Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
gorzelnia u płota. Właściwie to nie tylko gorzelnia, a ( przypadkowo przejazdem) ruina pałacu w Wicimicach w woj. Zachodniomoporskim.
Pałac powstał w II połowie XIX w. jako nowa siedziba rodu von der Osten, o której historii możecie zapoznać się drobiazgowo:
https://szkolawicimice.edupage.org/about/?subpage=4
Na fundamenty pałacu zwożono kamienie ze zniszczonego w XV w. zamku w Dąbiu ( pow. gryficki).
https://szkolawicimice.edupage.org/about/?subpage=4
Na fundamenty pałacu zwożono kamienie ze zniszczonego w XV w. zamku w Dąbiu ( pow. gryficki).
Pałac wybudowany w stylu wiejskim miał około 30 pomieszczeń, z czego 12 pokoi gościnnych.
W tym samym okresie wybudowano gorzelnię oraz inne zabudowania gospodarcze. Właściciel Wicimic B ( zachęcam do zapoznania się z historią z linku), w czasie umacniania sie rolniczego charakteru gospodarki Pomorza Zachodniego, uczynił ze wsi nowoczesny zakład rolny
Początek XX w. nie byl przychylny dla wsi Wicimice. Nastąpił odpływ ludności. Na początku lat 20-tych nastąpił podział majątku w rodzie von der Osten, a tuż za rogiem czaił się Wielki Kryzys gospodarczy i dopiero w '33 r. rząd niemiecki wprowadził oddłużenie dla wschodnich landów. Podczas II WŚ nastąpił upadek posiadłości. Mężczyźni szli do wojska, a majątkami zarządzały kobiety( SIC). U zchyłku działań wojennych większośc posiadaczy ziemskich uciekła za Odrę.
Nie znam powojennych losów gorzelni poza zdawkowymi info z sieci, że została zagospodarowana na budynek mieszkalny. Jeśli macie ciekawostki bardzo chętnie się zapoznam.
Dla wytrwałych obiecane wyjaśnienia dot. Twardocic.
Kościoły graniczne(ucieczkowe) Powstawały od XVII w. na terenach protestanckich, graniczących ze Śląskiem, którym władali wówczas katoliccy Habsburgowie - kontrreformatorzy. Protestanci ze Śląska nie mieli możliwości odprawiania nabożeństw według swojej liturgii. Wobec braku wolności wyznania ewangelicy musieli wybierać się za granicę - na teren księstwa legnickiego lub Łużyc - żeby móc uczestniczyć w religijnych obrzędach.
3majcie się i wypierdaIam
Dla wytrwałych obiecane wyjaśnienia dot. Twardocic.
Kościoły graniczne(ucieczkowe) Powstawały od XVII w. na terenach protestanckich, graniczących ze Śląskiem, którym władali wówczas katoliccy Habsburgowie - kontrreformatorzy. Protestanci ze Śląska nie mieli możliwości odprawiania nabożeństw według swojej liturgii. Wobec braku wolności wyznania ewangelicy musieli wybierać się za granicę - na teren księstwa legnickiego lub Łużyc - żeby móc uczestniczyć w religijnych obrzędach.
3majcie się i wypierdaIam
Schwenkfeldyści (z niemieckiego Schwenkfelderzy) to wyznawcy doktryny religijnej Kaspara Schwenkfelda, reformatora religijnego pochodzącego z Osieku pod Lubinem. Schwenkfeld od 1519 roku, pod wpływem pism Marcina Lutra, stał się wyznawcą ewangelicyzmu. Od 1521 zaczął jako kaznodzieja szerzyć luteranizm na Śląsku, a w następnym roku udało mu się nawrócić na to wyznanie księcia legnickiego, który od 1524 uczynił luteranizm religią państwową.
Jednak w późniejszych latach Kaspar Schwenkfeld odrzucił doktrynę Lutra i ostro z nim polemizował. Stworzona przez Schwenkfelda grupa wyznawców, w końcu oderwała się od luteranizmu i we własnym zakresie zaczęła realizować ideał „pierwotnego Kościoła chrześcijańskiego”. Liturgie organizowane były potajemnie.
Głosił m.in.:
-Całkowitą wolność wyznania,
-Tolerancję religijną
-Rozdział Kościoła od państwa.
-Zwolennik dualizmu, tj. tezy o całkowitej odrębności ducha i materii
Czym jest kościół ucieczkowy-obronny( mam II taki w zanadrzu) Jak pogoda pozwoli to porobię aktualne foto i dzidę) I opowiem jak skończyli Schwenkfeldyści w Twardocicach.
