7
Przychodzi nowobogacki do obuwniczego i do sprzedawcy, że chce drogie, zajebiste buty. No to przedawca idzie na magazyn, wraca z pudełkiem i mówi do klienta: 
- To są buty z anakondy, 15 tysięcy.
A nowobogacki na to, że nie, że woli coś droższego, bo w takich tanich, to wstyd chodzić. To sprzedawca jeszcze raz na magazyn, wraca i mówi:
- Te są z aligatora albinosa, 30 tysięcy.
- Nie, jeszcze droższe poproszę.
No to sprzedawca poszedł do sejfu, wbił szyfr w zamek i wyciągnął pudełko. Wrócił, podaje klientowi i mówi:
- To są buty z ludzkiej skóry. 80 tysięcy złotych.
Na to nowobogacki ucieszony jak down dodatkowym chromosomem skacze z raości i mówi z bananem na ryju:
- Wspaniałe buty, rozmiar idealny, a macie takie, tylko, że czarne?
- Mamy, ale za 20 złotych.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
12
Spotykają się: prezydent Francji, kanclerz Niemiec oraz premierzy Polski i Wielkiej Brytanii. Mają wejść do wagonu, kiedy konduktor mówi:
– Bardzo mi przykro, ale niestety mamy tylko trzy miejsca siedzące zamiast czterech. Jeden z panów będzie musiał stać w drugim wagonie. Przepraszamy.
Stoją tak chwilę, aż premier Polski mówi:
– No dobrze, może wyciągniemy zapałki – ten, kto trafi na najkrótszą, będzie musiał stać?
Na to kanclerz Niemiec odpowiada:
– Nie pierdol Donek tylko raus stać z hołotą!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
7
Facet na targu wiejskim kupił 2 gęsi, wiadro, worek mąki. Wychodząc, kupił jeszcze okazyjnie 2 kury. Obładowany idzie do wujka do wioski obok, ale zabłądził. Zaczepia go jakaś kobieta:
- gdzie Pan idzie?
- Do Lipek, ale zabłądziłem trochę.
- Chodź Pan, zaprowadzę Pana.
Przeszli kawałek...
-Wie Pan co, możemy pójść tu przez las skrótem.
- Ok. Dobrze.
- Ale ja was znam, faceci... Zaraz mnie przyciśniesz do drzewa pewnie?
- Co Pani? Przecież obładowany jestem. Niby jak?
- Co jak? Gęsi daj pod wiadro i przyciśnij maką!
- A kury?
- Dobra, daj potrzymam Ci!
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.081626176834106