14
Alimenty cz.8
Witam wszystkich dzidowców, 
Jako że mój przypadek rozwodu jest dość ciekawy i specyficzny i wielu z was mogłem choć trochę doradzić ( bo po poszczególnych dziadach miałem od was kilka wiadomości z forma zapytania i pomocy) postanowiłem wrzucić kolejna dzidę.
Otóż moja była żona w ciągu ostatnich kilku dni wystosowała do mnie oficjalne pismo zwracając się do mnie per "szanowny panie" ( przy czym czytając to mało co nie udlawilem się kawą bo przypomniało mi się jak wielokrotnie wyzywałanie od chujów, debilów itp a moich rodziców od frajerów wieśniaków itd), żebym wyraził zgodę na " zniesienie zajęcia egzekucyjnego z działek nr A i B celem zaspokojenia mojego roszczenia" czytaj spłacenia długu alimentacyjnego, przy czym pismo jest pełne frazesów takich jak " polubowne załatwienie sprawy" "zwracam się do Pana z prośbą" " proszę pana o wyrażenie zgody" ogólnie pismo wygląda jak jakiś gotowiec ściągnięty z internetu lub podyktowany przez adwokata na jakiejś darmowej poradzie prawnej i przepisany odręcznie na kartce papieru. Oczywiście na końcu sformułowanie " z wyrazami szacunku" i podpis oczywiście moim nazwiskiem choć w mediach społecznościowych dzień po ostatniej rozprawie rozwodowej zmieniła swoje dane na nazwisko panieńskie. 
Ja oczywiście nie taki głupi jestem jak ona myśli wygooglałem sobie "działki na sprzedaż {nazwa miejscowości} i wyskoczyło mi na pierwszej stronie, 2 działki rolne wystawione a jakże za pośrednictwem biura nieruchomości za niecałe 50k zl. Po tym przeprowadziłem swoje poszukiwania żeby dowiedzieć się jak to wygląda od strony komornika, a więc
1. Komornik zabiera tyle kasy ile jest długu wraz z jego kosztami, resztę kasy zobowiązany jest jej zwrócić.
2. Po spłacie długu sporo pieniędzy by jej zostało tak więc jeśli ma inne długi spłaca reszta kasy i żegna się że wszystkimi komornikami.
3. Komornik po spłacie długu alimentacyjnego ma obowiązek powiadomić właściwy sąd rejonowy żeby zostało wykreślone zajęcie nieruchomości w KW.
4. Jeśli nie ma długu alimentacyjnego a alimenty będą płacone na bieżąco w przypadku gdy dalej sciagalbym alimenty za pośrednictwem komornika, to komornik nie ma prawa wjechać na KW
5. Ex po jakimś czasie znów ma pełną władzę nad swoim majątkiem i może z nim zrobić co chce a znając życie fikcyjnie by z nim spierdolina ( wiem wiem jest art 303 kk ale jak zderzyłem się z tym jak działają sądy i prokuratury w pl to sprawa by została umorzona tak jak inne sprawy które zakładałem a były dla mnie oczywiste a w uzasadnieniu prokuratury było zawsze napisane " pomimo zaistniałych przesłanek brak jest dostatecznych dowodów wskazujących na wyczerpanie znamion przestępstwa")
Reasumując, ktoś dobrze podpowiada mojej ex bo za ułamek wartości majątku (może z 1/10) może  pozbyć się komornika a tym samym problemów w przyszłości i liczy na to że ja polecę na kilka tysięcy złotych, a jak wszyscy wiemy ziemia zawsze jest w cenie a ja głupi nie jestem.
Nie dam się nabrać, niech spierdala w podskokach, niech wie że mając dług wobec dzieci będę ją konsekwentnie trzymał na smyczy. 
Dziękuję wszystkim za porady z poprzednich dzid i zapraszam do dyskusji.
Baby to jednak chuje z cyckami.
A ja się nie dam jej wyruchać o nie.
Pisze to też dla was bo jeśli któryś z was jest w podobnej sytuacji jak ja, może chociaż mi trochę pomogę.
0.060213088989258