-Całkowitą wolność wyznania,
-Tolerancję religijną
-Rozdział Kościoła od państwa.
-Zwolennik dualizmu, tj. tezy o całkowitej odrębności ducha i materii
Czym jest kościół ucieczkowy-obronny( mam II taki w zanadrzu) Jak pogoda pozwoli to porobię aktualne foto i dzidę) I opowiem jak skończyli Schwenkfeldyści w Twardocicach.
Trochę czasu minęło od obiecanej dzidy. Prosze wybaczyć brak czasu. Wiosce: Twardocice na Dolnym Śląsku znajdują się ruiny kościola Szwenkfeldystów, o ruinach i o samych Szwenkfeldystach Wam opowiem
Ruiny kościoła ewangelickiego – charakterystyczna dla Twardocic gotycka budowla, pierwotnie z 1448r. Dwukrotnie spalona i odbudowana. Pozostałości ogromnego kościoła granicznego, ucieczkowego. Mieścił 2400 wiernych. Uwagę zwracała ambona, wsparta na figurze Mojżesza. Zbudowany na planie krzyża miał ok. 41 m długości, 25 m szerokości i 11 m wysokości.
Od 1554 r. w Twardocicach zaczęli osiedlać się wyznawcy nauk Caspara Schwenckfelda czyniąc z biegiem czasu tą miejscowość stolicą schwenckfeldyzmu. W 1609 r. kościół spłonął, jednakże dosyć szybko został odbudowany. Od lat 50. XVII w. aż do roku 1740 świątynia pełniła rolę kościoła granicznego, ucieczkowego. W związku z dużą liczba wiernych w 1701 r. podjęto decyzję o jego rozbudowie. W 1711 r. dokonano kolejnej rozbudowy. Autorem projektu był włoski architekt Julio Simonetti. W 1719 r. do Twardocic przybyła dwuosobowa misja jezuitów – Ojciec Johann Milan i Ojciec Karl Regent, mieli oni za zadanie nawracać schwenckfeldystów na katolicyzm. Nawracanie słowem nie przyniosło upragnionego skutku. Jezuici zaczęli stosować kary pieniężne za nieobecność na naukach misyjnych, zdarzały się też kary więzienia bądź zaprzęgania do wozów w charakterze zwierząt pociągowych. Schwenckfeldystom zabroniono pochówku na cmentarzu, chowano ich nocą przy tzw. „bydlęcej drodze”. Prześladowania odniosły skutek i w 1726 r. 180 wyznawców postanowiło wyemigrować, najpierw trafili na Łużyce, a w 1734 r. wyjechali do Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. W tym samym rok, w którym schwenckfeldysci wyjechali z Twardocic, w kościele odbudowano wieżę wg projektu K. Hartmanna. 1 października 1726 r. w pożarze kościół uległ zniszczeniu. Staraniem ewangelików udało się go odbudować.
O tym kim byli Szwenkfeldyści i jak potoczyły się ich losy pokażę następną razą. Do tego mam ciekawostkę dla ornitofili. 3majcie się i wypierdalam
Witam, dziś w koło komina czyli jak zwykle w promieniu 100 km.
Chcę szanownemu gronu zaprezentować ruiny zamku i pałacu w Starej Kraśnicy na Dolnym Ślasku
Chcę szanownemu gronu zaprezentować ruiny zamku i pałacu w Starej Kraśnicy na Dolnym Ślasku
Zamek w Starej Kraśnicy ( Alt Schönau ) powstał w 1622 roku na zlecenie Johanna Sigmunda von Schweinich, przedstawiciela znanego śląskiego rodu Świnków. Manierystyczna budowla według projektu architekta Adalberta powstała w skutek przebudowy XVI wiecznego zamku obronnego. Pałac otoczony został fortyfikacjami bastejowymi, których elementy podziwiać możemy do dzisiaj.
Po śmierci w 1702 r. Georga Ernesta von Schweinichen pałac w Starej Kraśnicy wielokrotnie zmieniał właścicieli. Źródła wymieniają m.in. barona von Dyherrna, barona von Vogta, barona von Vogtena, Mullera, Hubnera, Seidela. Już w XIX wieku został opuszczony i zaczął podupadać. Dopiero na początku XX wieku obok wzniesiono nową siedzibę a stary zamek odrestaurowano.
Po 1945 roku stary zamek został opuszczony i popadł w kompletną ruinę. Do dnia dzisiejszego zachowała się właściwie wyłącznie bogato zdobiona brama wjazdowa, świadcząca o bardzo manierystycznym stylu budowli. W XVII wieku pałac w Starej Kraśnicy należał do najpiękniejszych i najbardziej okazałych na Dolnym Śląsku.
