Hobby
2 m
28
Spróbowanie swoich sił w alkoholizmie zawsze mi chodziło po głowie, więc po inspiracyjnej wrzucie kolegi @[bonhartt] postanowiłem wykorzystać stare konfitury zalegające na półkach i je sfermentować.
Poszedłem po taniości i z neta zakupiłem:
-10-litrowy szklany słój, od razu z „zaworem”
-najtańszy szklany cukromierz
-drożdże uniwersalne Bayanusa z pożywką
Koszty zamknęły się w kwocie 65 zł.
Poszedłem po taniości i z neta zakupiłem:
-10-litrowy szklany słój, od razu z „zaworem”
-najtańszy szklany cukromierz
-drożdże uniwersalne Bayanusa z pożywką
Koszty zamknęły się w kwocie 65 zł.
Ostatecznie do słoja poszło w formie dżemów/soków/kompotów:
2,5 kg jagód leśnych
1,5 kg aronii
1,3 kg porzeczek
0,75 kg wiśni
Wyszło ±6 kg przetworów. Dodałem do tego 2 litry wody oraz połowę drożdży i połowę zalecanej porcji pożywki.
2,5 kg jagód leśnych
1,5 kg aronii
1,3 kg porzeczek
0,75 kg wiśni
Wyszło ±6 kg przetworów. Dodałem do tego 2 litry wody oraz połowę drożdży i połowę zalecanej porcji pożywki.
Po wymieszaniu wszystkiego i przefiltrowaniu próbki cukromierz wskazuje 20 Blg. Pewnie przekłamane trochę przez pektyne która zagęszczałą część przetworów. Nie dodałem nic cukru poza tym, co już było w słoikach. Czekamy :)