20
Pomijając dyskusje o samym sensie powstania (ja uważam że było to zbiorowe samobójstwo rękami Niemców) oraz jego dzisiejszym użyciu społeczno-politycznym (ja uważam że kult klęsk tworzy naród przegranych), czy was też cholernie wkurwia jedna rzecz?

Syreny alarmowe. Kilka dni temu spadła na Polskę rakieta, za naszą wschodnią granicą trwa wojna i ciągle z obu stron latają różne wojskowe obiekty. W takiej sytuacji nasz system alarmowania o zagrożeniu powinien być w gotowości i być używany gdy zajdzie taka realna potrzeba. W obecnej sytuacji to jak rzeczywiście zacznie się jakiś atak to ludzie zamiast uciekać do piwnic będą się zastanawiać jakiego którego powstania jest dziś rocznica. A jeśli już się uparli że ten kretynizm jest potrzebny by łechtać czyjeś ego, to alert RCB powinien przychodzić kilka godzin wcześniej i informować o użyciu syren.

Jest to kolejny z wielu przykładów jak dla szopki medialnej naraża się bezpieczeństwo publiczne, i jak obrona cywilna, system alarmowania i świadomość społeczna zagrożeń leży i kwiczy.
To o tyle smutne że jedną decyzją i zerowymi kosztami można by to naprawić.
0.092461109161377