Parę dni temu Zelensky, w trakcie bardzo długiego monologu, powiedział dwa zdania, że Zachód powinien zrobić atak wyprzedzający na Rosję, żeby ona nie mogła użyć broni atomowej.
Co miał na myśli - nie wiadomo. Jednak rosyjska propaganda dostała sraczki, że Zelensky chce zbombardować nuklearnie Rosję. News był absolutnie wszędzie w rosyjskich mediach. Nigdzie jednak nie mogłem go znaleźć u Ukraińców, co według mnie świadczyło, że to nie było stanowisko Kijowa, tylko lapsus językowy.
Następnie Biuro Prezydenta Ukrainy sprostowało wypowiedź Zelenskiego mówiąc, że chodziło mu o sankcje wyprzedzające. Pytanie: czemu Zelensky sam tego nie sprostował i sam nie odciął się od ataku nuklearnego na Rosję? Ukraińskie media mogłyby to wykorzystać zarzucając nadinterpretację i manipulatorstwo ruskim.
Dziś już niestety to Rosjanie odbili piłeczkę i to oni domagają się"uderzenia wyprzedzającego".