Rosyjskie oddziały w tydzień zajęły Suwałki i od trzech miesięcy walczą o Białystok.
Granice zamknięto pierwszego dnia wojny. Wyjechać mogą jedynie kobiety i dzieci. Mobilizacja trwa od pierwszego dnia wojny - każdy prawdziwy mężczyzna musi bronić ojczyzny.
Sześć różnych losów mężczyzn.
Mirosław Przegrany, wiek 29 lat, nigdy nie trzymał kobiety za rękę ani niczego się nie dorobił. Został zmobilizowany do walki za kraj. Sierżant codziennie brutalnie go bije i wrzuca do dołu na całe dnie, ponieważ Mirosław boi się iść do szturmu. To normalna reakcja — za co dokładnie Mirosław ma bronić kraju? Za ludzi, których kocha, albo chociaż za swoją kawalerkę? Nie ma ani jednego, ani drugiego. Naturalne, że nie ma motywacji do walki. Jedyną motywacją jest bat sierżanta.
Andrzej Kowalski, wiek 36 lat. Jego żona i dziecko uciekli do Berlina. Żona musiała podjąć pracę. Niestety, jedynym zajęciem, jakie mogła znaleźć, było sprzątanie domów u starszych Niemców. Andrzej siedzi już w okopach od roku. Codziennie modli się, żeby przeżyć konflikt, a najlepiej — żeby dostać odłamkiem na tyle poważnie, by jego wojna się skończyła i żeby otrzymał pozwolenie na wyjazd z kraju jako inwalida.
Marcin Średni, wiek 23 lata.
Miał dziewczynę, Karolinkę, która uciekła do Paryża przed wojną.
Na początku wojny pisali do siebie, ile tylko mogli, ale z czasem zauważył, że jej listy stają się coraz krótsze i chłodniejsze. Aż w końcu dostał ostatni list:
„Marcinku, bardzo Cię kocham, ale nie widzę przyszłości w naszym związku. Tutaj naprawdę mogę rozwinąć skrzydła i się rozwijać. Niestety, nie wiem, czy mam jeszcze dla Ciebie miejsce w moim serduszku”.
Gdy przeczytał ten list, usłyszał głośny huk. Złapał się za hełm kuloodporny i instynktownie położył na ziemi. Czy to była rosyjska bomba FAB-2000, która spadła kilometr od niego? A może nad głową przeleciał odrzutowiec F-16? Nie, to był dźwięk Karolinki, która usiadła poteżnym, ale jędrnym dupskiem na knadze Patrice'a w Paryżu!
Ale nie dla wszystkich tak wygląda wojna.
Dezertius Poddański, wiek 23 lata, syn szanowanego pana doktora z Warszawy, został przeniesiony do Hiszpanii, gdzie kontynuuje studia medyczne. Teraz bawi się w Hiszpanii, gdzie co tydzień wyrywa młode Hiszpanki. Bardzo im przykro z powodu biednego studenta medycyny, który musiał uciekać z kraju.
Zwiewoj Prawny, wiek 29 lat, zaraz po wybuchu wojny został przeniesiony do Londynu, gdzie jego matka otworzyła nowe biuro swojej kancelarii prawniczej.
Czasami spotyka się ze społecznością polskich uchodźców i wspomaga front, jak tylko może — wrzuca filmiki na Instagram oraz troszczy się o dziewczyny, które przyjechały same. Zabiera je na imprezy, a czasami nawet do łóżka. Chłopaki na froncie mogą spać spokojnie, wiedząc, że ich dziewczyny mają za granicą przynajmniej fajne grono znajomych!
Uciekinoj Partyjny, wiek 31 lat, został wysłany przez ojca na długie wakacje do Australii na tydzień przed wybuchem wojny.
Oficjalna odpowiedź? Przypadek!
W rzeczywistości ojciec wysłał go za granicę tego samego dnia, w którym podpisał tajne dokumenty dotyczące rozpoczęcia mobilizacji.
