Wiedza
1 r
3
„Gdy cień lisa przybywa w szmerze wiatru, człowiek poznaje mrok własnego serca.”
– Słowa przypisywane mnichowi Tsukino Harue, Zapiski Sosenokō, okres późnego Edo [1].
– Słowa przypisywane mnichowi Tsukino Harue, Zapiski Sosenokō, okres późnego Edo [1].
Kitsune (jap. 狐) to jedno z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem niejednoznacznych stworzeń w japońskim folklorze. W przeciwieństwie do lisów znanych z europejskich baśni, japoński kitsune nie tylko bywa przebiegły, posiada również cechy nadnaturalne. Jest istotą duchową, a niekiedy wręcz boską.
Wedle ludowych wierzeń i opowieści przekazywanych od wieków, lisy te potrafią zmieniać postać, zwodzić ludzi, opętywać ich, ale także chronić, leczyć i przewidywać przyszłość. Z czasem wykształcił się wyraźny podział na dwa typy tych istot: dobre lisy, zenko (jap. 善狐), związane z kultem bóstwa Inari (jap. 稲荷), oraz „dzikie lisy” znane pod nazwą yako (jap. 野狐).
Yako (jap. 野狐), czyli dosłownie „dziki lis”, to istota stojąca poza boskim porządkiem. Nie służy Inari, nie zamieszkuje świątyń, nie nosi klucza do spichlerza, lecz przemierza dzikie pola, cmentarze, wioski i ludzkie domostwa jako samotny duch, często o złowrogich zamiarach. Yako potrafi przybrać różne postaci: bywa uwodzicielką, podróżnym o chłodnym spojrzeniu, dzieckiem zagubionym w lesie. Przemienia się, by zbliżyć się do człowieka i wykorzystać jego słabości. W licznych opowieściach yako zakrada się do ludzkiej duszy, pozostając w niej jak cień, szepcząc w ciemności swe imię. To właśnie te dzikie, nieokiełznane lisy łączono z opętaniami i chorobami psychicznymi.
Wierzenia o yako sięgają zamierzchłych czasów, jednak szczególną popularność zyskały w okresie Edo, kiedy pojawiły się liczne relacje o zjawisku zwanym kitsune-tsuki (jap. 狐憑き), opętaniu przez lisa. Ofiary twierdziły, że słyszą głosy, widzą duchy, odczuwają silną obecność w swoim ciele. Zmieniał się ich głos i charakter, pojawiały się drgawki oraz niekontrolowane ruchy. Wierzono, że yako przylega do człowieka i zamieszkuje w nim, czyniąc z niego naczynie swojej woli. Egzorcyzmy, odprawiane przez mnichów buddyjskich lub kapłanów shintō [2], miały na celu wypędzenie zwodniczego ducha, często przy użyciu modlitw, zaklęć i rytualnych gestów.
Z czasem yako znalazł swoje miejsce w literaturze, teatrze i kulturze współczesnej. W sztukach nō [3] pojawia się jako kobieta, która okazuje się lisem ukrywającym się pod ludzką maską. W opowieściach grozy i dawnych legendach, zawartych między innymi w zbiorach takich jak Konjaku Monogatari czy Ugetsu Monogatari. Yako staje się symbolem niespełnionej namiętności, zdrady, nieuchwytnej obecności w ludzkim życiu. Współcześnie motyw yako pojawia się w mandze, anime i grach wideo, często zachowując swą pierwotną dwoistość jako istota piękna, mądra, ale i głęboko niebezpieczna.
Przypisy:
[1] Jeden z najważniejszych okresów w historii Japonii. Trwał od 1603 do 1868 roku, kiedy to władzę w kraju sprawował ród Tokugawa (szogunat Tokugawa). Nazwa pochodzi od miasta Edo (dzisiejsze Tokio), które było siedzibą szogunatu.
[3] Duchowni sprawujący funkcje religijne w świątyniach shintō – rdzennej religii Japonii, opartej na kulcie kami (bogów, duchów natury i przodków).
[3] Jedna z najstarszych form klasycznego teatru japońskiego, rozwijająca się od XIV wieku. Jest to teatr rytualny, poetycki i symboliczny, łączący muzykę, taniec i recytację w minimalistycznej, głęboko duchowej formie.
[1] Jeden z najważniejszych okresów w historii Japonii. Trwał od 1603 do 1868 roku, kiedy to władzę w kraju sprawował ród Tokugawa (szogunat Tokugawa). Nazwa pochodzi od miasta Edo (dzisiejsze Tokio), które było siedzibą szogunatu.
[3] Duchowni sprawujący funkcje religijne w świątyniach shintō – rdzennej religii Japonii, opartej na kulcie kami (bogów, duchów natury i przodków).
[3] Jedna z najstarszych form klasycznego teatru japońskiego, rozwijająca się od XIV wieku. Jest to teatr rytualny, poetycki i symboliczny, łączący muzykę, taniec i recytację w minimalistycznej, głęboko duchowej formie.
Wiedza
1 r
8
Celtowie, pierwotnie zamieszkujący rozległe obszary Europy, uchodzą za jeden z najbardziej tajemniczych ludów w dziejach. Nie tylko z powodu, że znamy ich głównie z relacji osób trzecich, lecz także z powodu braku pisemnych źródeł, przynajmniej z ich wczesnego okresu. Choć przed rzymskim podbojem zasiedlali znaczną część Europy Zachodniej, w okresie średniowiecza ograniczali się już tylko do Irlandii, Szkocji, Walii, Kornwalii i Bretanii. Dziś języki celtyckie przetrwały jedynie w północno-zachodniej Francji, Irlandii i Walii.
