34
„Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”.

71. Są to słowa mocne w tym świecie, który od początku jest miejscem wrogości, w którym wszędzie trwają spory, w którym zewsząd przychodzi nienawiść, w którym ciągle klasyfikujemy innych na podstawie ich poglądów, nawyków, a nawet ich sposobu mówienia lub ubierania się. Krótko mówiąc, jest to królestwo pychy i próżności, w którym każdy sądzi, że ma prawo, by wznieść się ponad innych. Jednakże, chociaż wydaje się to niemożliwe, Jezus proponuje inny styl: łagodność. To właśnie czynił wraz ze swoimi uczniami i to kontemplujemy przy Jego wjeździe do Jerozolimy: „Oto Król twój przychodzi do Ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy” (Mt 21, 5; por. Za 9, 9).

72. Powiedział On: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (Mt 11, 29). Jeśli żyjemy wzburzeni, zarozumiali wobec innych, to w końcu stajemy się zmęczeni i wyczerpani. Ale kiedy postrzegamy ich ograniczenia i wady z czułością i łagodnością, nie czując się doskonalszymi, możemy im dopomóc i unikamy marnowania energii na bezużyteczne narzekania. Dla św. Teresy z Lisieux „miłość doskonała polega na tym, by znosić wady innych, by nie dziwić się wcale ich słabościom”[69].

73. Św. Paweł wspomina o łagodności, jako o owocu Ducha Świętego (por. Ga 5, 23). Proponuje, byśmy za każdym razem, kiedy niepokoją nas złe działania bliźniego, podeszli do niego, aby go napomnieć, ale „w duchu łagodności” (Ga 6, 1), i przypomina: „Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie” (tamże). Także, jeśli ktoś broni swojej wiary i przekonań, powinien to czynić „z łagodnością” (por. 1P 3, 16), a nawet przeciwnicy powinni być traktowani przez niego „z łagodnością” (por. 2Tm 2, 25). W Kościele wielokrotnie obieraliśmy złą drogę, nie akceptując tego wezwania słowa Bożego.

papa-francesco_esortazione-ap_20180319_gaudete-et-exsultate.html
Jak Jezus
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
46
Cytuje:
Usiadłem do Ewangeli, i po pierwszym zdaniu, jak grom z nieba, Słowo: Czy jestem dumny ze swoich korzeni? Bo Józef, miał w rodzinie Jakuba, który oszukał swojego niewidomego ojca, aby uzyskać od niego błogosławieństwo. Króla Dawida, który jest uważany za najlepszego króla jakiego miał Izrael, mimo, że przespał się z żoną swojego przyjaciela, a później wysłał tego przyjaciela na pewną śmierć. I jest więcej tam takich rodzynków (i rodzynek?). Polecam chociażby książkę mojej żony "Biblijne romanse" :)
A mimo to, ten rodowód Jezusa, jest tak ważny, że Kościół postanowił dać go jako Ewangelię. Bo jest Ewangelią. Ewangelią pt "Możesz być ponad to" "To, że mój pra pra pra dziadek był mordercą, nie znaczy że ja też będę". Ich życie, nie jest moim życiem. Tak, mam ich geny, ale to nie oznacza, że muszę popełniać te same błędy. A co za tym idzie - pokochać siebie takim jakim jestem. Ze swoimi genami, przywarami, słabościami. To jest mega trudne. Przynajmniej dla mnie.
True
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
39
Czy wszyscy ludzie będą kiedyś w Niebie? Jeśli spełni się wola Boga Ojca, to tak. Jeśli ktoś "zginie", to znaczy trafi do piekła, stanie się to wbrew woli Boga.

Ewangelia [Mt 18, 12-14]
Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała?

A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych".

Bóg nie posyła do piekła [Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]
Czy wszyscy ludzie będą kiedyś w Niebie? Jeśli spełni się wola Boga Ojca, to tak. Jeśli ktoś "zginie", to znaczy trafi do piekła, stanie się to wbrew woli Boga.

Nie posądzajmy więc Boga, że to On pośle kogoś do piekła. Nawet marny ojciec nie skaże swego dziecka na piekło, a cóż dopiero Bóg Ojciec!

Ale Bóg daje swym dzieciom wolność, czyli możliwość wyboru. On nie narzuca swojej Miłości. On ją po prostu daje i liczy, że ją weźmiemy. A gdy weźmiemy, jest szalenie szczęśliwy.
Bóg
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
8
Zgodnie z jej wersją z IX wieku, młody Mikołaj, jeszcze przed wyborem na biskupa, miał chciwego i bogatego sąsiada, który drwił z pobożności świętego. Sąsiada stracił majątek oraz popadł w skrajną biedę. Gdy nie miał już z czego utrzymać rodziny, postanowił sprzedać swoje trzy córki do domu publicznego, ponieważ nikt nie chciał ich poślubić bez otrzymania stosownego posagu. Mikołaj, po długich rozważaniach tekstów Pisma Świętego i modlitwie, postanowił uratować cnotę dziewcząt. Trzykrotnie, pod osłoną nocy, wrzucał przez okno pieniądze przeznaczone na posag dla każdej kolejnej siostry. Gdy sąsiad wyprawił już dwa wesela, postanowił dowiedzieć się, skąd biorą się tajemnicze pieniądze. Czuwał całą noc i ze zdumieniem odkrył, że to pogardzany przez niego Mikołaj wrzuca po raz trzeci pieniądze przez okno. Podziękował mu zawstydzony i postanowił zmienić swoje życie na zgodne z przykazaniami
Sw Mikolaj przychodzil do niegrzecznych dziewczynek
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073027849197388