Niestety, Uciekinoj zgubił bilet powrotny, a teraz tak trudno zorganizować powrót... Przy odrobinie szczęścia jego ojciec załatwi mu pracę w polskiej ambasadzie w Canberze. A jeśli nie, to będzie miał długie wakacje w Sydney.
sos: pastawka
Granice zamknięto pierwszego dnia wojny. Wyjechać mogą jedynie kobiety i dzieci. Mobilizacja trwa od pierwszego dnia wojny - każdy prawdziwy mężczyzna musi bronić ojczyzny.
Sześć różnych losów mężczyzn.
Mirosław Przegrany, wiek 29 lat, nigdy nie trzymał kobiety za rękę ani niczego się nie dorobił. Został zmobilizowany do walki za kraj. Sierżant codziennie brutalnie go bije i wrzuca do dołu na całe dnie, ponieważ Mirosław boi się iść do szturmu. To normalna reakcja — za co dokładnie Mirosław ma bronić kraju? Za ludzi, których kocha, albo chociaż za swoją kawalerkę? Nie ma ani jednego, ani drugiego. Naturalne, że nie ma motywacji do walki. Jedyną motywacją jest bat sierżanta.
Andrzej Kowalski, wiek 36 lat. Jego żona i dziecko uciekli do Berlina. Żona musiała podjąć pracę. Niestety, jedynym zajęciem, jakie mogła znaleźć, było sprzątanie domów u starszych Niemców. Andrzej siedzi już w okopach od roku. Codziennie modli się, żeby przeżyć konflikt, a najlepiej — żeby dostać odłamkiem na tyle poważnie, by jego wojna się skończyła i żeby otrzymał pozwolenie na wyjazd z kraju jako inwalida.
Marcin Średni, wiek 23 lata.
Miał dziewczynę, Karolinkę, która uciekła do Paryża przed wojną.
Na początku wojny pisali do siebie, ile tylko mogli, ale z czasem zauważył, że jej listy stają się coraz krótsze i chłodniejsze. Aż w końcu dostał ostatni list:
„Marcinku, bardzo Cię kocham, ale nie widzę przyszłości w naszym związku. Tutaj naprawdę mogę rozwinąć skrzydła i się rozwijać. Niestety, nie wiem, czy mam jeszcze dla Ciebie miejsce w moim serduszku”.
Gdy przeczytał ten list, usłyszał głośny huk. Złapał się za hełm kuloodporny i instynktownie położył na ziemi. Czy to była rosyjska bomba FAB-2000, która spadła kilometr od niego? A może nad głową przeleciał odrzutowiec F-16? Nie, to był dźwięk Karolinki, która usiadła poteżnym, ale jędrnym dupskiem na knadze Patrice'a w Paryżu!
Ale nie dla wszystkich tak wygląda wojna.
Dezertius Poddański, wiek 23 lata, syn szanowanego pana doktora z Warszawy, został przeniesiony do Hiszpanii, gdzie kontynuuje studia medyczne. Teraz bawi się w Hiszpanii, gdzie co tydzień wyrywa młode Hiszpanki. Bardzo im przykro z powodu biednego studenta medycyny, który musiał uciekać z kraju.
Zwiewoj Prawny, wiek 29 lat, zaraz po wybuchu wojny został przeniesiony do Londynu, gdzie jego matka otworzyła nowe biuro swojej kancelarii prawniczej.
Czasami spotyka się ze społecznością polskich uchodźców i wspomaga front, jak tylko może — wrzuca filmiki na Instagram oraz troszczy się o dziewczyny, które przyjechały same. Zabiera je na imprezy, a czasami nawet do łóżka. Chłopaki na froncie mogą spać spokojnie, wiedząc, że ich dziewczyny mają za granicą przynajmniej fajne grono znajomych!
Uciekinoj Partyjny, wiek 31 lat, został wysłany przez ojca na długie wakacje do Australii na tydzień przed wybuchem wojny.
Oficjalna odpowiedź? Przypadek!
W rzeczywistości ojciec wysłał go za granicę tego samego dnia, w którym podpisał tajne dokumenty dotyczące rozpoczęcia mobilizacji.
Niestety, Uciekinoj zgubił bilet powrotny, a teraz tak trudno zorganizować powrót... Przy odrobinie szczęścia jego ojciec załatwi mu pracę w polskiej ambasadzie w Canberze. A jeśli nie, to będzie miał długie wakacje w Sydney.
sos: pastawka