcej zarabiasz, tym więcej korzystasz z systemu i tym więcej jesteś w stanie oddać. To logiczne.
Dlaczego więc samo opodatkowanie konsumpcji, czyli VAT, nie wystarczy?
Bo bogaty człowiek nie zwiększa konsumpcji proporcjonalnie do dochodów. Ktoś zarabiający 10 razy więcej nie zje 10 razy więcej chleba ani nie kupi 10 pralek. Podstawowe potrzeby mają limit. Nadwyżka pieniędzy idzie w aktywa, luksus i kapitał: jachty, Ferrari, zagraniczne nieruchomości, fundusze inwestycyjne. I wtedy ogromna część tego kapitału po prostu wypływa z kraju.
VAT działa głównie na masową lokalną konsumpcję. Problem w tym, że najbogatsi relatywnie wydają mniejszą część swoich dochodów na zwykłą konsumpcję niż klasa średnia czy biedniejsi. Gdyby państwo utrzymywało się wyłącznie z VAT-u, ciężar finansowania systemu spadłby głównie na ludzi, którzy wydają prawie całą wypłatę na życie.
Podatek dochodowy jest więc zabezpieczeniem przed sytuacją, w której kapitał generowany w kraju przestaje realnie uczestniczyć w utrzymaniu tego kraju. To mechanizm, który mówi: "Skoro zarobiłeś tutaj dzięki temu państwu i temu społeczeństwu, to część wartości zostaje tutaj, niezależnie od tego, czy wydasz ją na polski chleb, czy włoskie Ferrari."
Dlaczego więc samo opodatkowanie konsumpcji, czyli VAT, nie wystarczy?
Bo bogaty człowiek nie zwiększa konsumpcji proporcjonalnie do dochodów. Ktoś zarabiający 10 razy więcej nie zje 10 razy więcej chleba ani nie kupi 10 pralek. Podstawowe potrzeby mają limit. Nadwyżka pieniędzy idzie w aktywa, luksus i kapitał: jachty, Ferrari, zagraniczne nieruchomości, fundusze inwestycyjne. I wtedy ogromna część tego kapitału po prostu wypływa z kraju.
VAT działa głównie na masową lokalną konsumpcję. Problem w tym, że najbogatsi relatywnie wydają mniejszą część swoich dochodów na zwykłą konsumpcję niż klasa średnia czy biedniejsi. Gdyby państwo utrzymywało się wyłącznie z VAT-u, ciężar finansowania systemu spadłby głównie na ludzi, którzy wydają prawie całą wypłatę na życie.
Podatek dochodowy jest więc zabezpieczeniem przed sytuacją, w której kapitał generowany w kraju przestaje realnie uczestniczyć w utrzymaniu tego kraju. To mechanizm, który mówi: "Skoro zarobiłeś tutaj dzięki temu państwu i temu społeczeństwu, to część wartości zostaje tutaj, niezależnie od tego, czy wydasz ją na polski chleb, czy włoskie Ferrari."