30
Coraz częściej słychać opinie, że nauka dowiodła brak istnienia wolnej woli. Ma być ona jedynie złudzeniem. Czy rzeczywiście na podstawie współczesnej wiedzy możemy sformułować taki wniosek? Próbę odpowiedzi na to pytanie podjął Mark Balauger w książce pt. “Czy mamy wolną wolę?”.
Autor wyróżnił dwa argumenty na rzecz wniosku, że nie mamy wolnej woli. Pierwszy z nich nazwał argumentem z przypadku lub predeterminacji. Wskazuje on dwie możliwości. Jeśli nasze decyzje są spowodowane przez wcześniejsze zdarzenia, nie są produktami wolnej woli, tylko zostały zdeterminowane wcześniej. Jeżeli zaś wybór nie wynikał ze wcześniejszych wydarzeń, był przypadkowy. Należy to rozumieć jako wybór spowodowany losowymi procesami neuronalnymi, będącymi poza naszą kontrolą.
Drugi argument został nazwany naukowym. Opiera się on na eksperymentach neuronaukowych, które wykazały, że zanim podejmiemy świadomą decyzję, zachodzi proces nieświadomy. Jest to aktywność mózgu określana jako potencjał gotowości. W różnych wersjach badań uczestnicy, podłączeni do funkcjonalnego rezonansu magnetycznego, byli proszeni o dokonanie wyboru w ramach wskazanej przez prowadzącego czynności (wciśnięcie lewego bądź prawego guzika itp.). Obserwacje wskazywały, że na 7 do 10 sekund przed podjęciem świadomego wyboru dochodziło do aktywności mózgowej określającej, jaki to będzie wybór.
Skoro dyskutujemy o wolnej woli, trzeba precyzyjnie określić, czym ona jest. Balauger wymienia jej cechy i na tej podstawie przedstawia definicję: aby decyzja była wolna, to ja muszę ją podjąć, a wybór ten nie może być zdeterminowany przez wcześniejsze zdarzenia. Posiadanie wolnej woli nie oznacza, że każda decyzja musi być świadomym wyborem. Korzystamy z niej sporadycznie, tylko podczas podejmowania rozdartych decyzji, czyli w sytuacjach, gdy mamy wiele opcji i wszystkie wydają nam się równie dobre.
Powyższy opis skrótowo prezentuje tezy zawarte w książce. Jak na trudny temat jest ona krótka, zaledwie 169 stron. Nie ma tu jednoznacznego stanowiska w sprawie istnienia wolnej woli. Jest to bardziej próba odpowiedzi na pytanie, czy obecny stan wiedzy filozoficznej, psychologicznej i neurologicznej uprawnia do jej negowania. Polecam i wypierdalam.