2
Nowy w mieście, zaczynam od zera, spacerując po mieście poznaje Mi. Dziewczyna z azjatycką urodą lecz niczym szczegolnym nie wyróżniająca się z tłumu ale ma w sobie coś, sam nie wiem co. Zwraca na siebie moja uwage. Podchodzę i zagaduje. Po chwili rozmowy dostaje od niej jakiś upominek, błękitny kamień i umawiam się z nią. Ogólnie zachowuje się jak ja, niby jej na mnie zależy ale zdarza się jej robić dziwne rzeczy. Spotkaliśmy się parę razy, czasami mnie olewa przez co bardziej mnie do niej ciągnie i bardziej się staram o jej wzgledy. Dobrze wie jak działać, co robić żebym to ja starał się w związku. W sumie to nie jesteśmy w zwiazku ale jesteśmy blisko siebie. Pewnego dnia gdy z nią spacerowałem przechodziliśmy obok grupy patusów bijących jakąś kobietę, zatrzymaliśmy się. Chciałem zareagować i pomoc tej biednej kobiecie ale jeden z nich uderzył Mi, nie byłem w stanie szybko zareagować, a gdy chciałem ruszyć to... to... to obudził mnie Roman bo chrapie jak dziadek po ostro zakropionej wizycie sąsiada w garażu.
Witam
0.26561403274536