68
Siemka dzidowa brać.
Słuchajcie, mam taki problem z moim starym gruchotem i nie wiem czy to zadziała. Mianowicie obecnie w moim oplu coś nawaliło i kiedy podłączę akumulator to "coś" rozładowuje go do zera, a rozładowany akumulator uszkadza czujnik ABS.
Sytuacja miała się następująco: po podłączeniu ABS samochód nie odpalał, dlatego mechanik odłączył go i powiedział, że nie da rady tego naprawić, a bez ABS'u nie działał licznik i autku groziło holowanie w razie kontroli, dodał, że to jest sprawa dla elektromechanika. Ten z kolei powiedział, że ABS to ciężka sprawa i są oddziały, które tylko tym się zajmują, bo to złożony proces. Pojechałem do takiego oddziału. ABS naprawili, ale coś "zabiera" prąd z akumulatora nawet na postoju, a całkowicie rozładowany akumulator doprowadzi do ponownego uszkodzenia kosztownego czujnika ABS. Samochód stoi z odłączonym akumulatorem, a mechanik, który to diagnozował powiedział, że winne są świece i trzeba je wymienić i tu pojawia się moje pytanie: Czy to na pewno to? Jak, któraś świeca pęknie podczas demontażu koszty rosną nieporównywalnie do ceny tego gruza, dlatego pytam się was czy macie jakieś pomysły co może dolegać mojemu samochodzikowi?
Problemem jest "uciekające" napięcie choćby po nocy jeśli zostawię podłączony akumulator. Akumulator jest sprawny, sprawdzony i niemalże nowy. Jednakże diagnoza (niesprawne świece) trochę mnie nie przekonuje, dlatego chciałem zasięgnąć opinii także u was, bo jeśli wydam jeszcze kilka tysięcy na wymianę świec a problem pozostanie to niedługo po tym padnie ABS... Jeśli macie jakieś pytania to dawajcie, proszę o wszelką pomoc.
0.084705114364624