5
Para została uznana za winną morderstwa w Shipley.
Zbigniew Chlebek, lat 66, mieszkający przy Stead Street oraz Beata Walczak, lat 58, bez stałego adresu zamieszkania zostali uznani za winnych morderstwa Jarosława Daniszewskiego, lat 43, znalezionego martwego w domu przy Stead Street 22-giego kwietnia ubiegłego roku.
Tego dnia funkcjonariusze zostali wezwani przez pana Chlebka, który zeznał, że nie wie co się stało oraz że znalazł denata leżącego w swoim domu.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zobaczyli martwego Jarosława leżącego na podłodze w salonie. Stwierdzili również poważne obrażenia na głowie i twarzy denata. Na miejscu zabezpieczono narzędzie zbrodni w postaci żelazka, na którym stwierdzono obecność krwi Jarosława. Funkcjonariusze zwrócili również uwagę na zniszczenia i oznaki szamotaniny w mieszkaniu.
Raport wykazał, iż Jarosław zmarł w wyniku rozległych obrażeń głowy oraz twarzy.
Para skazała się na dożywotnie więzienie z minimalnymi terminami pozbawienia wolności wynoszącymi około 14 lat i 169 dni za brutalne pobicie ofiary żelazkiem i pozostawienie jej bez pomocy medycznej.
Zbigniew Chlebek, lat 66, mieszkający przy Stead Street oraz Beata Walczak, lat 58, bez stałego adresu zamieszkania zostali uznani za winnych morderstwa Jarosława Daniszewskiego, lat 43, znalezionego martwego w domu przy Stead Street 22-giego kwietnia ubiegłego roku.
Tego dnia funkcjonariusze zostali wezwani przez pana Chlebka, który zeznał, że nie wie co się stało oraz że znalazł denata leżącego w swoim domu.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zobaczyli martwego Jarosława leżącego na podłodze w salonie. Stwierdzili również poważne obrażenia na głowie i twarzy denata. Na miejscu zabezpieczono narzędzie zbrodni w postaci żelazka, na którym stwierdzono obecność krwi Jarosława. Funkcjonariusze zwrócili również uwagę na zniszczenia i oznaki szamotaniny w mieszkaniu.
Raport wykazał, iż Jarosław zmarł w wyniku rozległych obrażeń głowy oraz twarzy.
Para skazała się na dożywotnie więzienie z minimalnymi terminami pozbawienia wolności wynoszącymi około 14 lat i 169 dni za brutalne pobicie ofiary żelazkiem i pozostawienie jej bez pomocy medycznej.