Pałacowa willa z 1902 roku do 1962 roku była wykorzystywana przez PGR. Potem opuszczona, przetrwała w jako takim stanie do początku lat 90. kiedy wybuchł tu pożar. Dziś jest kompletną ruiną.
Budowlę otaczał mur obronny z otworami strzeleckim
(ambrazurami)
Budowlę otaczał mur obronny z otworami strzeleckim
(ambrazurami)
W całym założeniu zamkowo-pałacowym znajdował się browar, stajnie a także młyn i zabudowania gospodarcze.
Źródła mówione opowiadają, że w czasie II WŚ na terenie zamkowym były produkowane części do samolotów.
Źródła mówione opowiadają, że w czasie II WŚ na terenie zamkowym były produkowane części do samolotów.
Nad głównym wejściem zachował się półkoliście zakończony portal manierystyczny z dwoma kolumnami, podtrzymujący płycinę z 16 herbami w dwóch rzędach:
Górny rząd: rodowód genealogiczny Adama von Schliewitz, od lewej herby: Schliewitz, Reibnitz, Sommerfeld, Elbel, Salisch, Hochberg, Schaffgotsch, Jenckwitz.
Dolny rząd: rodowód genealogiczny Margarethy Schliewitz z domu Schweinichen, od lewej herby: Schweinichen, Rothkirch, Porschnitz, Reibnitz, Schindel, Gelhorn, Nimptsch.
Górny rząd: rodowód genealogiczny Adama von Schliewitz, od lewej herby: Schliewitz, Reibnitz, Sommerfeld, Elbel, Salisch, Hochberg, Schaffgotsch, Jenckwitz.
Dolny rząd: rodowód genealogiczny Margarethy Schliewitz z domu Schweinichen, od lewej herby: Schweinichen, Rothkirch, Porschnitz, Reibnitz, Schindel, Gelhorn, Nimptsch.
Dzięki za wytrwanie do końca. W nagrodę szanowni państwo kochani moi zZamek w Starej Kraśnicy na starej fotografii.
Nie męczę więcej i wypierdalam starym obyczajem.
Nie męczę więcej i wypierdalam starym obyczajem.
Hej, dziś na warsztat weźmiemy sobie zamek Miecz znajdujący się w miejscowości Świecie w powiecie lubańskim.
Historia jego powstania sięga początków XIV wieku, kiedy to książę Bernard Świdnicki postawił niewielki zameczek z wieżą jako jeden z ptk. obronnych na granuicy swoich ziem.
Po wcieleniu ksiestwa do Czech zamek przestal pełnić swoją funkcję graniczną i stracił na znaczeniu.
Jak duża część podobnych warowni przez pewien okres mógł być siedzibą rycerzy rabusiów, natomiast pod koniec średniowiecza należał do szlacheckiej rodziny von Uechtritz.
Po pożarach w XVIII w. był jeszcze używany, ostatecznie opuszczono go w 1760 r., a po kojelnym pożarze w 1827 warownia stała się ostatecznie ruiną.
( zdjęciez Grudnia, sprzed 2 lat)
Historia jego powstania sięga początków XIV wieku, kiedy to książę Bernard Świdnicki postawił niewielki zameczek z wieżą jako jeden z ptk. obronnych na granuicy swoich ziem.
Po wcieleniu ksiestwa do Czech zamek przestal pełnić swoją funkcję graniczną i stracił na znaczeniu.
Jak duża część podobnych warowni przez pewien okres mógł być siedzibą rycerzy rabusiów, natomiast pod koniec średniowiecza należał do szlacheckiej rodziny von Uechtritz.
Po pożarach w XVIII w. był jeszcze używany, ostatecznie opuszczono go w 1760 r., a po kojelnym pożarze w 1827 warownia stała się ostatecznie ruiną.
( zdjęciez Grudnia, sprzed 2 lat)
Przed II wojną światową w ruinach funkcjonowała gospoda, jednak została ona zniszczona.
Warownia to wtopiona w skały konstrukcja z wieżą w najwyższym punkcie, do której( wg legendy o Svetej i Miłoszu, do której link, dla romantyków zostawię w komentarzu) nie sposób się dostać. Obecnie wynika to z tego, że wejście nie zostało jeszcze odsłonięte.