Starożytni Celtowie stworzyli bogatą tradycję mitów, magii i duchowości. Byli animistami i wierzyli, że cała przyroda wypełniona jest duchami, a każda istota żywa posiada duszę. Ich religia, opowieści i wierzenia przekazywane były głównie ustnie, przez co zachowały się jedynie pośrednio, dzięki relacjom starożytnych Greków i Rzymian oraz zapiskom średniowiecznych chrześcijańskich skrybów. Brak źródeł pierwszorzędnych sprawia, że trudno dziś jednoznacznie oddzielić autentyczne elementy celtyckiej kultury od późniejszych zniekształceń, interpretacji i mitów.
Fotografia nr 1
Ten monumentalny srebrny kocioł datowany jest na okres między 150 a 1 rokiem p.n.e. Został odnaleziony w Danii, jednak jego dekoracje obfitują w celtycką symbolikę. Przedstawiono na nich między innymi boga Cernunnosa, czczonego przez Celtów w Galii. Ukazanego z porożem, siedzącego po turecku. Inne panele ukazują składanie ofiar z byków. Niektórzy badacze uważają, że kocioł mógł być wykorzystywany podczas rytuałów druickich.
Ten monumentalny srebrny kocioł datowany jest na okres między 150 a 1 rokiem p.n.e. Został odnaleziony w Danii, jednak jego dekoracje obfitują w celtycką symbolikę. Przedstawiono na nich między innymi boga Cernunnosa, czczonego przez Celtów w Galii. Ukazanego z porożem, siedzącego po turecku. Inne panele ukazują składanie ofiar z byków. Niektórzy badacze uważają, że kocioł mógł być wykorzystywany podczas rytuałów druickich.
1. Duchowi przewodnicy
W centrum celtyckiego społeczeństwa znajdowali się druidzi, byli to mędrcy, kapłani i nauczyciele, którym często przypisywano również zdolności magiczne. Ich obrzędy miały ścisły związek z naturą i odprawiane były w świętych gajach. Według Pliniusza Starszego druidzi uważali jemiołę o białym soku za roślinę magiczną, przynoszącą płodność. Opisywał też rytuał, w którym podczas zbierania jemioły składano w ofierze dwa białe byki. Informacje o druidach zawdzięczamy głównie rzymskim pisarzom, takim jak Pliniusz czy Juliusz Cezar, ale podobne opowieści zachowały się również w dawnych irlandzkich i walijskich legendach.
Od VIII wieku chrześcijańscy uczeni zaczęli spisywać celtyckie podania w manuskryptach, takich jak XII-wieczna Księga z Leinster i Księga Szarej Krowy (Lebor na hUidre). W opowieściach tych druidzi często występują jako czarownicy zdolni kontrolować pogodę i inne siły natury. W jednej z legend druid próbuje powstrzymać świętego Patryka, wywołując śnieżycę, ten jednak rozprasza ją znakiem krzyża.
W centrum celtyckiego społeczeństwa znajdowali się druidzi, byli to mędrcy, kapłani i nauczyciele, którym często przypisywano również zdolności magiczne. Ich obrzędy miały ścisły związek z naturą i odprawiane były w świętych gajach. Według Pliniusza Starszego druidzi uważali jemiołę o białym soku za roślinę magiczną, przynoszącą płodność. Opisywał też rytuał, w którym podczas zbierania jemioły składano w ofierze dwa białe byki. Informacje o druidach zawdzięczamy głównie rzymskim pisarzom, takim jak Pliniusz czy Juliusz Cezar, ale podobne opowieści zachowały się również w dawnych irlandzkich i walijskich legendach.
Od VIII wieku chrześcijańscy uczeni zaczęli spisywać celtyckie podania w manuskryptach, takich jak XII-wieczna Księga z Leinster i Księga Szarej Krowy (Lebor na hUidre). W opowieściach tych druidzi często występują jako czarownicy zdolni kontrolować pogodę i inne siły natury. W jednej z legend druid próbuje powstrzymać świętego Patryka, wywołując śnieżycę, ten jednak rozprasza ją znakiem krzyża.
Fotografia nr 2
Ilustracja z XIX wieku przedstawia artystyczną wizję rytualnego zbierania jemioły. Pliniusz opisał ten obrzęd w następujący sposób: „Kapłan, ubrany w białą szatę, wspina się na drzewo i złotym sierpem ścina jemiołę, którą przechwytują inni, odziani w białe płaszcze.”
Ilustracja z XIX wieku przedstawia artystyczną wizję rytualnego zbierania jemioły. Pliniusz opisał ten obrzęd w następujący sposób: „Kapłan, ubrany w białą szatę, wspina się na drzewo i złotym sierpem ścina jemiołę, którą przechwytują inni, odziani w białe płaszcze.”
