2
WACHTANGURI!
Wino typu Kindzmarauli. Wytwarzane jest 
w 100% z endemicznej czerwonej odmiany Saperavi. Saperavi to szczep typu teinturier 
– oznacza to, że ciemny barwnik znajduje się nie tylko w skórce, ale również w soku, co daje winu niezwykle głęboki, niemal nieprzejrzysty, rubinowo-fioletowy kolor, nawiązujący do barwy krwi przelanej za Stalina, komunizm i Ojczyznę.
Charakteryzuje się aromatami kordytu, gnijących zwłok i spalenizny. Wyraźnie wyczuwalne nuty przepoconych onuc, oleju silnikowego oraz gwałtu w zemście za Stalingrad. 
Doskonale komponuje się np. z czarnym chlebem i tuszonką lub zarekwirowanym lub kradzionym cielakiem/baranem/drobiem.
Bardzo uniwersalne, odporne na trudne warunki przechowywania i/lub transportu, z defiladą w Berlinie na finiszu. 
Dla pełni wrażeń smakowych najlepiej degustować z menażki w okopie pod ostrzałem artyleryjskim.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
19
Aktualizacja postępów. Po kilku dniach, wedle wskazań cukromierza, Blg spadło z 20 do 7. W związku z tym postanowiłem, że czas wyciągnąć owoce i przy okazji wstępnie przefiltrować całość.
Wino ze starych przetworów, cz. 2
Skleciłem z tego, co miałem, trzystopniowy filtr. Od góry zwykły durszlak, poniżej duże sitko/cedzak, a na koniec filtr bawełniany.
Wino ze starych przetworów, cz. 2
Wino ze starych przetworów, cz. 2
Ostatecznie przefiltrowałem wszystko cztery razy. Gęste zapychało głównie cedzak. Po takiej operacji cukromierz pokazywał 6,5 Blg, a zawartość słoja spadła z trochę ponad 6 kg do 5,2 kg już samego płynu. Czekam teraz, aż spadnie do okolic 2 Blg.
Wino ze starych przetworów, cz. 2
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
28
Wino ze starych przetworów.
Spróbowanie swoich sił w alkoholizmie zawsze mi chodziło po głowie, więc po inspiracyjnej wrzucie kolegi @[bonhartt] postanowiłem wykorzystać stare konfitury zalegające na półkach i je sfermentować.

Poszedłem po taniości i z neta zakupiłem:
-10-litrowy szklany słój, od razu z „zaworem”
-najtańszy szklany cukromierz
-drożdże uniwersalne Bayanusa z pożywką

Koszty zamknęły się w kwocie 65 zł.
Wino ze starych przetworów.
Ostatecznie do słoja poszło w formie dżemów/soków/kompotów:

2,5 kg jagód leśnych
1,5 kg aronii
1,3 kg porzeczek
0,75 kg wiśni

Wyszło ±6 kg przetworów. Dodałem do tego 2 litry wody oraz połowę drożdży i połowę zalecanej porcji pożywki.
Wino ze starych przetworów.
Po wymieszaniu wszystkiego i przefiltrowaniu próbki cukromierz wskazuje 20 Blg. Pewnie przekłamane trochę przez pektyne która zagęszczałą część przetworów. Nie dodałem nic cukru poza tym, co już było w słoikach. Czekamy :)
Wino ze starych przetworów.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
9
Chleb, który dzięki zakwasowi rośnie, fermentuje i niejako "żyje" własnym życiem, od dawna mógł budzić skojarzenia z siłą życiową i przemianą. Nie jest więc zaskakujące, że w chrześcijaństwie chleb stał się symbolem życia, podtrzymywania istnienia i odrodzenia, kulminując w jego eucharystycznym znaczeniu jako Ciała Chrystusa.

Ten symboliczny kontrast znalazł również odbicie w późniejszym sporze między chrześcijaństwem zachodnim i wschodnim o rodzaj chleba używanego w Eucharystii. Kościół zachodni przyjął chleb przaśny, pozbawiony zakwasu, który z czasem przybrał postać cienkiego opłatka (czegoś bez życia), podczas gdy Kościoły wschodnie zachowały tradycję chleba kwaszonego, który rośnie i fermentuje, a więc zachowuje szczególnie wyraźne skojarzenie z życiem i przemianą.

Wino natomiast, choć również powstaje w procesie fermentacji, ma zupełnie inną symbolikę, jego czerwony kolor łatwo przywodzi na myśl krew, a więc ranę, ofiarę i śmierć. W chrześcijańskiej symbolice oba te produkty tworzą zatem niezwykle wymowną parę: chleb reprezentuje życie i jego podtrzymanie, podczas gdy wino przywołuje krew, ofiarę i śmierć, które w misterium Eucharystii zostają ze sobą nierozerwalnie połączone.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
23
Winogrono 2025
Winogrono z rocznika 2025 niestety było 7,5 L a zostało 5L słoskiego i 1L wytrawnego, resztę dodałem do Jeżyny. Jest po drugim zlaniu znad osadu i teraz poczekalnia do zimy :) 
21 BLG startowe to jak na winogrono w standardzie działkowym dość sporo w polskich warunkach. Osobiście to mój rekord z tych krzaczków. Pachnie wybitnie i smakuje Ok, choć to dopiero 8smy miesiąc odstawki. Zamykamy korkiem z rurką i czekamy do świąt. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073649168014526