33
Po lewej stronie lód topnieje pod nogami, zastanawiałem się, czemu aż taka panika.
Usłyszałem opinie, że Rafał Trzaskowski i ekipa świętowali specjalnie przed ostatecznym ogłoszeniem wyników, aby mieć pretekst do ogłoszenia wyborów nieważnymi. Pomyślałem; no tak, arogancja i krótkowzroczność, już witają się z gąską, a tu psikus, wygrał PiSior!

Nie spodziewałem się jednak, że Ursula von den Leyen, niepisana szefowa Tuska, a więc i Trzaskowskiego, jako jedna z pierwszych osobistości pogratuluje Karolowi Nawrockiemu zwycięstwa.

To jej zachowanie dało wyraźny sygnał przegranym, że nie ma pozwolenia na dalsze fortele i że Platforma musi posypać głowę popiołem, przyznając porażkę. Tusk stanął w ogniu krytyki nie tylko ze strony koalicjantów, ale rzekomo połowa własnej partii ma mu za złe sposób prowadzenia Rządu i wybór Trzaskowskiego, zamiast Sikorskiego.

To pchnęło mnie do refleksji nad tym, kim byli nasi poprzedni prezydenci i dlaczego tak bardzo obecna ekipa rządząca boi się prezydentury Nawrockiego, rzekomo nikogo takiego, zwykłego kibola, oszusta i uzależnionego od nikotyny rzezimieszka? Zacznę od krótkiego przypomneinia pocztu prezydentów III RP (z pominięciem krotkiego epizodu Jaruzelksiego, o którym nie ma sensu tu wspominać):
Poprzedni prezydenci III RP

-Wałęsa, agent komuchów - TW "Bolek", hipokryta, megaloman, elektryk

-Kwachu, komunista, Żyd i pijak, od 1977 członek PZPR, syn Izaaka Stolzmana aka Zdzisława Kwaśniewskiego - pułkownika NKWD, później, po zmianie tożsamości, UBeckiego ludobójcy;

-Lech nieboszczyk - trzeciorzędny działacz Solidarności, bliski wspólnik Wałęsy (89-91), obecny w Magdalence (co PiS wiecznie zakłamuje), Strącony z nieba wraz z setką przychylnych mu elit RP,

-Komor (właściwie Szczynukowicz - jego dziadek - mason, Osip skrył się u Komorowskich - polskiej szlachty na Litwie, a gdy tych zabili Rosjanie, przywłaszczył sobie nazwisko), syn Zygmunta - prawdopodobnie agenta bolszewickiego; kolega szoguna, łączacy się w bulu, cytujacy Jana Pawła III.

-Dudu, krakowski prawnik, Królik z kapelusza Jarka, Długopis, bożyszcze memiarzy, narcyz, narciarz amator.


Obecny prezydent:

Karol Tadeusz Nawrocki 
(pomijam szeroko znane i omawiane kontrowersje):
-jednokrotnie żonaty, mąż Marty, ojciec trójki dzieci, w tym nieślubnego, najstarszego syna (który zaskakująco wyrósł na porządnego, przykładnego, młodego mężczyznę).

Wpierw dwa zdania o pani Marcie Nawrockiej. Przyszła pierwsza dama od 18 roku życia jest związana z administracja skarbową. Wpierw funkcjonariuszka Służby Celnej, od 2017 z Krajową Administracją Skarbową. Specjalizuje się w zwalczaniu przestępczości gospodarczej w tym kontroli przemysłu paliwowego i spirytusowego oraz walki z nielegalnym hazardem. Jak sama mówi: Pracujemy w grupie, która zajmuje się tak zwaną realizacją, czyli mówiąc wprost, wchodzimy z bronią do miejsc, w których mogą się znajdować nielegalne automaty. Czasem wiąże się to z wyważaniem drzwi, czasem trzeba kogoś obezwładnić i zatrzymać siłą. Aby być skuteczną, muszę także dużo ćwiczyć i zachować sprawność fizyczną. Często bywam też na strzelnicy, bo umiejętność posługiwania się bronią jest bezwzględnie wymagana w mojej pracy.
Innymi słowy, przyszła Pierwsza Dama to prawdziwa twardzielka, która bezpardonowo stawia czoła bandziorom nie tylko takim w bialych rękawiczkach, ale też angażuje się osobiście w akcje uderzeniowe.

