17
Zanim RPG Dungeons and Dragons stało się molochem zżerającym z szerokiej kultury wszystko co się da, zaczynało jako obiecująca gra bazująca na zasadach bitewniaków - miniaturowych figurek toczących walki na stołach w kuchni, ew. podłodze jeśli ktoś miał dobry kręgosłup. Jednak od początku DnD nie wykazywało się oryginalnością, czemu pewnie zawdzięcza swój spektakularny sukces – lubimy to co znamy. Świat czerpał bez wstydu z mitologii, dzieł fantastyki i opowieści pulpowych. O historii tolkienowskiego Balroga, któremu zmieniono nazwę na Balor, pewnie już słyszeliście, ale być może zaskoczę was opowieścią o selkie.
Folkor w światach D&D – SELKIE
Selkie to taka syrena, ale z foki, nie ryby. I nie syrena, bo to nie hybryda, ale raczej zmiennokształtny. Zmiennokształtny foka. Pojawiła się w dnd gdzieś w latach 80 XX wieku i od tamtego czasu wydawnictwa dodawały ją do każdej edycji, poza 4 chyba, a przy 5 to już jest taki miszmasz, że selkie jest pewnie więcej niż na wybrzeżach Szkocji, bo właśnie stamtąd pochodzi to stworzenie.
Folkor w światach D&D – SELKIE
Wersje mitu o selkie (mówi się sel-ki, ale w piwnicy nie będziecie mieli okazji o nich rozmawiać) są właściwie dwie, a cała historia wzięła się zapewne od przyśpiewki z XIX wieku. W opowieściach świat ludzi zderza się z morzem co prowadzi do przykrych konsekwencji, ale od początku.
Selkie wzięła się od szkockiego słowa selch, co znaczy po prostu foka. Selkie to ponoć zdrobnienie, „foczka”, i faktycznie były to niezłe foczki, bo w większości pojawiają się w formie kobiecej (są i męskie) i jak na warunki zapyziałych wiosek na wybrzeżu pewnie 11/10. Focza skóra była ich ubrankiem do wody, które mogły zrzucić dla nocnej zabawy: taniec na plaży i te sprawy. Jak ktoś wtedy buchnął tę skórę, to taka selkie już nie mogła wrócić do wody i zostawała żoną jakiegoś krzywozębnego delikwenta z klifu, a nawet rodziła mu dzieci
Folkor w światach D&D – SELKIE
Tak stało się w jednej z legend – rybak zobaczył nudystki, schował jednej zdjętą foczą skórę, a kobietę poślubił. Po latach ona tę skórę znalazła w kufrze i wróciła do morza, zostawiając gościa z dzieciakiem. Życie. Trochę szkoda, bo żoną była dobrą, i żarcie robiła, i w domu ogarnęła. Oczywiście iteracji tej legendy jest wiele, więc wersje różnią się w zależności od spisującego, ale motyw jest ten sam – dzikość w sercu i tęsknota za morzem nie mogą być powstrzymane.
Folkor w światach D&D – SELKIE
Selkie to ogólnie miłe i piękne istoty. Wylegują się na kamieniach szkockiego wybrzeża jako foki, a raz na miesiąc zrzucają skórę, żeby potańczyć i się pośmiać. Nawet jak im się tę skórę ukradnie to nic nie zrobią, tylko przyjmą swój nowy los. Może mają syndrom sztokholmski. Nie kombinują i potrafią kochać – wedle drugiej wersji legendy foczka zakochuje się w pewnym dzidowcu i porzuca dla niego morze. Oczywiście potem go zostawia, bo przecież ileż można siedzieć z dzidowcem, jak obok jest woda bez chloru. Ale nie zawsze są miłe. Kiedy ten facet co został z dzieckiem zabił selkie, który był mężem tamtej selkie, z którą miał potomstwo, to wszystkie foczki dostały piany i go utopiły. Postanowiły też wyrżnąć całą wioskę, aż z połączonych ramion ofiar będzie można utworzyć obręb wyspy. Takie bywają miłe.
Folkor w światach D&D – SELKIE
A te dzieci z selkie i człowieka? Są zazwyczaj normalne. Czasem tylko mają błonę między palcami i tyle. Oddychać pod wodą nie mogą, więc żyją jak ludzie. Były szkockie klany, które takie morskie pochodzenie autentycznie brały jako historię własnych rodów. Ot, tłumaczenie sobie mutacji.
Folkor w światach D&D – SELKIE
Jako że sporo w tym wszystkim przekazu ustnego, to niewiele wiadomo na pewno. A to nie do końca współgra z klimatem bitewnym dnd. Na potrzeby systemu selkie dostały więc statystki, zaklęcia i mechanikę zmiennokształtności, co odarło je z tajemnicy i tej specyficznej słodko-gorzkiej relacji z ludźmi, ale sprawiło, że nadają się na przeciwników czy npców zlecających questy. O selkie w dnd napisano o wiele więcej i konkretniej, wiemy więc na przykład, że młode tego gatunku przez pierwszy rok oddychają tylko powietrzem, a dorosłe dożywają do 80 lat.
Folkor w światach D&D – SELKIE
Zalążek przygody RPG: bohater gracza od zawsze miał między palcami u stóp błonę. Wychowujący go samotnie ojciec nigdy o tym nie wspominał, aż do teraz. Jego opowieść jest gorzka i smutna, a pojawiająca się w nich focza matka przedstawiona jako ideał, który pewnego dnia zniknął z ich życia. Czy selkie faktycznie odeszła do morza czy jej zniknięcie wiązało się ze strasznym oceanicznym bytem, o którym od lat opowiadają rybacy?
0.071660041809082