15
Morena, znana również jako Marzanna, Morana, Mara lub Marena, to jedna z najpotężniejszych postaci w mitologii słowiańskiej. Uosabia zimę, śmierć, rozkład, ale również cykl odradzania się życia. W jej wizerunku łączą się ciemność i światło, koniec i początek, co czyni ją boginią granicy tą, która oddziela życie od śmierci i przeprowadza świat przez czas zamrożenia.
Kompendium strachu: „Za śmiercią przychodzi życie”: Morena, vol. 8
Jej imię wywodzi się prawdopodobnie z praindoeuropejskiego rdzenia mor, oznaczającego śmierć, zarazę lub mrok. W zależności od regionu Słowiańszczyzny przybierała różne imiona. W Polsce najczęściej Marzanna, na Morawach i w Czechach jako Morana, w Serbii i Chorwacji jako Morena lub Mara. Choć imiona różnią się nieco fonetycznie, wszędzie wiąże się je z tą samą siłą: niszczącą, chłodną, nieubłaganą.
W mitologii Morena włada zimą, okresem zatrzymania i umierania. Jej panowanie kończy się wraz z nadejściem wiosny, co symbolicznie odgrywano w słowiańskich obrzędach ludowych. Najbardziej znanym rytuałem było topienie lub palenie kukły Marzanny, wykonanej ze słomy, ubrane w kobiece szaty figury symbolizującej boginię zimy i śmierci. Obrzęd ten, praktykowany wczesną wiosną, miał zapewnić rychłe nadejście ciepła, urodzaju i przebudzenia przyrody. W wielu regionach towarzyszyło mu też „chodzenie z gaikiem” niesienie młodego, zielonego drzewka jako znaku życia i nadziei.
Kompendium strachu: „Za śmiercią przychodzi życie”: Morena, vol. 8
Morena nie była jedynie złowrogą istotą. W jej obecności zawarta była głęboka mądrość cykliczności: by coś mogło się narodzić, coś innego musi umrzeć. Jej zniknięcie wraz z końcem zimy czyniło miejsce dla bogiń wiosny, takich jak Lada, Vesna czy Kostroma. W tym sensie Morena symbolizuje przemianę, konieczność odejścia starego, by nowe mogło zaistnieć.
W kulturze ludowej jej wizerunek był często ambiwalentny i łączony z istotami demonicznymi, jak Zmora (nocna zjawa), ale i z siłami kobiecej mocy, intuicji, granicznego stanu między światami. Czasem traktowano ją jako patronkę snów, dusz zmarłych, a nawet kobiet starszych, obdarzonych wiedzą o przemijaniu.
Kompendium strachu: „Za śmiercią przychodzi życie”: Morena, vol. 8
Dziś postać Moreny przetrwała głównie w formie folkloru. Topienie Marzanny to barwna tradycja, obchodzona w wielu szkołach i wsiach jako symboliczne pożegnanie zimy. Jednak jej archetyp wciąż żyje w sztuce, literaturze i rodzimowierczych obrzędach. Pojawia się także we współczesnych interpretacjach od ezoterycznych praktyk po przedstawienia w kulturze popularnej.

Morena to nie tylko bogini z przeszłości. To siła, która przypomina, że śmierć nie jest końcem, lecz momentem przemiany. Że każda zima nosi w sobie obietnicę wiosny. A pod lodem i ciszą coś zawsze czeka, by odżyć.
Kompendium strachu: „Za śmiercią przychodzi życie”: Morena, vol. 8
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
To o krew woła, mówią: krew krwi pragnie.
Gadały drzewa, chodziły kamienie;
Wieszczbiarze w swojej wyćwiczeni sztuce
Przez sroki, kawki, lub przez wron krakanie
Zdołali odkryć najskrytszego zbójcę.
Jak noc daleko?

- Makbet Akt 3 Scena 4 (fragment), autor: William Shakespeare.
Strzyga to jedno z najbardziej niepokojących stworzeń słowiańskiego folkloru, znane przede wszystkim w tradycji polskiej, choć jej korzenie sięgają głębiej. Do łacińskiego striga, greckiego strix i mitów o nocnych ptakach żywiących się krwią. Wierzono, że strzyga to istota obdarzona dwiema duszami: jedna umierała wraz z ciałem, druga zaś pozostawała, prowadząc do przemiany w demoniczne stworzenie. Czasem mówiono, że miała dwa serca, dwa rzędy zębów lub inne znaki świadczące o jej odmienności. Osoby urodzone z takimi cechami często uważano, że po śmierci zamieniają się w strzygę.
Kompendium strachu: „Dwuduszna, skrzydlata i spragniona krwi”: Strzyga, vol. 4
Jeśli jedna z dusz pozostawała, strzyga powracała do świata żywych. W dzień mogła wyglądać jak zwykły człowiek, blada, cicha, z nienaturalnym spojrzeniem. Nocą jednak przemieniała się w istotę o ptasich skrzydłach lub przyjmowała postać sowy czy nietoperza. Żerowała na ludziach, wysysając krew, zadając cierpienie i śmierć. Szczególnie upodobała sobie podróżnych, dzieci i osoby osłabione. Często ofiary skarżyły się na duszności, koszmary i senne paraliże. Wierzono, że strzyga potrafi wyssać z człowieka siły życiowe, doprowadzając go do powolnej, niewytłumaczalnej śmierci.