Wracając do dorobku prezydenta Nawrockiego:

-młodzieżowy piłkarz (97-00) oraz bokser (00-04),
-magister historii,
-doktor nauk humanistycznych (temat pracy: Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim 1976–1989),
-posiadacz dyplomu International MBA in Strategy, Programme and Project Management
-pracownik IPN,
-dyrektor Muzeum IIWŚ,
-prezes IPN,
-przewodniczący Koalicji Pamięci Żołnierzy Niezłomnych
-członek rady Rady Dyplomacji Historycznej przy Ministrze Spraw Zagranicznych RP
-członek Rady Muzeum Dom Rodziny Pileckich
-członek Rady Programowej Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą
-członek Rady do Spraw Muzeów i Miejsc Pamięci Narodowej
-członek Rady Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce
-poszukiwany przez rosyjskie MSW za demontaż sowieckich pomników w Polsce.

Więcej na Wikipedii, jest tego w opór.

Teraz wiecie, dlaczego lewica tak głośno kwiczy z powodu jego wygranej? 

Słychać wycie? Znakomicie!
Po lewej stronie lód topnieje pod nogami, zastanawiałem się, czemu aż taka panika.
Politolog ze mnie taki, jaki z Walaszka rysownik-esteta, ale mimo to jestem ciekaw Waszego zdania.
Zapraszam do dyskusji.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
41
Analiza danych z obwodu nr 95 w Krakowie sugeruje, że mogło dojść do zamiany wyników kandydatów. Trzaskowski z 550 głosów w 1 turze, zdobył 540 w drugiej. Karol Nawrocki z 218 w pierwszej turze do 1132 w drugiej. Czy to realne? Co jeśli to nie jedyna taka komisja? Ile takich błędów mogło być w kraju?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
8
Drodzy Dzidowcy,
chciałbym wszystkim podziękować za udział w wyborach (tutaj wszystkim niezależnie od poglądów). 

Były to najbardziej patologiczne do tej pory wybory jakiekolwiek widzieliśmy - tyle kłamstw, nienawiści i obecnie dalszego skłócania społeczeństwa. Największy problem obecnie stanowi dezinformacja i manipulacja medialna. Syf powstały w mediach wiecznie uderzający w Nawrockiego różnymi aferami, gdzie służby wewnętrzne wielokrotnie go weryfikowały. Szereg nie wyjaśnionych rzeczy jak debata w Końskich, spoty wyborcze, za które NASK się ma ustosunkować po wyborach. Debaty prezydenckie były na poziomie spotkania rodzinnego przy stole z najebanym ojcem i wujkiem, gdy zaczęli gadać o polityce. Ciągłe atakowanie, przekrzykiwanie, unikanie tematu i omijanie odpowiedzi.

Za ok. 2 lata będą kolejne wybory - do parlamentu. Jeżeli chcemy jakichś zmian to niestety, ale musimy nad tym pracować już od teraz. Polityka to dla większości ludzi nie jest punktem zainteresowania. Interesują się nią tylko wtedy, gdy trzeba, czyli najczęściej podczas wyborów i kierują się instynktownym, medialnym przekazem. Zatem zazwyczaj jest to naturalne KO/PiS. Większość politykę czerpie z TV jak wieczorem oglądają Fakty/Teleexpres, albo słuchając radia, gdy jadą lub wracają z pracy. Żyją zatem medialną, wykreowaną przez media bańką, która nakręca prawie ciągłą wojnę POPiSu. 

My, w większości młodzi mamy szerszy dostęp do źródeł. U mnie w pracy znajoma po wyborach przeżywała, że Nawrocki wygrał, że alfons, ćpun, kibol, pisowiec - no to się odezwałem, że to i tak nic przy Trzasku, zarzuciłem wątek sprzedawania Polski. Na przerwie do mnie podeszła i się mnie pytała skąd to wiem oraz czemu tego w żadnych mediach nie było. Taki mamy poziom wiedzy o polityce u ludzi - informacje tylko u mediów i to jeszcze takie gorące tematy.

Nie bójmy się rozmawiać merytorycznie i z kulturą z ludźmi o polityce. Owszem, wzbudza emocje i można się ograniczyć do zwrotu "wszyscy kradną", ale dalej będzie tak jak jest. Ja tam po wyborach jako obywatel czuje się spełniony, bo udało mi się mamę wybić od PiSu (głosowała na Mentzena), siostrę od Biejat na Brauna (tego akurat nie jestem w stanie pojąć xd) oraz kilku znajomych od głosowania na KO (tutaj nie mam pewności, ale jak się powiedziało pewne rzeczy to już nie cisnęli tak po Nawrockim lub nie wielbili Trzaska). 

Nie mówię też o zastępowaniu szkoły i nauce. Po prostu u mnie wystarczyło przedstawianie trzeciego punktu widzenia, albo po prostu samego źródła - żeby sobie sami wyrobili stanowisko i nie żyli tym co media wykażą i zmanipulują. 

Wypierdalam już z polityką - mam nadzieję, że już na stałe. 
Zdrowia i szczęścia życzę dla wszystkich oraz żeby nas PiS i KO nie jebało przez kolejne 20 lat. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.083046913146973