40
Po zaledwie półrocznym szukaniu motywacji nadeszła część druga wpisu o Bayer. W tej części starałem się zachować chronologię od rozpadu IG Farben do roku 2000.
Bayer cześć druga
Bayer jako samodzielny podmiot pojawia się w roku 1951 i bardzo szybko staje się symbolem braku denazyfikacji, zwłaszcza przez osobę Fritza ter Meera, który w procesie norymberskim (1948) odpowiadał za grabieże, zniewolenie, eksperymenty na więźniach. W trakcie procesu stwierdził, że „więźniom nie wyrządzono szczególnej krzywdy, bo i tak mieli zostać zabici”. Dostał zawrotne 7 lat więzienia, ale żeby nie było mu smutno, wyszedł na wolność w 1950 – podobno za dobre sprawowanie. W 1956 roku zniesiono prawo zakazujące skazanym zbrodniarzom wojennym stanowisk kierowniczych i wtedy właśnie objął funkcję przewodniczącego rady nadzorczej Bayer AG, który jeszcze do 2007 roku miał fundację stypendialną jego imienia.
Bayer cześć druga
Pierwsze związki Bayer i Monsanto miały miejsce już na przełomie lat 50. i 60., jako że Bayer nie mógł wejść na rynek USA, więc razem z Monsanto założono Mobay Chemical Corporation, która dostarczała między innymi do Monsanto składniki do produkcji „Agent Orange”. 
Środek ten (jako jeden z kilku, stanowił blisko 60% wszystkich użytych) stosowany był w Wietnamie przez armię USA w ramach operacji „Ranch Hand”, która miała na celu pozbawienie dżungli liści, aby ograniczyć ryzyko zasadzek. Następnie stosowano go także na pola, aby odciąć wroga od dostaw żywności. Podczas tej akcji różnymi środkami spryskano obszar wielkości przynajmniej 2 milionów hektarów. Szacuje się, że użycie tej substancji doprowadziło do śmierci około 400 tysięcy osób, a ponad milion doznało trwałych uszkodzeń ciała i problemów zdrowotnych. Tylko w USA uznano związek tej substancji z 19 chorobami u weteranów, natomiast badania w Wietnamie wskazują na długofalowy wpływ na choroby układu krążenia i niepełnosprawność ruchową.
Bayer cześć druga
Z historii firmy Bayer można wyciągnąć wniosek, że zawsze „mieli łeb do interesów”. Pierwsza duża wtopa zakupowa to Cutter Laboratories przejęte w 1974. Do tej pory zasłynęła głównie poprzez szczepionkę na polio, która zaraziła tą chorobą 220 tysięcy osób w 1955 roku, a teraz opracowała lek Koate wytwarzany z osocza i stosowany w leczeniu hemofilii. Co tu mogło pójść nie tak? W sumie to oprócz zakażenia części pacjentów wirusem HIV lub WZW typu C, tuszowania tego, zaniżania wysokości odszkodowań lub umniejszania swojej winy – wszystko było git.
Bayer cześć druga
Ale wróćmy do początku. Na przełomie lat 70/80 Koate (czynnik VIII) stał się standardowym lekiem dla chorych na hemofilię. Jako że nie było wtedy testów przesiewowych na HIV, to kilku dawców chorych mogło zakazić całą partię. Dawcy otrzymywali wynagrodzenie za osocze, więc wiadomo, kogo to przyciągało.