Kompendium strachu: „Dwuduszna, skrzydlata i spragniona krwi”: Strzyga, vol. 4
Folklor słowiański znał liczne sposoby ochrony przed strzygą. Zwłoki podejrzane o jej naturę chowano twarzą do ziemi lub przebijano sierpem. Wkładano monety do ust, zakładano kłódki na palce, a do trumny wsypywano mak, by duch musiał liczyć ziarna aż do świtu. Najodważniejsi próbowali spędzić zmarłą noc w grobie. Jeśli przetrwali do trzeciego piania koguta, wierzono, że strzyga mogła zostać wybawiona i odzyskać człowieczeństwo.
Potwierdzenia tych praktyk odnaleźć można w badaniach archeologicznych. Znalezisko w miejscowości Pień pod Bydgoszczą, gdzie kobieta z XVII wieku została pochowana z sierpem na gardle i kłódką na palcu, wzbudziło międzynarodowe zainteresowanie. O odkryciu wspomina między innymi dokument Field of Vampires z 2024 roku, w którym analizowane są rytuały antywampiryczne Europy Środkowej.
Kompendium strachu: „Dwuduszna, skrzydlata i spragniona krwi”: Strzyga, vol. 4
Przykłady przedstawienia Sztygi (lub postaci nią inspirowanych) we współczesnej popkulturze:

Wiedźmin: Ostatnie życzenie, Andrzej Sapkowski, 1993.
Złodziej dusz, Witold Chmielecki, 2005.
The Witcher (gra komputerowa), CD Projekt RED, 2007.
Percival Schuttenbach, album Strzyga, 2016.
Vampyr, (gra komputerowa), Focus Home Interactive, 2018.
Nocnice (sztuka, rysunek), Zofia Urbanowicz , 2022
Field of Vampires (film dokumentalny), reż. Steven Perring, 2024.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
„Gdy cień lisa przybywa w szmerze wiatru, człowiek poznaje mrok własnego serca.”

– Słowa przypisywane mnichowi Tsukino Harue, Zapiski Sosenokō, okres późnego Edo [1].  
Kitsune (jap. 狐) to jedno z najbardziej rozpoznawalnych, a zarazem niejednoznacznych stworzeń w japońskim folklorze. W przeciwieństwie do lisów znanych z europejskich baśni, japoński kitsune nie tylko bywa przebiegły, posiada również cechy nadnaturalne. Jest istotą duchową, a niekiedy wręcz boską.
Wedle ludowych wierzeń i opowieści przekazywanych od wieków, lisy te potrafią zmieniać postać, zwodzić ludzi, opętywać ich, ale także chronić, leczyć i przewidywać przyszłość. Z czasem wykształcił się wyraźny podział na dwa typy tych istot: dobre lisy, zenko (jap. 善狐), związane z kultem bóstwa Inari (jap. 稲荷), oraz „dzikie lisy” znane pod nazwą yako (jap. 野狐).
Kompendium strachu: „Dzikie lisy przychodzą, gdy noc się śmieje”: Kitsune, vol. 2
Yako (jap. 野狐), czyli dosłownie „dziki lis”, to istota stojąca poza boskim porządkiem. Nie służy Inari, nie zamieszkuje świątyń, nie nosi klucza do spichlerza, lecz przemierza dzikie pola, cmentarze, wioski i ludzkie domostwa jako samotny duch, często o złowrogich zamiarach. Yako potrafi przybrać różne postaci: bywa uwodzicielką, podróżnym o chłodnym spojrzeniu, dzieckiem zagubionym w lesie. Przemienia się, by zbliżyć się do człowieka i wykorzystać jego słabości. W licznych opowieściach yako zakrada się do ludzkiej duszy, pozostając w niej jak cień, szepcząc w ciemności swe imię. To właśnie te dzikie, nieokiełznane lisy łączono z opętaniami i chorobami psychicznymi.
Kompendium strachu: „Dzikie lisy przychodzą, gdy noc się śmieje”: Kitsune, vol. 2
Wierzenia o yako sięgają zamierzchłych czasów, jednak szczególną popularność zyskały w okresie Edo, kiedy pojawiły się liczne relacje o zjawisku zwanym kitsune-tsuki (jap. 狐憑き), opętaniu przez lisa. Ofiary twierdziły, że słyszą głosy, widzą duchy, odczuwają silną obecność w swoim ciele. Zmieniał się ich głos i charakter, pojawiały się drgawki oraz niekontrolowane ruchy. Wierzono, że yako przylega do człowieka i zamieszkuje w nim, czyniąc z niego naczynie swojej woli. Egzorcyzmy, odprawiane przez mnichów buddyjskich lub kapłanów shintō [2], miały na celu wypędzenie zwodniczego ducha, często przy użyciu modlitw, zaklęć i rytualnych gestów.
Kompendium strachu: „Dzikie lisy przychodzą, gdy noc się śmieje”: Kitsune, vol. 2
Z czasem yako znalazł swoje miejsce w literaturze, teatrze i kulturze współczesnej. W sztukach nō [3] pojawia się jako kobieta, która okazuje się lisem ukrywającym się pod ludzką maską. W opowieściach grozy i dawnych legendach, zawartych między innymi w zbiorach takich jak Konjaku Monogatari czy Ugetsu Monogatari. Yako staje się symbolem niespełnionej namiętności, zdrady, nieuchwytnej obecności w ludzkim życiu. Współcześnie motyw yako pojawia się w mandze, anime i grach wideo, często zachowując swą pierwotną dwoistość jako istota piękna, mądra, ale i głęboko niebezpieczna.
Kompendium strachu: „Dzikie lisy przychodzą, gdy noc się śmieje”: Kitsune, vol. 2
Przypisy:
[1] Jeden z najważniejszych okresów w historii Japonii. Trwał od 1603 do 1868 roku, kiedy to władzę w kraju sprawował ród Tokugawa (szogunat Tokugawa). Nazwa pochodzi od miasta Edo (dzisiejsze Tokio), które było siedzibą szogunatu.
[3] Duchowni sprawujący funkcje religijne w świątyniach shintō – rdzennej religii Japonii, opartej na kulcie kami (bogów, duchów natury i przodków).
[3] Jedna z najstarszych form klasycznego teatru japońskiego, rozwijająca się od XIV wieku. Jest to teatr rytualny, poetycki i symboliczny, łączący muzykę, taniec i recytację w minimalistycznej, głęboko duchowej formie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
„Głos, który przemawiał przez ową dziewczynę, wypowiedział me imię. Nie pojmuję, z jakiej przyczyny, lecz czynił to z boleścią, jakby znał je dawniej. Było w nim coś z żalu, coś z niespełnionej obietnicy sprzed czasu, którego nie śmiem dziś pomnieć.”

- Fragment z rzekomego listu rabina Jozuego ben Dina, byłego kantonisty [1] i uczestnika wojny krymskiej, zapisanego w Wilnie, Roku Pańskiego 1894.
Dybuk (z hebr. dosłownie „przylgnięcie”) [2] to w żydowskich wierzeniach ludowych zły duch, który wnika w człowieka, opanowuje jego duszę, powoduje zaburzenia psychiczne, przemawia ustami swojej ofiary, lecz nie stapia się z nią całkowicie, zachowując własną tożsamość.
Podania o opętaniu przez złe duchy były powszechnie znane już w okresie Drugiej Świątyni. Często występują w literaturze talmudycznej i midraszowej, a także pojawiają się w Ewangeliach jako odbicie wierzeń z czasów narodzin chrześcijaństwa (por. Mt 8,28–32; 12,43–45). Z tego rodzaju relacji oraz z doktryny, która rozwinęła się w XIII wieku i mówiła o tymczasowym zamieszkaniu ducha w ciele człowieka (ibbur, dosłownie „ciąża”), a która w ludowej wyobraźni połączyła się z nauką o wędrówce dusz (gilgul) i z przekonaniem, że dusze niepogrzebanych zmarłych mogą przemieniać się w demony, wykształciło się wierzenie w dybuka.
Kompendium strachu: „Pozwól mi być blisko”: Dybuk, vol. 1
Choć sam termin „dybuk” pojawił się w literaturze żydowskiej dopiero w XVII wieku, relacje w języku hebrajskim i jidysz dotyczące wypędzania duchów znane są już od roku 1560. Dybuk był postrzegany jako dusza obciążona grzechami, która utraciła zdolność reinkarnacji. Będąc „nagą duszą”, poszukiwał schronienia w ciałach żywych. Według tradycji duch ten wnikał w ciało osoby, która popełniła ukryty grzech. Pisma niektórych kabalistów, zwłaszcza uczniów Icchaka Lurii, zawierają szczegółowe instrukcje dotyczące egzorcyzmów mających na celu wypędzenie dybuka.
Kompendium strachu: „Pozwól mi być blisko”: Dybuk, vol. 1
Uważano, że ba’al-szemowie [3] oraz inni cadycy posiadają zdolność wypędzania dybuka z opętanych, umożliwiając duchowi odejście albo poprzez naprawę (tikun), co otwierało drogę do kolejnej inkarnacji (gilgul), albo przez strącenie go do piekła. Egzorcyzmy dybuka odprawiano jeszcze na początku XX wieku. W 1903 roku w Bagdadzie wypędzano duchy fałszywego mesjasza Sabataja Cwi oraz jego proroka Natana z Gazy. Ostatni udokumentowany przypadek egzorcyzmu miał miejsce w Jerozolimie w 1904 roku.
Kompendium strachu: „Pozwól mi być blisko”: Dybuk, vol. 1
Przypisy:
[1] Kantoniści (ros. кантонисты) to chłopcy w wieku od 12 do 18 lat, którzy trafiali do szkół wojskowych (tzw. kantonów). Rozszerzenie obowiązek służby wojskowej na Żydów oznaczało, że wspólnoty (kahały) miały obowiązek dostarczać określoną liczbę chłopców do armii carskiej.
[2] Hebr. דִּיבּוּק, (dibbuk) oznacza dosłownie „przylgnięcie” lub „przyczepienie się”. Termin ten wywodzi się od czasownika דָּבַק (dāvaq), który w języku biblijnym odnosi się do aktu duchowego lub fizycznego przylgnięcia.
[3] Charyzmatyczni żydowscy mistycy i uzdrowiciele, działający głównie w Europie Wschodniej od XVII do XVII.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
8
Celtowie, pierwotnie zamieszkujący rozległe obszary Europy, uchodzą za jeden z najbardziej tajemniczych ludów w dziejach. Nie tylko z powodu, że znamy ich głównie z relacji osób trzecich, lecz także z powodu braku pisemnych źródeł, przynajmniej z ich wczesnego okresu. Choć przed rzymskim podbojem zasiedlali znaczną część Europy Zachodniej, w okresie średniowiecza ograniczali się już tylko do Irlandii, Szkocji, Walii, Kornwalii i Bretanii. Dziś języki celtyckie przetrwały jedynie w północno-zachodniej Francji, Irlandii i Walii.
Starożytni Celtowie stworzyli bogatą tradycję mitów, magii i duchowości. Byli animistami i wierzyli, że cała przyroda wypełniona jest duchami, a każda istota żywa posiada duszę. Ich religia, opowieści i wierzenia przekazywane były głównie ustnie, przez co zachowały się jedynie pośrednio, dzięki relacjom starożytnych Greków i Rzymian oraz zapiskom średniowiecznych chrześcijańskich skrybów. Brak źródeł pierwszorzędnych sprawia, że trudno dziś jednoznacznie oddzielić autentyczne elementy celtyckiej kultury od późniejszych zniekształceń, interpretacji i mitów.
Fotografia nr 1
Ten monumentalny srebrny kocioł datowany jest na okres między 150 a 1 rokiem p.n.e. Został odnaleziony w Danii, jednak jego dekoracje obfitują w celtycką symbolikę. Przedstawiono na nich między innymi boga Cernunnosa, czczonego przez Celtów w Galii. Ukazanego z porożem, siedzącego po turecku. Inne panele ukazują składanie ofiar z byków. Niektórzy badacze uważają, że kocioł mógł być wykorzystywany podczas rytuałów druickich.
Kim naprawdę był Panoramix i jego bracia po fachu? Mitologia, rytuały i duchowość Celtów
1. Duchowi przewodnicy
W centrum celtyckiego społeczeństwa znajdowali się druidzi, byli to mędrcy, kapłani i nauczyciele, którym często przypisywano również zdolności magiczne. Ich obrzędy miały ścisły związek z naturą i odprawiane były w świętych gajach. Według Pliniusza Starszego druidzi uważali jemiołę o białym soku za roślinę magiczną, przynoszącą płodność. Opisywał też rytuał, w którym podczas zbierania jemioły składano w ofierze dwa białe byki. Informacje o druidach zawdzięczamy głównie rzymskim pisarzom, takim jak Pliniusz czy Juliusz Cezar, ale podobne opowieści zachowały się również w dawnych irlandzkich i walijskich legendach.

Od VIII wieku chrześcijańscy uczeni zaczęli spisywać celtyckie podania w manuskryptach, takich jak XII-wieczna Księga z Leinster i Księga Szarej Krowy (Lebor na hUidre). W opowieściach tych druidzi często występują jako czarownicy zdolni kontrolować pogodę i inne siły natury. W jednej z legend druid próbuje powstrzymać świętego Patryka, wywołując śnieżycę, ten jednak rozprasza ją znakiem krzyża.
Fotografia nr 2
Ilustracja z XIX wieku przedstawia artystyczną wizję rytualnego zbierania jemioły. Pliniusz opisał ten obrzęd w następujący sposób: „Kapłan, ubrany w białą szatę, wspina się na drzewo i złotym sierpem ścina jemiołę, którą przechwytują inni, odziani w białe płaszcze.”
Kim naprawdę był Panoramix i jego bracia po fachu? Mitologia, rytuały i duchowość Celtów
2. Bardowie i wieszczowie
Równie ważną rolę w celtyckim świecie odgrywali bardowie, czyli opowiadacze historii, pieśniarze i poeci. Cieszyli się oni wielkim szacunkiem i uznaniem, ponieważ przekazywali magiczne opowieści o bogach, bohaterach i tajemniczych istotach. Jednym z najsłynniejszych bardów był Taliesin, żyjący w VI wieku naszej ery, któremu przypisywano zdolność przepowiadania przyszłości. W tym samym czasie w Irlandii pojawiła się postać fíle [1], poety-wieszcza obdarzonego podobnym darem.

Czasami bardowie stawali się głównymi bohaterami legend. Według jednej z nich największym bardem Irlandii był Oisín [2], syn kobiety, którą druid przemienił w jelenia. Oisína odwiedziła wróżka Niamh i zabrała go do Tír na nÓg [3], czyli Krainy Wiecznej Młodości. Po trzech latach spędzonych w tej magicznej krainie Oisín postanowił wrócić do Irlandii, jadąc na zaczarowanym koniu o imieniu Embarr. Gdy dotarł na miejsce, odkrył, że naprawdę minęło aż 300 lat.

[1] pochodzi z języka staroirlandzkiego, wymawia się je jako „fii-le” z długim „i” w pierwszej sylabie, miękkim „l” oraz bez akcentu na drugą sylabę
[2] wymawia się jako „Uszin” (z miękkim „sz”, z akcentem na drugą sylabę), imię to oznacza „mały jeleń”
[3] wymawia się jako „tir na nog”, gdzie „ó” jest długie, jak w „noo”
Fotografia nr 3
Obraz ten, inspirowany twórczością szkockiego poety Jamesa Macphersona i jego „tłumaczeniami” rzekomych fragmentów starożytnych poematów, przedstawia Oisína, legendarnego barda z mitologii irlandzkiej, który według podań odwiedził Krainę Wiecznej Młodości.
Kim naprawdę był Panoramix i jego bracia po fachu? Mitologia, rytuały i duchowość Celtów
3. Mitologia celtycka
Irlandzkie mity, szczególnie bogate w celtycką symbolikę, pełne są opowieści o pięknych dziewczętach, bohaterach obdarzonych nadprzyrodzonymi mocami, takich jak Cúchulainn, oraz o magicznych przedmiotach, jak włócznia boga-rzemieślnika Lugha, która zawsze trafiała w cel. Często pojawia się w nich również motyw zmiennokształtności: wiedźmy zmieniały się w piękne kobiety, czarownicy w jelenie i orły, a wrogowie zamieniani byli w świnie lub konie. W mitologii celtyckiej obecne są też istoty mroczne, jedną z najbardziej przerażających była banshee, znana z irlandzkich, szkockich i normańskich podań. Opisywano ją jako dziką kobietę z rozwianymi włosami i zaczerwienionymi od płaczu oczami, której przeraźliwy lament zwiastował śmierć.
Ważnym elementem celtyckiej wyobraźni była wiara w istnienie innych światów, zwłaszcza w Tír na nÓg. Wierzono, że można się do niej dostać przez tajemnicze kopce zwane sí. Zamieszkiwały ją istoty zwane aos sí [4], utożsamiane z Tuatha Dé Danann [5], dawnymi bogami Irlandii, którzy po klęsce z rąk Celtów zostali zepchnięci do podziemnego świata. Aos sí zaciekle strzegli swojej krainy, dlatego ludzie unikali ich gniewu i nazywali ich „Pięknym Ludem” lub po prostu wróżkami. Magia przenikała całą mitologię celtycką. Jednym z najbardziej znanych zbiorów celtyckich legend jest Mabinogion, w którym znaleźć można między innymi opowieść o czarownicy Ceridwen. Warzyła ona miksturę przez rok i jeden dzień, by obdarzyć mądrością swojego potwornie brzydkiego syna.

[4] wymawia się jako „is szi” (gdzie „aos” traci dźwięczne „a” na rzecz bardziej zwartego „is”)
[5] wymawia się jako „tuła de danan” (z akcentem na pierwszą sylabę „Tuatha” i „Danann”), dosłownie: „plemiona bogini Danu”
Fotografia nr 4
Jedna z opowieści w Mabinogionie opowiada o bitwie między czerwonym a białym smokiem. Przedstawienie tej walki zawiera postać króla Artura, który obserwuje wydarzenia.
Kim naprawdę był Panoramix i jego bracia po fachu? Mitologia, rytuały i duchowość Celtów
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
44
1. Ezoteryczna mądrość Japonii 
W tradycyjnej japońskiej religii Shintō wszystkie drzewa, rzeki, góry, a nawet budynki były zamieszkane przez kami – duchowe istoty o różnorodnej naturze. Ich moce mogły zostać okiełznane lub złagodzone jedynie przez wąską grupę specjalistów. Jednymi z najciekawszych duchowych istot były kitsune-tsukai, czyli czarownice opętane przez lisie duchy. Uznawano je za wyjątkowo potężne formy kami. Mogły zmieniać kształt, stawać się niewidzialne, a nawet przejmować kontrolę nad ludźmi. Według legendy matką jednego z najsłynniejszych japońskich mistyków, Abe no Seimeia (921–1005), była właśnie kitsune – mitologiczna dziewięcioogonowa lisica. Na przełomie V i VI wieku n.e. do Japonii zaczęły przenikać nowe prądy filozoficzne, takie jak chiński system Pięciu Żywiołów (Wu Xing) oraz zasady yin-yang, a także religie buddyzm i taoizm. W odpowiedzi na te wpływy, oraz w celu ustalenia woli kami jako nadrzędnej siły, Japończycy opracowali złożony system wróżenia, który z czasem przekształcił się w ezoteryczną kosmologię zwaną onmyōdō [1] .

[1] fon. on-mioo-doo, dosłownie: „droga yin i yang”
Fotografia nr 1
W japońskich legendach motyw zmiany kształtu jest niezwykle powszechny. W tej opowieści stara wiedźma przybiera postać ogromnego kota, aby zwabić i odwrócić uwagę młodych kobiet odwiedzających lokalną świątynię.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
Onmyōdō opierało się na chińskich zasadach Wu Xing i yin-yang, opisujących wzajemne oddziaływania sił kosmicznych. Sztuka ta została sprowadzona do Japonii z kontynentalnych Chin na przełomie VI i VII wieku n.e. i od razu znalazła się pod kontrolą miejscowych władz, aby służyć interesom klasy rządzącej. Praktykujący onmyōdō byli nazywani onmyōji – zajmowali się wróżeniem oraz walką ze złymi duchami. Do najbardziej znanych należeli Abe no Seimei oraz Kamo Yasunori (917–997). Ten ostatni ujawnił swój nadnaturalny talent już w dzieciństwie, bez żadnego mistycznego treningu potrafił tropić demony. Emblematem onmyōji był pentagram (znany w Japonii jako gwiazda Seimei), symbolizujący Wu Xing. Nawet współcześnie postacie związane z tą tradycją znajdują swoje odbicie w japońskiej sztuce i kinematografii, a także w mandze i anime.
2. Rozwój praktyk magicznych
Okultystyczni praktycy wykonywali rytuały wróżbiarskie i odczytywali znaki z nieba, gwiazd oraz zjawisk astronomicznych, takich jak zaćmienia. Przeprowadzali również sankcjonowane egzorcyzmy, przywołując ducha do ciała ofiary w celu jego przesłuchania i identyfikacji. Następnie odprawiali odpowiednie rytuały, aby wypędzić niechcianą istotę. Ich działalność cieszyła się tak dużą popularnością, że z czasem onmyōji awansowali na urzędników sądowych. Z kolei ich praktyka stała się na tyle powszechnie akceptowana, że powołano nawet specjalną instytucję „Biuro Wróżbiarstwa”.
Fotografia nr 2
Najsłynniejszy mistrz onmyōji – Abe no Seimei. Specjalizował się w analizowaniu niezwykłych zjawisk i odprawianiu egzorcyzmów. Był autorem kilku dzieł na temat wróżbiarstwa. Zyskał przychylność cesarskiego dworu, przepowiadając płeć nienarodzonych dzieci arystokratów, co zapewniło mu prestiż i stanowisko szefa Biura Wróżbiarstwa. Jego sława wynikała z niezwykłych mocy, o których mówiono, że odziedziczył je po matce, będącej kitsune-tsukai. Często mierzył się z innymi magami oraz demonami. W jednej z historii duch ukrył w pudełku piętnaście pomarańczy i wyzwał Abe do odgadnięcia jego zawartości. Mistrz zamienił owoce w szczury, poprawnie odgadł ich liczbę i napuścił je na demona.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
Istniała również praktyka zwana monoimi [2], polegająca na podejmowaniu decyzji na podstawie wcześniejszych ustaleń dokonanych przez onmyōji na przykład, czy przyjąć danego gościa do domu. Innym istotnym rytuałem było henbai, którego celem była ochrona członków dworu cesarskiego podczas długich podróży. Kres tego typu praktykom i rytuałom położył cesarz Meiji, który po objęciu władzy w 1868 roku wprowadził reformy mające na celu modernizację Japonii i ograniczenie wpływów ezoterycznych tradycji.

[2] fon. mo-no-i-mi, dosłownie: "unikanie rzeczy" lub "powstrzymywanie się od pewnych działań"
Zakres wiedzy onmyōji obejmował również praktyki zbliżone do klasycznej magii. Wielu z nich posiadało duchowego sługę (chowańca) zwanego shikigami. Istoty te często materializowały się w postaci zwierząt i mogły stać się niebezpieczne, jeśli rytuał ich przywołania został wykonany nieprawidłowo. Onmyōji używali także ofuda, amuletów odpędzających zło, zazwyczaj w formie pasków papieru z zapisanymi zaklęciami. Niektórzy praktykowali również jugondō, system ezoterycznych wierzeń i rytuałów obejmujący walkę ze złymi bytami (w tym demonami) oraz leczenie chorób. Na poziomie magii ludowej wiele nauk onmyōji przeniknęło do wiejskiego folkloru. Ludzie wierzyli, że burzę można uciszyć, spalając futro czarnego psa, a tchórzostwo wyleczyć, żując wióry z drzewa trafionego piorunem.
Fotografia nr 3
Buddyjskie bóstwo górskie – Zaō Gongen. Brązowy posąg przedstawia tego boga, związanego z odległymi, niedostępnymi górami. Był czczony przez pustelników praktykujących jugondō, którzy wierzyli, że dzięki niemu mogą osiągnąć nadludzką siłę i wytrzymałość.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
3. Mityczni bohaterowie ludowi i ich legenda
Japońska mitologia pełna jest niezwykłych postaci, których losy przeplatają się z magią, zemstą i starciami ze światem nadprzyrodzonym. Niektórzy bohaterowie byli strażnikami tradycji i mistycznej wiedzy, inni zaś wykorzystywali magię do osobistych celów zarówno w imię sprawiedliwości, jak i zemsty.

Jedną z bardziej tajemniczych postaci japońskich wierzeń jest Iwanaga, księżniczka, która dokonywała mistycznego rytuału zwanego Ushi no Toki Mairi, czyli „wizytą w sanktuarium o godzinie wołu”. Była to praktyka mająca na celu sprowadzenie śmierci na niewiernego kochanka. Aby skutecznie odprawić rytuał, kobieta musiała przez siedem kolejnych nocy, dokładnie o drugiej nad ranem, odwiedzać świątynię. W żelaznej koronie nabitej świecami, wbijała gwoździe w święte drzewo, wypowiadając klątwy, które miały przywołać nadprzyrodzone siły, by ukarały zdradzieckiego mężczyznę.
Fotografia nr 4
Obraz przedstawia księżniczkę Iwanagę w trakcie wykonywania rytuału.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
W przeciwieństwie do mrocznej legendy Iwanagi, Tenjiku Tokubei zapisał się w mitologii jako jeden z najbardziej znanych japońskich magów i podróżników. Jego historia sięga XVII wieku, kiedy to miał przemierzać dalekie krainy i zdobywać tajemną wiedzę. Często przedstawiany jest w towarzystwie swojej niezwykłej wierzchowca – gigantycznej ropuchy, którą wykorzystywał zarówno do walki, jak i podróży między światami. Tokubei był również mistrzem symbolicznych gestów kreślił w powietrzu tajemne znaki, przyzywając moc żywiołów, co miało wzmacniać jego czary i wpływać na otaczający go świat.
Fotografia nr 5
Jedno z przedstawień japońskiego maga i podróżnika Tenjiku Tokubei.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
Nie brakowało również bohaterów, którzy stawiali czoła złowrogim istotom z japońskich legend. Jedna z takich opowieści opowiada o śmiałku, który stanął do walki z wodnym demonem zwanym kappa. Te przerażające stworzenia zamieszkiwały rzeki i jeziora, a ich natura przypominała słowiańskie topielce, utopce czy wirniki. Zgodnie z podaniami kappa były niezwykle silne i podstępne, lecz posiadały jeden słaby punkt, wodę zgromadzoną w zagłębieniu na czubku głowy. Jeśli ktoś zdołał zmusić demona do ukłonu, woda się wylewała, pozbawiając go nadprzyrodzonej mocy. Bohaterski wojownik, wykorzystując spryt i znajomość legend, podjął walkę z kappa, próbując przechytrzyć potwora i zapewnić bezpieczeństwo lokalnej społeczności.
Fotografia nr 6
Obraz przedstawia zmagania bohatera z wodnym demonem.
Tajemnice Japońskiej Magii i Mityczni Herosi – Tego Nie Dowiesz Się z Nowego Assassin’s Creed
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1
Czai się na zagubione dzieci w ciemnym, posępnym lesie z wyciągniętą, sękatą ręką, kusi młodą dziewczynę karmazynowym owocem. Wzywa swój sabat na orgię, a jej drogę oświetla blady księżyc, gdy pędzi na miotle przez niebo o północy. Zmienia swój kształt, aby dopasować się do tego, na kogo chce rzucić urok, czasem jest niby jak nimfa, czasem uwodzicielska. Wpis  poświęcony jest opowieściom o wiedźmach zawartych w bajkach, baśniach, literaturze pięknej i klechdach ludowych.
Dla większości ludzi archetyp czarownicy po raz pierwszy pojawia się na kartach książek, w bajkach czytanych na głos, w których zła królowa usypia Królewnę Śnieżkę, a przykucnięta wiedźma ukrywa się w chatce, gdy Małgosia i Jaś zostawiają ślad okruchów chleba. Literatura uwielbia czarownice od czasu mitycznej opowieści o czarodziejce Hekate, która po raz pierwszy pojawiła się na kartach Teogonii (grecki epos), czy też Odysei Homera w postaci wiedźmy Kirke.

W walijskim Mabinogionie, kompilacji ustnych opowieści ludowych opublikowanych po raz pierwszy w XII wieku, czarodziejka Ceridwen nadzoruje swój Awen, magiczny kocioł reprezentujący inspirację i wiedzę. Na przestrzeni wieków literatura celtycka obfitowała w potężne kobiety praktykujące magię, zwłaszcza w opowieściach Taliesina, barda i poety z VI wieku, który służył na dworze króla Artura. W legendzie arturiańskiej magia i czary zajmują ważne miejsce od czarodzieja Merlina po zaklinaczkę Morganę le Fay. Ta ostatnia zmienia swój kształt w różnych wersjach, od czysto złowrogiej inkarnacji w „Mieczu w kamieniu” autorstwa I. H. White'a, po wzmocnioną i niezrozumianą feministkę z ”Mgieł Avalonu” pióra Marion Zimmer Bradley.
aut. Jos. A. Smith, ilustracja z książki Erica Jonga pt. „Witches”, Stany Zjednoczone, 1981 rok. Rysunek oparty jest na klasycznej baśni o Królewnie Śnieżce, złej macosze-wiedźmie i zatrutym jabłku.
Wiedźmy w bajkach i nie tylko
Kolejne wcielenia Sióstr Szekspira w dużej mierze zapożyczyły się od innego dramaturga jakobickiego, Thomasa Middletona, którego sztuka „The Witch” została napisana około 1613 roku. Middleton sam czerpał inspirację z traktatu Reginalda Scota, dyskredytującego prawdziwość czarownic (tytuł: Discoverie of Witchcraft z 1584 roku). Wydaje się, że każdy pisarz miał wpływ na następnego, czerpiąc obficie z istniejącej literatury, tomów historycznych i najprawdopodobniej ze studium demonologii, napisanego i opublikowanego przez samego króla Szkocji Jakuba VI w 1599 roku.

W późniejszych czasach, z każdą nową interpretacją i wcieleniem, czarownice ewoluowały i przekształcały się, przybierając różne formy w zależności od epoki i wykonania samej sztuki. Czarownica jako muza pisarza również ulegała transmutacji, stając się ikonicznym tematem pojawiającym się w opowieściach z całego świata. W Japonii wiedźma jest główną bohaterką niezliczonych opowieści o duchach i baśniach, a jej pojawienie się w literaturze sięga wczesnośredniowiecznych manuskryptów z okresu Edo. Rodzaj żeńskiego demona, zwanego yamauba, jest często przedstawiana jako białowłosa i dzikooka postać, niszcząca wszystkich, którzy mieli nieszczęście spotkać ją na swojej ścieżce.
aut. Rogelio de Egusquiza, Kundry, Hiszpania, 1906 r. Mitologia tajemniczej postaci Kundry została przedstawiona w klasycznym obrazie ukazującym archetyp wiedźmy w dramacie Wagnera- Parsifal.
Wiedźmy w bajkach i nie tylko
Wiedźma przemierza również strony wzniosłego kanonu literackiego. Jest zaklinaczką wróżek z ballady „La Belle Dame sans Merci” i przewodzi sabatem na burzliwym szczycie Brocken w górach Harz. W literaturze fantasy z początku XX wieku mamy kolejne przykłady. Złowroga królowa Jadis z Opowieści z Narnii autorstwa C.S. Lewisa jest najokrutniejszą z czarownic, która zamraża niegdyś żyzne ziemie podczas Stuletniej Zimy i służy jako potężny wróg wielkiego Lwa i jego zwolenników. Oczywiście, są też czarownice, które chyba najbardziej utkwiły w globalnej wyobraźni dzięki książkom L. Franka Bauma o krainie Oz. Zła Czarownica z Zachodu i Glinda Dobra Czarownica to doskonale nakreślone archetypy, które znalazły do nas drogę również poprzez srebrny ekran.
aut. Leo i Diane Dillion, „Jadis, the White Whitch,”Stany Zjednoczone, 1994 rok. Współczesna ilustracja przyjmująca mityczne podejście do przedstawienia enigmatycznej Białej Czarownicy z popularnej serii książek dla młodzieży Opowieści z Narnii.
Wiedźmy w bajkach i nie tylko
W folklorze wschodnioeuropejskim pojawia się jako Baba Jaga- podupadła czarodziejka żywiąca się dziećmi, czasami przedstawiana również jako jedna z trzech sióstr i często pokazywana jako niegodziwie spoglądająca z drzwi swojego domu, obdartej chaty ustawionej na fundamencie z ogromnych kurzych łap. Baba Jaga, podobnie jak Hekate, jest postrzegana jako wszechmocna i transmutowalna, prezentując różnorodne zdolności magiczne, z których większość jest złowroga. Bracia Grimm zaczęli zbierać i przepisywać historie ludowe opowiadane przez wieki, wiele z nich z czarownicą jako głównym złoczyńcą, co zaowocowało kolejnymi pokoleniami dziecięcych koszmarów. Historie Grimmów są teraz głęboko wplecione w tkankę naszej wspólnej podświadomości, a nasza zażyłość z czarownicą narodziła się poprzez bajki na dobranoc i ciemną stronę fantazji Walta Disneya.
aut. Arthur Rackham, „Hansel and Gretel and the Witch,” Anglia, 1909 rok. Na początku XX wieku artysta stworzył serię kolorowych ilustracji do publikacji klasycznej baśni braci Grimm.
Wiedźmy w bajkach i nie tylko
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.092632055282593