2. Bardowie i wieszczowie
Równie ważną rolę w celtyckim świecie odgrywali bardowie, czyli opowiadacze historii, pieśniarze i poeci. Cieszyli się oni wielkim szacunkiem i uznaniem, ponieważ przekazywali magiczne opowieści o bogach, bohaterach i tajemniczych istotach. Jednym z najsłynniejszych bardów był Taliesin, żyjący w VI wieku naszej ery, któremu przypisywano zdolność przepowiadania przyszłości. W tym samym czasie w Irlandii pojawiła się postać fíle [1], poety-wieszcza obdarzonego podobnym darem.
Czasami bardowie stawali się głównymi bohaterami legend. Według jednej z nich największym bardem Irlandii był Oisín [2], syn kobiety, którą druid przemienił w jelenia. Oisína odwiedziła wróżka Niamh i zabrała go do Tír na nÓg [3], czyli Krainy Wiecznej Młodości. Po trzech latach spędzonych w tej magicznej krainie Oisín postanowił wrócić do Irlandii, jadąc na zaczarowanym koniu o imieniu Embarr. Gdy dotarł na miejsce, odkrył, że naprawdę minęło aż 300 lat.
[1] pochodzi z języka staroirlandzkiego, wymawia się je jako „fii-le” z długim „i” w pierwszej sylabie, miękkim „l” oraz bez akcentu na drugą sylabę
[2] wymawia się jako „Uszin” (z miękkim „sz”, z akcentem na drugą sylabę), imię to oznacza „mały jeleń”
[3] wymawia się jako „tir na nog”, gdzie „ó” jest długie, jak w „noo”
Równie ważną rolę w celtyckim świecie odgrywali bardowie, czyli opowiadacze historii, pieśniarze i poeci. Cieszyli się oni wielkim szacunkiem i uznaniem, ponieważ przekazywali magiczne opowieści o bogach, bohaterach i tajemniczych istotach. Jednym z najsłynniejszych bardów był Taliesin, żyjący w VI wieku naszej ery, któremu przypisywano zdolność przepowiadania przyszłości. W tym samym czasie w Irlandii pojawiła się postać fíle [1], poety-wieszcza obdarzonego podobnym darem.
Czasami bardowie stawali się głównymi bohaterami legend. Według jednej z nich największym bardem Irlandii był Oisín [2], syn kobiety, którą druid przemienił w jelenia. Oisína odwiedziła wróżka Niamh i zabrała go do Tír na nÓg [3], czyli Krainy Wiecznej Młodości. Po trzech latach spędzonych w tej magicznej krainie Oisín postanowił wrócić do Irlandii, jadąc na zaczarowanym koniu o imieniu Embarr. Gdy dotarł na miejsce, odkrył, że naprawdę minęło aż 300 lat.
[1] pochodzi z języka staroirlandzkiego, wymawia się je jako „fii-le” z długim „i” w pierwszej sylabie, miękkim „l” oraz bez akcentu na drugą sylabę
[2] wymawia się jako „Uszin” (z miękkim „sz”, z akcentem na drugą sylabę), imię to oznacza „mały jeleń”
[3] wymawia się jako „tir na nog”, gdzie „ó” jest długie, jak w „noo”
Fotografia nr 3
Obraz ten, inspirowany twórczością szkockiego poety Jamesa Macphersona i jego „tłumaczeniami” rzekomych fragmentów starożytnych poematów, przedstawia Oisína, legendarnego barda z mitologii irlandzkiej, który według podań odwiedził Krainę Wiecznej Młodości.
Obraz ten, inspirowany twórczością szkockiego poety Jamesa Macphersona i jego „tłumaczeniami” rzekomych fragmentów starożytnych poematów, przedstawia Oisína, legendarnego barda z mitologii irlandzkiej, który według podań odwiedził Krainę Wiecznej Młodości.
3. Mitologia celtycka
Irlandzkie mity, szczególnie bogate w celtycką symbolikę, pełne są opowieści o pięknych dziewczętach, bohaterach obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami, takich jak Cúchulainn, oraz o magicznych przedmiotach, jak włócznia boga-rzemieślnika Lugha, która zawsze trafiała w cel. Często pojawia się w nich również motyw zmiennokształtności: wiedźmy zmieniały się w piękne kobiety, czarownicy w jelenie i orły, a wrogowie zamieniani byli w świnie lub konie. W mitologii celtyckiej obecne są też istoty mroczne, jedną z najbardziej przerażających była banshee, znana z irlandzkich, szkockich i normańskich podań. Opisywano ją jako dziką kobietę z rozwianymi włosami i zaczerwienionymi od płaczu oczami, której przeraźliwy lament zwiastował śmierć.
Irlandzkie mity, szczególnie bogate w celtycką symbolikę, pełne są opowieści o pięknych dziewczętach, bohaterach obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami, takich jak Cúchulainn, oraz o magicznych przedmiotach, jak włócznia boga-rzemieślnika Lugha, która zawsze trafiała w cel. Często pojawia się w nich również motyw zmiennokształtności: wiedźmy zmieniały się w piękne kobiety, czarownicy w jelenie i orły, a wrogowie zamieniani byli w świnie lub konie. W mitologii celtyckiej obecne są też istoty mroczne, jedną z najbardziej przerażających była banshee, znana z irlandzkich, szkockich i normańskich podań. Opisywano ją jako dziką kobietę z rozwianymi włosami i zaczerwienionymi od płaczu oczami, której przeraźliwy lament zwiastował śmierć.
