60
Prośba o poradę hydrauliczną (chyba)
Jakiś czas temu kupiłęm chatę w Hiaszpanii, w górach. Z chatą wszystko git tylko jakieś takie pierdoły mnie wkurwiają:

1. Ciśnienie wody jest kosmicznie niskie. Jak córka myje łeb pod prysznicem to musi centralnie do michy najpierw sobie wody nalać żeby wypłukać, bo z prysznica dosłownie kapie. Jak rozumiem to problem całego miasteczka. Mówią, że w górach po prostu jest niskie ciśnienie.

2. Woda jest wykurwiście twarda. Tak bardzo, że mam wrażenie że pralki zmywarki i takie tam wytrzymają mi kilkakrotnie krócej niż gdzie indziej.

3. No kurwa jest słońce jak ja pierdolę a wodę grzeje piec gazowy z jakiegoś powodu. 

I teraz co sobie wykombinowałem.

Chciałbym wpierdolić w chacie jakiś taki zbiornik - bufor w którym byłoby z 300 litrów wody zimnej. I jakąś pewnie pompę - że jak się otworzy kran gdzieś to ciśnienie spadnie jej na wyjściu i zacznie pompować tę wodę z tego bufora pod ciśnieniem póki kran się nie zamknie i ciśnienie znowu nie urośnie na wylocie. Czy coś. 

Chciałbym postawić tam zmiękczacz do wody taki na całą chatę i filtr bo serio, woda jest paskudna i cała wiocha pije tylko butelkowaną. A ja kurwom z nestle nie dam zarobić.

No i problem 3 - po pierwsze chciałbym duży bojler bo ten piecyk gazowy ledwo grzeje, a po drugie chciałbym na dachu postawić taki pierdolnik do grzania wody słońcem. I niech leci do tego bojlera a gazem ewentualnie się dogrzeje,

Nie wiem jak całe ustrojstwo którego potrzebuję sie nazywa - to raz. Poza tym nie wiem czy to w ogóle ma sens bo nie jestem hydraulikiem. A po trzecie - kurwa ciężko będzie upchnąć gdzieś i zbiornik buforowy na 300l i bojler na pewnie 100-200 litrów.

Tak czy inaczej - zna sie ktoś? Możecie poradzić?
0.036275863647461