Dyskusje ogólne
1 m
1
Dziś nie skupimy się na przesłaniu per se ale na kontekście danego objawienia. Czemu akurat to? No papa Leoś ostano zawierzył Francje bytowi z Lourdes:
…więc pasuje sprawdzić komu w opiekę dał Francje że zaraz po tym wybuchły we Francji zamieszki. Przypominam że objawienia o jakich będę mówił zostały uznane za autentyczne przez KK, informacje o których będę pisał nie są przez katolików negowane a mówią o nich sami katoliccy badacze. Min. dzisiaj będę korzystał z informacji dostarczonych przez związaną z KULem dr. Sylwię Kleczkowską – i bardzo chce żeby każdy katolik mnie(i katolicką panią doktor) sprawdził i sam się przekonał jak jest :)
Wyobraźcie sobie miejsce w wysokich górach, gdzie cywilizacja czy postęp jeszcze nie zawitały. Żyjecie w okresie kiedy w waszej okolicy prześladuje się ostatnie czarownice, a wierzenia pogańskie tętnią jak za czasów łuku i dzid – a pewna grota która potem stanie się centrum katolickich pielgrzymek jest uważana za siedlisko tzw. hadas(jednej sztuki, hady).
Hada w tradycji ludowej Gaskonii i Pirenejów nazwa żeńskiej istoty nadprzyrodzonej, zwykle tłumaczona po francusku jako fée („wróżka”). W tradycji pirenejskiej miały mieszkać m.in.: w jaskiniach, przy źródłach, nad potokami i jeziorami itd. Zaczyna brzmieć podobnie do czegoś katolickiego? To nie koniec… Wyobrażano je sobie jako piękne kobiety ubrane na biało, często z długimi jasnymi włosami. Miały unikać światła i zamieszkiwać miejsca oddalone od ludzkich osad.
Wiecie co jest śmieszne? Regionalne opracowanie dotyczące dziedzictwa Lourdes podaje, że badaczka Isaure Gratacos pisała o obecności hada-dama dokładnie w miejscu gdzie zjawiła się rzekoma katolicka Maryjka. Co więcej, według tego źródła, kiedy Gratacos rozmawiała około lat 60, XX wieku ze starszymi mieszkańcami regionu, niektórzy z nich mieli nadal nazywać grotę: „grotą hadas / grotą dam”. Inne tradycje Francuskie mówiące że grota była wykorzystywana wcześniej do okultyzmu, magii i kontaktu z zmarłymi sobie daruje ze względu na czas. Myślę że tło miejsca mamy już narysowane.
Teraz rzekoma Maryja. Czy postać uznana przez katolików za Maryjkę się kiedykolwiek przedstawiła jako biblijna Maria? Nie, nigdy! Postać mówiąca do katolików związała się z teologią ich bogini nazywając się „Niepokalanie Poczętą” akurat w związku z nowo ogłoszonym dogmatem Maryjnym – przypadek? Nie sądzę, ale zostawmy to. Ważne że postać identyfikują jak Maryje katolicy a nie o na sama.
Wyobraźcie sobie miejsce w wysokich górach, gdzie cywilizacja czy postęp jeszcze nie zawitały. Żyjecie w okresie kiedy w waszej okolicy prześladuje się ostatnie czarownice, a wierzenia pogańskie tętnią jak za czasów łuku i dzid – a pewna grota która potem stanie się centrum katolickich pielgrzymek jest uważana za siedlisko tzw. hadas(jednej sztuki, hady).
Hada w tradycji ludowej Gaskonii i Pirenejów nazwa żeńskiej istoty nadprzyrodzonej, zwykle tłumaczona po francusku jako fée („wróżka”). W tradycji pirenejskiej miały mieszkać m.in.: w jaskiniach, przy źródłach, nad potokami i jeziorami itd. Zaczyna brzmieć podobnie do czegoś katolickiego? To nie koniec… Wyobrażano je sobie jako piękne kobiety ubrane na biało, często z długimi jasnymi włosami. Miały unikać światła i zamieszkiwać miejsca oddalone od ludzkich osad.
Wiecie co jest śmieszne? Regionalne opracowanie dotyczące dziedzictwa Lourdes podaje, że badaczka Isaure Gratacos pisała o obecności hada-dama dokładnie w miejscu gdzie zjawiła się rzekoma katolicka Maryjka. Co więcej, według tego źródła, kiedy Gratacos rozmawiała około lat 60, XX wieku ze starszymi mieszkańcami regionu, niektórzy z nich mieli nadal nazywać grotę: „grotą hadas / grotą dam”. Inne tradycje Francuskie mówiące że grota była wykorzystywana wcześniej do okultyzmu, magii i kontaktu z zmarłymi sobie daruje ze względu na czas. Myślę że tło miejsca mamy już narysowane.
Teraz rzekoma Maryja. Czy postać uznana przez katolików za Maryjkę się kiedykolwiek przedstawiła jako biblijna Maria? Nie, nigdy! Postać mówiąca do katolików związała się z teologią ich bogini nazywając się „Niepokalanie Poczętą” akurat w związku z nowo ogłoszonym dogmatem Maryjnym – przypadek? Nie sądzę, ale zostawmy to. Ważne że postać identyfikują jak Maryje katolicy a nie o na sama.