Ważnym elementem celtyckiej wyobraźni była wiara w istnienie innych światów, zwłaszcza w Tír na nÓg. Wierzono, że można się do niej dostać przez tajemnicze kopce zwane sí. Zamieszkiwały ją istoty zwane aos sí [4], utożsamiane z Tuatha Dé Danann [5], dawnymi bogami Irlandii, którzy po klęsce z rąk Celtów zostali zepchnięci do podziemnego świata. Aos sí zaciekle strzegli swojej krainy, dlatego ludzie unikali ich gniewu i nazywali ich „Pięknym Ludem” lub po prostu wróżkami. Magia przenikała całą mitologię celtycką. Jednym z najbardziej znanych zbiorów celtyckich legend jest Mabinogion, w którym znaleźć można między innymi opowieść o czarownicy Ceridwen. Warzyła ona miksturę przez rok i jeden dzień, by obdarzyć mądrością swojego potwornie brzydkiego syna.
[4] wymawia się jako „is szi” (gdzie „aos” traci dźwięczne „a” na rzecz bardziej zwartego „is”)
[5] wymawia się jako „tuła de danan” (z akcentem na pierwszą sylabę „Tuatha” i „Danann”), dosłownie: „plemiona bogini Danu”
[4] wymawia się jako „is szi” (gdzie „aos” traci dźwięczne „a” na rzecz bardziej zwartego „is”)
[5] wymawia się jako „tuła de danan” (z akcentem na pierwszą sylabę „Tuatha” i „Danann”), dosłownie: „plemiona bogini Danu”
Fotografia nr 4
Jedna z opowieści w Mabinogionie opowiada o bitwie między czerwonym a białym smokiem. Przedstawienie tej walki zawiera postać króla Artura, który obserwuje wydarzenia.
Jedna z opowieści w Mabinogionie opowiada o bitwie między czerwonym a białym smokiem. Przedstawienie tej walki zawiera postać króla Artura, który obserwuje wydarzenia.
Wiedza
1 r
6
W czasach przedchrześcijańskich mieszkańcy dzisiejszej Finlandii żyli w bliskiej więzi z naturą i duchowym światem. Ich wierzenia były głęboko zakorzenione w szamanizmie, kulcie zwierząt i przekonaniu o istnieniu wielu dusz. Zarówno codzienne życie, jak i rytuały związane ze śmiercią czy łowiectwem przeniknięte były magią i symbolicznymi praktykami.
1. Kim byli przodkowie współczesnych Finów i w co wierzyli?
Obszar dzisiejszej Finlandii był zamieszkany od ponad 11 000 lat przez ludy fińskie i saamskie, które przybyły tam w pogoni za stadami jeleni, gdy lodowce ostatniej epoki lodowcowej zaczęły się cofać. Obie społeczności prowadziły koczowniczy tryb życia jako myśliwi-zbieracze i głęboko wierzyły w hatija [1] – duchy zwierząt. Wiadomo również, że już co najmniej 10 000 lat temu praktykowały szamanizm.
Fińscy tietäjät [2] oraz saamscy noaidi [3], szamani swoich pogańskich kultur, byli postaciami obdarzonymi niezwykłą mocą i magiczną wiedzą, cenionymi nawet poza własnymi ziemiami. Gdy Finowie pojawiają się w nordyckich sagach, jest to zawsze znak obecności sił nadprzyrodzonych. Finlandię postrzegano jako krainę czarodziejów, wiedźm, olbrzymów i trolli.
Około 5 000 lat temu kultury fińska i saamska zaczęły się rozdzielać. Finowie porzucili polowania na rzecz rolnictwa, jednak szamanizm przetrwał w obu tradycjach, nawet po chrystianizacji Skandynawii. Saamscy noaidi przetrwali aż do XIX wieku, kiedy to kościoły skonfiskowały ostatnie z ich świętych bębnów.
(pogrubionym akcent na pierwszą sylabę jak w j. fińskim)
[1] fonetyczne brzmienie z fin. hal-ti-ja
[2] fonetyczne brzmienie z fin. tie-tajaet
[3] fonetyczne brzmienie z fin. no-ajdi
1. Kim byli przodkowie współczesnych Finów i w co wierzyli?
Obszar dzisiejszej Finlandii był zamieszkany od ponad 11 000 lat przez ludy fińskie i saamskie, które przybyły tam w pogoni za stadami jeleni, gdy lodowce ostatniej epoki lodowcowej zaczęły się cofać. Obie społeczności prowadziły koczowniczy tryb życia jako myśliwi-zbieracze i głęboko wierzyły w hatija [1] – duchy zwierząt. Wiadomo również, że już co najmniej 10 000 lat temu praktykowały szamanizm.
Fińscy tietäjät [2] oraz saamscy noaidi [3], szamani swoich pogańskich kultur, byli postaciami obdarzonymi niezwykłą mocą i magiczną wiedzą, cenionymi nawet poza własnymi ziemiami. Gdy Finowie pojawiają się w nordyckich sagach, jest to zawsze znak obecności sił nadprzyrodzonych. Finlandię postrzegano jako krainę czarodziejów, wiedźm, olbrzymów i trolli.
Około 5 000 lat temu kultury fińska i saamska zaczęły się rozdzielać. Finowie porzucili polowania na rzecz rolnictwa, jednak szamanizm przetrwał w obu tradycjach, nawet po chrystianizacji Skandynawii. Saamscy noaidi przetrwali aż do XIX wieku, kiedy to kościoły skonfiskowały ostatnie z ich świętych bębnów.