W 1982 roku amerykańskie CDC (Centrum Kontroli Chorób) odnotowuje pierwsze przypadki AIDS u trzech hemofilików, co sugeruje związek z preparatami krwiopochodnymi. Już w styczniu 1983 wewnętrzna korespondencja Cuttera ujawnia, że firma wie o „mocnych dowodach” na przenoszenie AIDS przez produkty osoczowe. W marcu 1983 CDC oficjalnie ostrzega, że produkty krwiopochodne „wydają się być odpowiedzialne” za AIDS wśród hemofilików. Cutter, zamiast działać, wysyła do dystrybutorów list, w którym określa obawy jako „centrum irracjonalnej reakcji”. 29 lutego 1984 Cutter, jako ostatnia z czterech głównych firm, uzyskuje w USA zgodę na sprzedaż podgrzewanej, bezpieczniejszej wersji leku (co skutecznie zabijało wirusa), a mimo to nadal produkuje i sprzedaje starą, niebezpieczną wersję. W notatkach z listopada 1984 roku czytamy wprost: „Istnieje nadmiar niepodgrzewanego zapasu” – trzeba go było sprzedać. Dokumenty wskazują, że stary czynnik VIII był sprzedawany po lutym 1984 roku do Japonii, Hongkongu, Tajwanu, Malezji, Singapuru, Indonezji, Argentyny i Brazylii – w ilości ponad 100 tysięcy fiolek. Spośród ok. 4,5 tys. chorych na hemofilię w Japonii aż 2 tys. osób zaraziło się wirusem HIV w pierwszej połowie lat 80. Do czasu ugody w 1996 r. zmarło prawie 400 spośród 800 powodów wnoszących pozew. Łączna suma odszkodowań to minimum 300 milionów dolarów – minimum dlatego, że w części spraw warunki ugody objęte są klauzulą poufności.
Bayer cześć druga
W latach 80–90 Bayer wprowadzał pestycydy o co najmniej znaczącym wpływie na środowisko. Głośna była sprawa preparatu Gaucho we Francji. W 1994 roku pszczelarze zaczęli alarmować o znacznych spadkach populacji pszczół, co zbiegło się w czasie z wprowadzeniem Gaucho na rynek. Okazało się, że produkt ten przeszedł nieodpowiednią metodykę ryzyka – nie uwzględniono skutków, jakie dla kolonii pszczół będzie miał pestycyd przyniesiony z pyłkiem do ula. Po przepychankach sądowych Francja zakazała stosowania tego środka, a w ramach ugody Bayer zaproponował jednemu z rolników umieszczenie tablic ostrzegawczych na polu. Ten ugodę odrzucił, argumentując to tym, że „pszczoły nie potrafią czytać”.
Bayer cześć druga
W Brazylii i Peru ulubionym stwierdzeniem prawników Bayera było „nieodpowiednie użycie” – a dotyczyło to środka Baysiston i Folidol stosowanego głównie przez plantatorów kawy i… morderców. Środek był praktycznie bezwonny, w postaci białego proszku, często sprzedawany w białych saszetkach ze skąpymi oznaczeniami – co miało i tak mały wpływ w społeczeństwie, które w dużej części nie potrafiło sprawnie czytać. Szacuje się, że 0,84 grama może zabić człowieka o masie 70 kg, o czym przekonało się co najmniej 30 rolników z Brazylii. Firma oczywiście zrzucała wszystko na nieodpowiednie użycie. Bayer wywierał presję na lokalne władze i lekarzy, aby minimalizowali obawy związane z produktem. Firma groziła pozwami gminom, które chciały ograniczyć jego użycie, a szpitalom nakazywała, by nie wpisywały „zatrucia Baysistonem” ani nawet „zatrucia pestycydami” w aktach zgonu.

Za to w Peru się porobiło – kurwa jego mać. Folidol dostał się do śniadania dzieci w szkole. 42 dzieci zjadło go z posiłkiem, 24 zmarło, a reszta przeżyła, ale z długotrwałymi uszkodzeniami zdrowotnymi i rozwojowymi. Zarzuty wobec Bayera:

· Etykiety wyłącznie w języku hiszpańskim – mimo że większość lokalnych rolników mówiła tylko w języku keczua i była analfabetami.
· Brak piktogramów ostrzegających o toksyczności – obrazek na opakowaniu przedstawiał zdrowe warzywa.
· Sprzedaż w małych, łatwych do otwarcia plastikowych torebkach – ułatwiało to pomylenie z produktami spożywczymi.
· Złamanie obietnicy z 1995 roku – Bayer publicznie zobowiązał się do wycofania najniebezpieczniejszych pestycydów, ale Folidol wciąż był sprzedawany.

Konsekwencji prawnych brak.
Koniec części drugiej.
Bayer cześć druga
Źródła: 
 https://de.m.wikipedia.org/wiki/Fritz_ter_Meer#1
 https://www.historyhit.com/convicted-nazi-war-criminals-who-got-off-easy/
 http://www.wollheim-memorial.de/en/fritz_friedrich_hermann_ter_meer_18841967

 https://www.bayer.com/en/history

 https://en.wikipedia.org/wiki/Agent_Orange?oldid=1115064660&ns=0#1

 https://en.wikipedia.org/?curid=3233993
 https://de.wikipedia.org/wiki/Mobay#1
 https://en.wikipedia.org/wiki/Monsanto?utm_source=newsletter.thecolumn.co&utm_medium=referral&utm_campaign=an-asset-like-history#1

https://www.infectedbloodinquiry.org.uk/sites/default/files/002-300 copy 1/002-300 copy 1/WITN0838028 - 2 paths of Bayer drug in 80s Riskier one steered overseas - 22 May 2003.pdf#1#

 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0040162525005001  .

 https://www.dgabc.com.br/Noticia/235370/bayer-e-processada-por-causa-de-pesticida 

 https://www.panna.org/archive/panna-bayer-found-responsible-poisoning-children-peru/
https://bp-dc.org/archive/daily-news-archive/2002/file480
0.059193849563599