Trochę czasu minęło od obiecanej dzidy. Prosze wybaczyć brak czasu. Wiosce: Twardocice na Dolnym Śląsku znajdują się ruiny kościola Szwenkfeldystów, o ruinach i o samych Szwenkfeldystach Wam opowiem
Ruiny kościoła ewangelickiego – charakterystyczna dla Twardocic gotycka budowla, pierwotnie z 1448r. Dwukrotnie spalona i odbudowana. Pozostałości ogromnego kościoła granicznego, ucieczkowego. Mieścił 2400 wiernych. Uwagę zwracała ambona, wsparta na figurze Mojżesza. Zbudowany na planie krzyża miał ok. 41 m długości, 25 m szerokości i 11 m wysokości.
Od 1554 r. w Twardocicach zaczęli osiedlać się wyznawcy nauk Caspara Schwenckfelda czyniąc z biegiem czasu tą miejscowość stolicą schwenckfeldyzmu. W 1609 r. kościół spłonął, jednakże dosyć szybko został odbudowany. Od lat 50. XVII w. aż do roku 1740 świątynia pełniła rolę kościoła granicznego, ucieczkowego. W związku z dużą liczba wiernych w 1701 r. podjęto decyzję o jego rozbudowie. W 1711 r. dokonano kolejnej rozbudowy. Autorem projektu był włoski architekt Julio Simonetti. W 1719 r. do Twardocic przybyła dwuosobowa misja jezuitów – Ojciec Johann Milan i Ojciec Karl Regent, mieli oni za zadanie nawracać schwenckfeldystów na katolicyzm. Nawracanie słowem nie przyniosło upragnionego skutku. Jezuici zaczęli stosować kary pieniężne za nieobecność na naukach misyjnych, zdarzały się też kary więzienia bądź zaprzęgania do wozów w charakterze zwierząt pociągowych. Schwenckfeldystom zabroniono pochówku na cmentarzu, chowano ich nocą przy tzw. „bydlęcej drodze”. Prześladowania odniosły skutek i w 1726 r. 180 wyznawców postanowiło wyemigrować, najpierw trafili na Łużyce, a w 1734 r. wyjechali do Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. W tym samym rok, w którym schwenckfeldysci wyjechali z Twardocic, w kościele odbudowano wieżę wg projektu K. Hartmanna. 1 października 1726 r. w pożarze kościół uległ zniszczeniu. Staraniem ewangelików udało się go odbudować.
O tym kim byli Szwenkfeldyści i jak potoczyły się ich losy pokażę następną razą. Do tego mam ciekawostkę dla ornitofili. 3majcie się i wypierdalam