(pogrubionym akcent na pierwszą sylabę jak w j. fińskim)
[1] fonetyczne brzmienie z fin. hal-ti-ja
[2] fonetyczne brzmienie z fin. tie-tajaet
[3] fonetyczne brzmienie z fin. no-ajdi
Fotografia nr 1
Aby wyruszyć w podróż do zaświatów, rządzonych przez boginię Loviatar, szaman uderzał w bęben, by otworzyć lovi, czyli przejście, które w dawnym języku oznaczało zarówno „drzwi”, jak i „pochwę” prowadzące do tamtego świata.
Aby wyruszyć w podróż do zaświatów, rządzonych przez boginię Loviatar, szaman uderzał w bęben, by otworzyć lovi, czyli przejście, które w dawnym języku oznaczało zarówno „drzwi”, jak i „pochwę” prowadzące do tamtego świata.
2. Opowieść o wierzeniach – zagubione dusze i kosmiczne niedźwiedzie
Finowie wierzyli w Tuonelę, krainę zmarłych, znajdującą się pod ziemią lub gdzieś daleko na północy, dokąd trafiały dusze po śmierci. Uważano, że szaman potrafi wprowadzić się w trans i odbyć podróż do Tuoneli, by spotkać duchy i zaczerpnąć od nich mądrości. W taką duchową wędrówkę szamani wyruszali przy dźwiękach joiku [4] – hipnotyzujących pieśni oraz rytmicznym uderzaniu w bębny. Musieli jednak przechytrzyć przewoźnika, by zgodził się przetransportować ich przez Rzekę Tuoneli i uważać, by nie utknąć tam na zawsze w ciele olbrzymiego szczupaka.
Pogańscy Finowie wierzyli, że człowiek posiada trzy dusze: heinki (siłę życiową), luonto (ducha opiekuńczego) oraz itse (osobowość) [5]. Zarówno luonto, jak i itse mogły oddzielić się od ciała, przez co mogły się zagubić lub utknąć w zaświatach. Wierzono, że prowadziło to do nieszczęść i chorób. Szamani wypowiadali zaklęcia i odprawiali rytuały, które miały na celu uzdrawianie ludzi lub odwracanie złego losu wzmacniając osłabione duchy lub odnajdując te zagubione.
Finowie wierzyli w Tuonelę, krainę zmarłych, znajdującą się pod ziemią lub gdzieś daleko na północy, dokąd trafiały dusze po śmierci. Uważano, że szaman potrafi wprowadzić się w trans i odbyć podróż do Tuoneli, by spotkać duchy i zaczerpnąć od nich mądrości. W taką duchową wędrówkę szamani wyruszali przy dźwiękach joiku [4] – hipnotyzujących pieśni oraz rytmicznym uderzaniu w bębny. Musieli jednak przechytrzyć przewoźnika, by zgodził się przetransportować ich przez Rzekę Tuoneli i uważać, by nie utknąć tam na zawsze w ciele olbrzymiego szczupaka.
Pogańscy Finowie wierzyli, że człowiek posiada trzy dusze: heinki (siłę życiową), luonto (ducha opiekuńczego) oraz itse (osobowość) [5]. Zarówno luonto, jak i itse mogły oddzielić się od ciała, przez co mogły się zagubić lub utknąć w zaświatach. Wierzono, że prowadziło to do nieszczęść i chorób. Szamani wypowiadali zaklęcia i odprawiali rytuały, które miały na celu uzdrawianie ludzi lub odwracanie złego losu wzmacniając osłabione duchy lub odnajdując te zagubione.
Fotografia nr 2
Saamskie bębny, wykonane ze skóry renifera i ozdobione symbolami, uderzano pałeczką w kształcie litery T, wykonaną z reniferowej kości, zwaną coarve-vaever. Bęben ten odzwierciedlał trzy główne sfery istnienia: niebiosa (u góry), świat ludzi (pośrodku) oraz zaświaty (na dole).
Saamskie bębny, wykonane ze skóry renifera i ozdobione symbolami, uderzano pałeczką w kształcie litery T, wykonaną z reniferowej kości, zwaną coarve-vaever. Bęben ten odzwierciedlał trzy główne sfery istnienia: niebiosa (u góry), świat ludzi (pośrodku) oraz zaświaty (na dole).
Zarówno tietäjät, jak i noaidi odgrywali istotną rolę w zachowaniu ustnych tradycji kultur fińskiej i saamskiej, przekazując je poprzez opowieści. W 1835 roku Elias Lönnrot zebrał pieśni i poematy przekazywane przez tietäjät, tworząc Kalevalę - narodowy epos Finlandii, który stał się zapisem dawnych tradycji magicznych.
Pogańscy Finowie darzyli czcią zwierzęta, na które polowali zwłaszcza łosie i niedźwiedzie. Niedźwiedź był tak święty, że nie wolno było wypowiadać jego prawdziwego imienia. Współczesne fińskie słowo karhu, oznaczające „szorstkie futro”, to jeden z eufemizmów, jakimi się wówczas posługiwano. Wierzono, że niedźwiedź pochodzi z nieba i może odradzać się po śmierci. Za każdym razem, gdy zabijano i spożywano niedźwiedzia, Finowie organizowali rytuał Karhunpeijaiset [6], którego celem było zachęcenie duszy zwierzęcia do powrotu. Po uczcie zakopywano kości, a czaszkę składano pod świętą sosną.
