Upał na wsi nie daje spokoju, więc Jesiotr‑Chan szuka chłodu w prowizorycznym laboratorium. W parującej wodzie przypomina sobie Budynia i jego nieszczęsne mleko od kozła — od tamtej pory nic nie pachnie normalnie. W basenie, wśród pary i wilgoci, odkrywa, że niektóre wspomnienia fermentują szybciej niż mleko.
Inspiracja:
Gościnnie bohater ostatnich dram Neurobuyń! jak ktoś chce może go oznaczyć w komentarzu :D
Czikita próbuje skalibrować miernik pH… ale coś w stodole reaguje inaczej, niż powinno. Różowy roztwór, dziwne odczyty i tajemnicza para sprawiają, że zwykła kalibracja zmienia się w coś, czego nie da się wyjaśnić.
Jesiotr‑Chan: Kalibracja, której nie było — odcinek pełen wilgoci, napięcia i wiejskiej grozy.
Jesiotr‑Chan: Kalibracja, której nie było — odcinek pełen wilgoci, napięcia i wiejskiej grozy.
inspiracja:
Kiedy zamówienie z hodowli ryb przychodzi z niespodzianką, Jesiotr‑Chan odkrywa, że jeden z „amurów” wcale nie jest tym, za kogo się podaje.
W torbie błyszczy tajemnicza ryba, która reaguje na głos i zjada pizzę zamiast karmy.
To odcinek o pomyłce, która zamienia się w śledztwo — między komedią, absurdem i czymś, co zaczyna mówić z dna basenu.
W torbie błyszczy tajemnicza ryba, która reaguje na głos i zjada pizzę zamiast karmy.
To odcinek o pomyłce, która zamienia się w śledztwo — między komedią, absurdem i czymś, co zaczyna mówić z dna basenu.
inspiracja do scenariusza: