Cześć, chciałem napisać o sytuacji która wydarzyła się podczas odsłuchu tego kawałka. Otóż w pewnym momencie pada zdanie: Z moich oczu ciągle tracę sens. Z racji że byłem trochę nieczeźwy to zrozumiałem: z moich oczu ciągle kapie sen. Począłem się zastanawiać nad sensem tych słów i oto co wykminiłem. Jak sen może kapać i do tego z oczu? Ano trzeba to ująć jako metaforę. Idąc od początku, kiedy najczęściej płaczemy? Gdy jesteśmy sami, nikt nas nie nakryje===> zaraz przed snem. Niestety nie da się połączyć snu i płaczu więc zamiast spać pogrążamy się płaczu. I w ten oto sposób sen może kapać. Nie wiem czy ktoś to przeczyta tak samo nie wiem po co pisze(po co nie wiem ale wiem dlaczego[%%% uderzyły do głowy]). Ostatnim razem był Kaczmarski, ciekawe co będzie następne. Trzymajcie się zdrowo :)
Nie ma tutaj może nic odkrywczego, nic, czego nie wiedziałbym ja, ani nie wiedzielibyście wy. Podobieństwo jest jednak tak zabawne (a może przykre?), że chciałem to jednak napisać. Więc warto pamiętać - źródło informacji jest ważne. Bo któregoś dnia może okazać się, że w naszym polskim statku kosmicznym zostało już tylko dwóch ludzi - ty i impostor, który napisał, że to był biały.