[4] fonetyczne brzmienie z fin. joj-ku
[5] fonetyczne brzmienie z fin. kolejno: hejŋki, luon-to, it-se
[6] fonetyczne brzmienie z fin. kar-hun-pej-jaiset
Pogańscy Finowie darzyli czcią zwierzęta, na które polowali zwłaszcza łosie i niedźwiedzie. Niedźwiedź był tak święty, że nie wolno było wypowiadać jego prawdziwego imienia. Współczesne fińskie słowo karhu, oznaczające „szorstkie futro”, to jeden z eufemizmów, jakimi się wówczas posługiwano. Wierzono, że niedźwiedź pochodzi z nieba i może odradzać się po śmierci. Za każdym razem, gdy zabijano i spożywano niedźwiedzia, Finowie organizowali rytuał Karhunpeijaiset [6], którego celem było zachęcenie duszy zwierzęcia do powrotu. Po uczcie zakopywano kości, a czaszkę składano pod świętą sosną.
[4] fonetyczne brzmienie z fin. joj-ku
[5] fonetyczne brzmienie z fin. kolejno: hejŋki, luon-to, it-se
[6] fonetyczne brzmienie z fin. kar-hun-pej-jaiset
Fotografia nr 3
Amulet wykonany ze świętego pazura niedźwiedzia miał przynosić szczęście i pomagać duszy właściciela odnaleźć drogę do domu.
Amulet wykonany ze świętego pazura niedźwiedzia miał przynosić szczęście i pomagać duszy właściciela odnaleźć drogę do domu.
Wiedza
1 r
44
1. Ezoteryczna mądrość Japonii
W tradycyjnej japońskiej religii Shintō wszystkie drzewa, rzeki, góry, a nawet budynki były zamieszkane przez kami – duchowe istoty o różnorodnej naturze. Ich moce mogły zostać okiełznane lub złagodzone jedynie przez wąską grupę specjalistów. Jednymi z najciekawszych duchowych istot były kitsune-tsukai, czyli czarownice opętane przez lisie duchy. Uznawano je za wyjątkowo potężne formy kami. Mogły zmieniać kształt, stawać się niewidzialne, a nawet przejmować kontrolę nad ludźmi. Według legendy matką jednego z najsłynniejszych japońskich mistyków, Abe no Seimeia (921–1005), była właśnie kitsune – mitologiczna dziewięcioogonowa lisica. Na przełomie V i VI wieku n.e. do Japonii zaczęły przenikać nowe prądy filozoficzne, takie jak chiński system Pięciu Żywiołów (Wu Xing) oraz zasady yin-yang, a także religie buddyzm i taoizm. W odpowiedzi na te wpływy, oraz w celu ustalenia woli kami jako nadrzędnej siły, Japończycy opracowali złożony system wróżenia, który z czasem przekształcił się w ezoteryczną kosmologię zwaną onmyōdō [1] .
[1] fon. on-mioo-doo, dosłownie: „droga yin i yang”
W tradycyjnej japońskiej religii Shintō wszystkie drzewa, rzeki, góry, a nawet budynki były zamieszkane przez kami – duchowe istoty o różnorodnej naturze. Ich moce mogły zostać okiełznane lub złagodzone jedynie przez wąską grupę specjalistów. Jednymi z najciekawszych duchowych istot były kitsune-tsukai, czyli czarownice opętane przez lisie duchy. Uznawano je za wyjątkowo potężne formy kami. Mogły zmieniać kształt, stawać się niewidzialne, a nawet przejmować kontrolę nad ludźmi. Według legendy matką jednego z najsłynniejszych japońskich mistyków, Abe no Seimeia (921–1005), była właśnie kitsune – mitologiczna dziewięcioogonowa lisica. Na przełomie V i VI wieku n.e. do Japonii zaczęły przenikać nowe prądy filozoficzne, takie jak chiński system Pięciu Żywiołów (Wu Xing) oraz zasady yin-yang, a także religie buddyzm i taoizm. W odpowiedzi na te wpływy, oraz w celu ustalenia woli kami jako nadrzędnej siły, Japończycy opracowali złożony system wróżenia, który z czasem przekształcił się w ezoteryczną kosmologię zwaną onmyōdō [1] .
[1] fon. on-mioo-doo, dosłownie: „droga yin i yang”
Fotografia nr 1
W japońskich legendach motyw zmiany kształtu jest niezwykle powszechny. W tej opowieści stara wiedźma przybiera postać ogromnego kota, aby zwabić i odwrócić uwagę młodych kobiet odwiedzających lokalną świątynię.
W japońskich legendach motyw zmiany kształtu jest niezwykle powszechny. W tej opowieści stara wiedźma przybiera postać ogromnego kota, aby zwabić i odwrócić uwagę młodych kobiet odwiedzających lokalną świątynię.
Onmyōdō opierało się na chińskich zasadach Wu Xing i yin-yang, opisujących wzajemne oddziaływania sił kosmicznych. Sztuka ta została sprowadzona do Japonii z kontynentalnych Chin na przełomie VI i VII wieku n.e. i od razu znalazła się pod kontrolą miejscowych władz, aby służyć interesom klasy rządzącej. Praktykujący onmyōdō byli nazywani onmyōji – zajmowali się wróżeniem oraz walką ze złymi duchami. Do najbardziej znanych należeli Abe no Seimei oraz Kamo Yasunori (917–997). Ten ostatni ujawnił swój nadnaturalny talent już w dzieciństwie, bez żadnego mistycznego treningu potrafił tropić demony. Emblematem onmyōji był pentagram (znany w Japonii jako gwiazda Seimei), symbolizujący Wu Xing. Nawet współcześnie postacie związane z tą tradycją znajdują swoje odbicie w japońskiej sztuce i kinematografii, a także w mandze i anime.
2. Rozwój praktyk magicznych
Okultystyczni praktycy wykonywali rytuały wróżbiarskie i odczytywali znaki z nieba, gwiazd oraz zjawisk astronomicznych, takich jak zaćmienia. Przeprowadzali również sankcjonowane egzorcyzmy, przywołując ducha do ciała ofiary w celu jego przesłuchania i identyfikacji. Następnie odprawiali odpowiednie rytuały, aby wypędzić niechcianą istotę. Ich działalność cieszyła się tak dużą popularnością, że z czasem onmyōji awansowali na urzędników sądowych. Z kolei ich praktyka stała się na tyle powszechnie akceptowana, że powołano nawet specjalną instytucję „Biuro Wróżbiarstwa”.
Okultystyczni praktycy wykonywali rytuały wróżbiarskie i odczytywali znaki z nieba, gwiazd oraz zjawisk astronomicznych, takich jak zaćmienia. Przeprowadzali również sankcjonowane egzorcyzmy, przywołując ducha do ciała ofiary w celu jego przesłuchania i identyfikacji. Następnie odprawiali odpowiednie rytuały, aby wypędzić niechcianą istotę. Ich działalność cieszyła się tak dużą popularnością, że z czasem onmyōji awansowali na urzędników sądowych. Z kolei ich praktyka stała się na tyle powszechnie akceptowana, że powołano nawet specjalną instytucję „Biuro Wróżbiarstwa”.
Fotografia nr 2
Najsłynniejszy mistrz onmyōji – Abe no Seimei. Specjalizował się w analizowaniu niezwykłych zjawisk i odprawianiu egzorcyzmów. Był autorem kilku dzieł na temat wróżbiarstwa. Zyskał przychylność cesarskiego dworu, przepowiadając płeć nienarodzonych dzieci arystokratów, co zapewniło mu prestiż i stanowisko szefa Biura Wróżbiarstwa. Jego sława wynikała z niezwykłych mocy, o których mówiono, że odziedziczył je po matce, będącej kitsune-tsukai. Często mierzył się z innymi magami oraz demonami. W jednej z historii duch ukrył w pudełku piętnaście pomarańczy i wyzwał Abe do odgadnięcia jego zawartości. Mistrz zamienił owoce w szczury, poprawnie odgadł ich liczbę i napuścił je na demona.
Najsłynniejszy mistrz onmyōji – Abe no Seimei. Specjalizował się w analizowaniu niezwykłych zjawisk i odprawianiu egzorcyzmów. Był autorem kilku dzieł na temat wróżbiarstwa. Zyskał przychylność cesarskiego dworu, przepowiadając płeć nienarodzonych dzieci arystokratów, co zapewniło mu prestiż i stanowisko szefa Biura Wróżbiarstwa. Jego sława wynikała z niezwykłych mocy, o których mówiono, że odziedziczył je po matce, będącej kitsune-tsukai. Często mierzył się z innymi magami oraz demonami. W jednej z historii duch ukrył w pudełku piętnaście pomarańczy i wyzwał Abe do odgadnięcia jego zawartości. Mistrz zamienił owoce w szczury, poprawnie odgadł ich liczbę i napuścił je na demona.
Istniała również praktyka zwana monoimi [2], polegająca na podejmowaniu decyzji na podstawie wcześniejszych ustaleń dokonanych przez onmyōji na przykład, czy przyjąć danego gościa do domu. Innym istotnym rytuałem było henbai, którego celem była ochrona członków dworu cesarskiego podczas długich podróży. Kres tego typu praktykom i rytuałom położył cesarz Meiji, który po objęciu władzy w 1868 roku wprowadził reformy mające na celu modernizację Japonii i ograniczenie wpływów ezoterycznych tradycji.
[2] fon. mo-no-i-mi, dosłownie: "unikanie rzeczy" lub "powstrzymywanie się od pewnych działań"
[2] fon. mo-no-i-mi, dosłownie: "unikanie rzeczy" lub "powstrzymywanie się od pewnych działań"
Zakres wiedzy onmyōji obejmował również praktyki zbliżone do klasycznej magii. Wielu z nich posiadało duchowego sługę (chowańca) zwanego shikigami. Istoty te często materializowały się w postaci zwierząt i mogły stać się niebezpieczne, jeśli rytuał ich przywołania został wykonany nieprawidłowo. Onmyōji używali także ofuda, amuletów odpędzających zło, zazwyczaj w formie pasków papieru z zapisanymi zaklęciami. Niektórzy praktykowali również jugondō, system ezoterycznych wierzeń i rytuałów obejmujący walkę ze złymi bytami (w tym demonami) oraz leczenie chorób. Na poziomie magii ludowej wiele nauk onmyōji przeniknęło do wiejskiego folkloru. Ludzie wierzyli, że burzę można uciszyć, spalając futro czarnego psa, a tchórzostwo wyleczyć, żując wióry z drzewa trafionego piorunem.
