Nie powiem – pomysłowe, ale wiecie, co jest bardziej pomysłowe? Jakbym był zubożałym szlachcicem, to za resztkę majątku kazałbym wybudować takie ruiny i zapłaciłbym kronikarzowi, żeby w księgach wpisał, że budowla została zniszczona. Obniżyłoby to koszty operacyjne do minimum, a w oczach potomnych i historyków wyszłoby się na chada z ogromnym zamkiem...