3
Bądź mną: typową Baśką, level trochę ponad 50.

Uznaj, że musisz walczyć, bo planeta płonie - tak przynajmniej mówi jeden z twoich najlepszych ziomków - Rafi.

Patrzysz na swój talerz i widzisz, że jest na nim wiele produktów o wysokim śladzie węglowym. Coś z tym trzeba zrobić!
Ale co może twój talerz naprzeciw takiej masy marnotrawstwa (sad Theoden face)

Ale jeśli na twoim talerzu nic się nie zmieni, ale zmusisz miliony gówniaków to jedzenia mniej ślado-węglowej paszy, to zysk będzie.

Przychodzą do ciebie koleżanki: Staszek i Sylwuśka - mówisz im o swoich myślach. Sylwuśka od razu ma radę: dieta galaktyczna! Jebać mięso - małe ku..ie nie potrzebują, skoro Sylwuśka nie potrzebuje. Jebać wszystko, co nie jest soją czy białkiem z grochu.

Eureida! Czy jak jej tam było...
Idziesz do swojego szefa i przedstawiasz plan. Szef ma do ciebie słabość, więc temat idzie wyżej i nikt nie ma prawa otworzyć pyska ze sprzeciwem!

Dieta galaktyczna wchodzi do placówek edukacyjnych, by walczyć z marnotrawstem i wyzyskiwaniem planety oraz złym odżywianiem młodych organizmów
Dzieci nie chcą jeść, 70 procent nie jest zadowolona z posiłków. Ilość odpadków poobiadowych na stołówkach wzrasta.
Dzieciaki noszą do szkoły 7dejsy i inne snickersy lub kanapki pełne masła, które chwilowo jest tanie oraz dyskontowych wędlin przystępnych cenowo.

Zrobiłaś, co w twojej mocy!
Płonąca Ziemia to wina tych parszywych gówniaków!

Wszelkie podobieństwa do postaci lub zdarzeń rzeczywistych są przypadkowe. Prawie jak nominacje ministerialne
0.13505792617798