Fotografia nr 3
Buddyjskie bóstwo górskie – Zaō Gongen. Brązowy posąg przedstawia tego boga, związanego z odległymi, niedostępnymi górami. Był czczony przez pustelników praktykujących jugondō, którzy wierzyli, że dzięki niemu mogą osiągnąć nadludzką siłę i wytrzymałość.
Buddyjskie bóstwo górskie – Zaō Gongen. Brązowy posąg przedstawia tego boga, związanego z odległymi, niedostępnymi górami. Był czczony przez pustelników praktykujących jugondō, którzy wierzyli, że dzięki niemu mogą osiągnąć nadludzką siłę i wytrzymałość.
3. Mityczni bohaterowie ludowi i ich legenda
Japońska mitologia pełna jest niezwykłych postaci, których losy przeplatają się z magią, zemstą i starciami ze światem nadprzyrodzonym. Niektórzy bohaterowie byli strażnikami tradycji i mistycznej wiedzy, inni zaś wykorzystywali magię do osobistych celów zarówno w imię sprawiedliwości, jak i zemsty.
Jedną z bardziej tajemniczych postaci japońskich wierzeń jest Iwanaga, księżniczka, która dokonywała mistycznego rytuału zwanego Ushi no Toki Mairi, czyli „wizytą w sanktuarium o godzinie wołu”. Była to praktyka mająca na celu sprowadzenie śmierci na niewiernego kochanka. Aby skutecznie odprawić rytuał, kobieta musiała przez siedem kolejnych nocy, dokładnie o drugiej nad ranem, odwiedzać świątynię. W żelaznej koronie nabitej świecami, wbijała gwoździe w święte drzewo, wypowiadając klątwy, które miały przywołać nadprzyrodzone siły, by ukarały zdradzieckiego mężczyznę.
Japońska mitologia pełna jest niezwykłych postaci, których losy przeplatają się z magią, zemstą i starciami ze światem nadprzyrodzonym. Niektórzy bohaterowie byli strażnikami tradycji i mistycznej wiedzy, inni zaś wykorzystywali magię do osobistych celów zarówno w imię sprawiedliwości, jak i zemsty.
Jedną z bardziej tajemniczych postaci japońskich wierzeń jest Iwanaga, księżniczka, która dokonywała mistycznego rytuału zwanego Ushi no Toki Mairi, czyli „wizytą w sanktuarium o godzinie wołu”. Była to praktyka mająca na celu sprowadzenie śmierci na niewiernego kochanka. Aby skutecznie odprawić rytuał, kobieta musiała przez siedem kolejnych nocy, dokładnie o drugiej nad ranem, odwiedzać świątynię. W żelaznej koronie nabitej świecami, wbijała gwoździe w święte drzewo, wypowiadając klątwy, które miały przywołać nadprzyrodzone siły, by ukarały zdradzieckiego mężczyznę.
Fotografia nr 4
Obraz przedstawia księżniczkę Iwanagę w trakcie wykonywania rytuału.
Obraz przedstawia księżniczkę Iwanagę w trakcie wykonywania rytuału.
W przeciwieństwie do mrocznej legendy Iwanagi, Tenjiku Tokubei zapisał się w mitologii jako jeden z najbardziej znanych japońskich magów i podróżników. Jego historia sięga XVII wieku, kiedy to miał przemierzać dalekie krainy i zdobywać tajemną wiedzę. Często przedstawiany jest w towarzystwie swojej niezwykłej wierzchowca – gigantycznej ropuchy, którą wykorzystywał zarówno do walki, jak i podróży między światami. Tokubei był również mistrzem symbolicznych gestów kreślił w powietrzu tajemne znaki, przyzywając moc żywiołów, co miało wzmacniać jego czary i wpływać na otaczający go świat.
Fotografia nr 5
Jedno z przedstawień japońskiego maga i podróżnika Tenjiku Tokubei.
Jedno z przedstawień japońskiego maga i podróżnika Tenjiku Tokubei.
Nie brakowało również bohaterów, którzy stawiali czoła złowrogim istotom z japońskich legend. Jedna z takich opowieści opowiada o śmiałku, który stanął do walki z wodnym demonem zwanym kappa. Te przerażające stworzenia zamieszkiwały rzeki i jeziora, a ich natura przypominała słowiańskie topielce, utopce czy wirniki. Zgodnie z podaniami kappa były niezwykle silne i podstępne, lecz posiadały jeden słaby punkt, wodę zgromadzoną w zagłębieniu na czubku głowy. Jeśli ktoś zdołał zmusić demona do ukłonu, woda się wylewała, pozbawiając go nadprzyrodzonej mocy. Bohaterski wojownik, wykorzystując spryt i znajomość legend, podjął walkę z kappa, próbując przechytrzyć potwora i zapewnić bezpieczeństwo lokalnej społeczności.
Fotografia nr 6
Obraz przedstawia zmagania bohatera z wodnym demonem.
Obraz przedstawia zmagania bohatera z wodnym demonem.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