Dolna część zamku to zagadka dla historyków architektury-jest tam bowiem tyle różnych murów i murków z różnych stuleci, że nie sposób prześledzić ich budowy. Wiadomo, ze warownię powiększano jeszcze w średniowieczu i w XVI wieku. Od ponad 20 lat zamek jest w rękach prywatnych. Właściciele na własną rękę, małymi kroczkami odgruzowują budowle. Prowadzili badania georadarem.Bardzo chętnie dzielą się historią zamku. Opowiadają ile udało im się zrobić, a udało wiele patrząc z perspektywy, że są szarymi ludkami. Bilety kosztowały po dychę za wejście, a można zajrzeć w każdą dziurę.
Dolna część zamku to zagadka dla historyków architektury-jest tam bowiem tyle różnych murów i murków z różnych stuleci, że nie sposób prześledzić ich budowy. Wiadomo, ze warownię powiększano jeszcze w średniowieczu i w XVI wieku. Od ponad 20 lat zamek jest w rękach prywatnych. Właściciele na własną rękę, małymi kroczkami odgruzowują budowle. Prowadzili badania georadarem.Bardzo chętnie dzielą się historią zamku. Opowiadają ile udało im się zrobić, a udało wiele patrząc z perspektywy, że są szarymi ludkami. Bilety kosztowały po dychę za wejście, a można zajrzeć w każdą dziurę.
Zamek ze względu na umiejscowienie naskalne posiada studnię opadową świetnie zachowaną, której zdjęcie niestety jest tak złej jakości, że wstyd wkleić. Polecam każdemu będącemu w okolicy zajrzeć do ruin.
Z fartem Dzidki
Z fartem Dzidki
Wiedza
2 l
5
Dziś na tapetę wrzucam zamek Lipa. Znajduje się na trasie Bolków- Świerzawa:
Ten średniowieczny zamek w swojej pierwotnej formie został wzniesiony na przełomie XIV i XV w. choć niektórzy badacze datują budowę końcem XIII wieku. Nieznany jest fundator tego zamku- przyjmuje się, że został zbudowany przez przedstawiciela jednego z rodów rycerskich ale... jest też przesłanka( w postaci jednej z wież będących docelowo kuchnią zamkową) że za jego budową stali templariusze. Ci, po upadku Królestwa Jerozolimy przywędrowali, między innymi, na Śląsk.
Na zdjęciu poniżej owa baszta właśnie
Na zdjęciu poniżej owa baszta właśnie
Początkowo rozbudowany został przez ród von Zedlitz (1500- 1580) dalej przekazany rodowi von Reibnitz( do 1686 roku). Następnie po sprzedaży wsi na zamku gospodarował Christoph von Niptsch. Pod koniec stulecia( 1699) warownia powróciła w ręce von Reibnitzów, która straciwszy na swoim znaczeniu obronnym została opuszczona i przeznaczona na magazyny, a ,,zbędne" segmenty zabudowy traktowano jako tanie źródło materiału budowlanego. Między innymi przez Juliusa Fishera, który to musiał rozbudowac swój filwark, gorzelnie i ( SIC) stodołe.
Przed całkowitą dewastacją zamek uratował hrabia Rudolph von Stillfried-Rattonitz( prawnik i mistrz ceremonii dworu pruskiego), który to odbudował zamek w formie neogotyckiej w 1834r. Pod koniec wieku stał się częścią należącego do rodu von Sprenger klucza marszałkowskiego. Po 1917 roku aż do zakończenia II WŚ właścicielką warowni byla niejaka von Hunerbein, de domo von Sprenger, oraz jej córka - kapitanowa von Drabich-Waechter.
Jak wiadmo w PRL wszystko niszczało, w latach '60 siedziba rycerska pełniła jedynie funkcię magazynu.
W latach'70 zamek przeszedł w ręce prywatne szwajcarki Bogny Rosnowskiej Maag, jednak prace remontowe szybko przerwano, a warownia popadła w ruinę.
Jak wiadmo w PRL wszystko niszczało, w latach '60 siedziba rycerska pełniła jedynie funkcię magazynu.
W latach'70 zamek przeszedł w ręce prywatne szwajcarki Bogny Rosnowskiej Maag, jednak prace remontowe szybko przerwano, a warownia popadła w ruinę.
Najbardziej oryginalnym elementem architektury jest kamienna budowla usytuowana we wschodniej częsci. Ma powierzchnię 70 m2 i wysikopości 10 m. Jest to pozostałośc po kuchni zamkowej uchodzącej za najstarszą zachowaną na Dolnym Śląsku.
Zdjęcia są dośc stare gdyż obecnie na zamku prowadzone są prace remontowe ( serce rośnie), wejście jest zabronione i umieszczanie aktualnych fotografi jest przyznaniem się do wtargnięcia na teren prywatny ^^
3majcie się i do następnego
3majcie się i do następnego