Mamy zatem pewną postać objawiająca się w miejscu uważanym przez lokalnych za nawiedzone przez ich wersje demona jaskiniowego / wróżkę która się nie przedstawia – to może z wyglądu jest podobna do Marii jaką nasza widząca Bernadetka miała widzieć w grodzie? Tutaj zacytuje katolicką stonę lourdes-france.com dla zobrazowania wrażeń dziewczynki jak i zademonstrowania że tego o czym pisze nawet sami katolicy nie ukrywają:
Bernatedka: „Widziałam białą postać, przypominającą kobietę” – relacjonowała. Przesłuchiwana później przez komisarza policji Jacomet, na wszystkie pytania odpowiadała z wyjątkowym spokojem, opanowaniem i stanowczością w głosie, co zaskakiwało u młodej dziewczyny bez wykształcenia. „Aquero, nie powiedziałam Matka Boża…”
Dziecko nie rozpoznało Katolickiej Maryii – rozpoznało Aquero – czyli co? „tamto”, „owo coś” lub „ta kobieta stamtąd” – „sczamptompt”? No z jaskini słynącej z Hadas…
No dobra, jaki wpływ ma ta postać na nasza Bernadetkę? No upadla ją zmuszając do jedzenia trawy i picia mulistej wody. Na serio to pisze. Jest to uznane za znęcanie się nad dziewczynką nawet przez okolicznych świadków którzy mówią: „Czy wiesz, że wszyscy myślą, że jesteś szalona, robiąc takie rzeczy?”. Jak to tłumacza katolickie opracowania? Ze nie postrzegają tego jako akt bezcelowego znęcania się nad dziewczynką ale… Mnie osobiście wali jak sobie to katolicy to uzasadniają – ważne że nawet oni sami przyznają że postać ta [demonicznie] znęcała się nad Bernadetką która i tak w życiu lekko nie miała. Jak komuś to nie przypomina Anneliese Michel która jako opętana miała jeść węgiel, pająki, muchy i popijać własnym moczem to już nie pomogę…
Bernatedka: „Widziałam białą postać, przypominającą kobietę” – relacjonowała. Przesłuchiwana później przez komisarza policji Jacomet, na wszystkie pytania odpowiadała z wyjątkowym spokojem, opanowaniem i stanowczością w głosie, co zaskakiwało u młodej dziewczyny bez wykształcenia. „Aquero, nie powiedziałam Matka Boża…”
Dziecko nie rozpoznało Katolickiej Maryii – rozpoznało Aquero – czyli co? „tamto”, „owo coś” lub „ta kobieta stamtąd” – „sczamptompt”? No z jaskini słynącej z Hadas…
No dobra, jaki wpływ ma ta postać na nasza Bernadetkę? No upadla ją zmuszając do jedzenia trawy i picia mulistej wody. Na serio to pisze. Jest to uznane za znęcanie się nad dziewczynką nawet przez okolicznych świadków którzy mówią: „Czy wiesz, że wszyscy myślą, że jesteś szalona, robiąc takie rzeczy?”. Jak to tłumacza katolickie opracowania? Ze nie postrzegają tego jako akt bezcelowego znęcania się nad dziewczynką ale… Mnie osobiście wali jak sobie to katolicy to uzasadniają – ważne że nawet oni sami przyznają że postać ta [demonicznie] znęcała się nad Bernadetką która i tak w życiu lekko nie miała. Jak komuś to nie przypomina Anneliese Michel która jako opętana miała jeść węgiel, pająki, muchy i popijać własnym moczem to już nie pomogę…
No dobra – po tych przejściach dziecku wmawiają że to jednak Maryja. Ale jak to sprawdzić? Jest na to doskonały test – a nawet dwa. Raz trzeba sprawdzić czy postać ma nogi – bo jak ma nogi to znaczy że Maryja a jak nie ma to szatan. I proszę się nie śmiać. To poważny katolicki test który zastosowano… Oczywiście postać go przeszła więc zastosowano test ostateczny – pokropienie postaci wodą święconą bo jak wiadomo jak egzorcysta kropi wodą święconą opętanego to demony od razu uciekają – i dlatego wg. samych egzorcystów przeciętny egzorcyzm trwa dwa lata / parędziesiąt sesji… Jest moc w tym katolickim zabobonie, nie?
To tak parę informacji w ramach tego komu nieomylny Leoś właśnie zawierzył Francje i kogo się czci w KK. Informacje o jakich napisałem są tak popularne że mówią o nich już nawet nie tylko katolicy, nie protestanci wytykający to katolikom ale ludzie zajmujący się okultyzmem, paranormalistyką czy nawet… UFO – dlatego darowałem sobie cytowanie bo te info są wszędzie. Także pozdrawiam katolików i ich nieomylny KK z zawiedzonymi jawieniami z Lourdes…
"Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat." 1 Listu św. Jana 4:1 UBG
To tak parę informacji w ramach tego komu nieomylny Leoś właśnie zawierzył Francje i kogo się czci w KK. Informacje o jakich napisałem są tak popularne że mówią o nich już nawet nie tylko katolicy, nie protestanci wytykający to katolikom ale ludzie zajmujący się okultyzmem, paranormalistyką czy nawet… UFO – dlatego darowałem sobie cytowanie bo te info są wszędzie. Także pozdrawiam katolików i ich nieomylny KK z zawiedzonymi jawieniami z Lourdes…
"Umiłowani, nie wierzcie każdemu duchowi, ale badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat." 1 Listu św. Jana 4:1 UBG