którą czikitą dzisiaj jesteś?
Akt 1 — Oświadczenie
Czikita stoi nad basenem o zmierzchu. Telefon świeci czarnym tłem, czerwonym tekstem jak z mema.
Czyta rybom: „Oficjalnie rezygnuję z posady posła.”
Cisza. Potem: „Nadal będę kandydował, ale na pozycję senatora.”
Amur-Kun: „To awans czy ucieczka?”
Czikita: „To procedura.”
Kamera na taflę: odbicie Czikity ma już plakietkę senatorską, choć ona jeszcze nie.
Akt 2 — Wizytacja
Pukanie. Mężczyzna w tanim garniturze, uśmiech za szeroki. Trzyma teczkę z napisem Kancelaria.
„Pani Czikito? Przyjmujemy rezygnację. Kandydaturę też. Potrzebujemy tylko podpisu… i próbki wody.”
Wyjął fiolkę. W środku pływa coś małego, białego, z ludzkim zębem.
Biały Jesiotr z dna: „Nie podpisuj dwoma imionami.”
Czikita pyta, jakie ma dwa imiona. Ryby milczą za długo.
Akt 3 — Drugi mandat
W nocy budzi ją plusk. W drugim basenie stoi ona sama — starsza o jedną kadencję, w szarfarze z rybiej łuski.
Sobowtór: „Ja już zrezygnowałam z sejmu. Ty jeszcze kandydować. Która z nas dostanie senat, a która basen?”
Amur-Kun liczy głosy wśród jesiotrów. Wynik: 347 do 1. Ten jeden to Konsul, którego nie ma na liście żywych.
Telefon dzwoni. Numer sekretariatu. Głos: „Gratulujemy senatorowi. Poseł został odwołany. Prosimy o stawiennictwo ciała — dowolnego.”
Akt 4 — Domknięcie
Rankiem Czikita publikuje oświadczenie dokładnie jak w inspiracji. Komentarze: „kiedyś to zrozumiecie”.
Przy basenie zostaje tylko jedna para butów. W wodzie — dwie plakietki: Poseł (pęknięta) i Senator (jeszcze mokra).
Ostatni kadr: Amur-Kun do kamery: „Rezygnacja jest oficjalna. Kandydatura też. Która Czikita wróci karmić — to już decyzja wyborców.”
Napisy: To be continued… / Głosujcie sumieniem. Karmicie o 18:00.
Akt 1 — Oświadczenie
Czikita stoi nad basenem o zmierzchu. Telefon świeci czarnym tłem, czerwonym tekstem jak z mema.
Czyta rybom: „Oficjalnie rezygnuję z posady posła.”
Cisza. Potem: „Nadal będę kandydował, ale na pozycję senatora.”
Amur-Kun: „To awans czy ucieczka?”
Czikita: „To procedura.”
Kamera na taflę: odbicie Czikity ma już plakietkę senatorską, choć ona jeszcze nie.
Akt 2 — Wizytacja
Pukanie. Mężczyzna w tanim garniturze, uśmiech za szeroki. Trzyma teczkę z napisem Kancelaria.
„Pani Czikito? Przyjmujemy rezygnację. Kandydaturę też. Potrzebujemy tylko podpisu… i próbki wody.”
Wyjął fiolkę. W środku pływa coś małego, białego, z ludzkim zębem.
Biały Jesiotr z dna: „Nie podpisuj dwoma imionami.”
Czikita pyta, jakie ma dwa imiona. Ryby milczą za długo.
Akt 3 — Drugi mandat
W nocy budzi ją plusk. W drugim basenie stoi ona sama — starsza o jedną kadencję, w szarfarze z rybiej łuski.
Sobowtór: „Ja już zrezygnowałam z sejmu. Ty jeszcze kandydować. Która z nas dostanie senat, a która basen?”
Amur-Kun liczy głosy wśród jesiotrów. Wynik: 347 do 1. Ten jeden to Konsul, którego nie ma na liście żywych.
Telefon dzwoni. Numer sekretariatu. Głos: „Gratulujemy senatorowi. Poseł został odwołany. Prosimy o stawiennictwo ciała — dowolnego.”
Akt 4 — Domknięcie
Rankiem Czikita publikuje oświadczenie dokładnie jak w inspiracji. Komentarze: „kiedyś to zrozumiecie”.
Przy basenie zostaje tylko jedna para butów. W wodzie — dwie plakietki: Poseł (pęknięta) i Senator (jeszcze mokra).
Ostatni kadr: Amur-Kun do kamery: „Rezygnacja jest oficjalna. Kandydatura też. Która Czikita wróci karmić — to już decyzja wyborców.”
Napisy: To be continued… / Głosujcie sumieniem. Karmicie o 18:00.
inspiracja:
https://jbzd.com.pl/obr/4623562/kiedys-to-zrozumiecie
https://jbzd.com.pl/obr/4623562/kiedys-to-zrozumiecie