113
Spytacie od jak dawna słucham muzyki średniowiecznej - od niedawna, ale zajebiście się wkręciłem!
Jest to właściwie francuska propagandowa pieśń z ~1146r. zachęcająca do wzięcia udziału w drugiej wyprawie krzyżowej.

Wykonanie tutaj jest w większości zgodne ze średniowiecznymi praktykami muzycznymi. Muzyka jest modalna, heterofoniczna, podczas gdy współczesna muzyka jest tonalna i w głównej mierze homofoniczna. 

Co to znaczy? Ano współczesna muzyka zwykle ma jedną linię melodyczną, ale jest grana na kilku instrumentach nałożonych na siebie z wyraźną progresją akordów i harmoniami pomiędzy tymi nałożonymi ścieżkami - to daje jej złożoność.


Z kolei muzyka średniowieczna nie polegała na akordach, harmoniach i nałożonych warstwach - melodia przewodnia była jedna, ale podczas gry była ona na żywo w sposób improwizowany "ornamentowana" - to oznacza mniej więcej, że pomiędzy zapisanymi nutami artysta dodawał często różne nuty pośrednie. Do tego każdy z artystów grający na swoim instrumencie ornamentował melodię inaczej, co właśnie nadawało muzyce złożoność. 

Utwór powyżej robi to bardzo dobrze, za wyjątkiem tylko śpiewu. Niestety śpiew jest tutaj bardziej współczesny, konserwatywny. Wynika to zwykle z faktu, że obecnie w Europie nie praktykuje się modalnego typu śpiewu, którym posługiwano się w średniowieczu, także rekonstruktorzy często po prostu nie mają dostępu do ludzi, którzy umieliby zaśpiewać to autentycznie - co na szczęście powoli się zmienia.

W tym przypadku mamy świetną wersję niezależnego muzyka/historyka Farya Faraji, który to potrafi:

I teraz pewnie część z was od razu pomyśli "chwila, przecież to brzmi jak muzyka arabska/bliskowschodnia". 

No i można powiedzieć, że tak, ale też nie. 

Wszystko opiera się o to, że Bliski Wschód do dzisiaj praktykuje muzykę modalną, podczas gdy w Europie gusta zaczęły się zmieniać już od XIV wieku - zaczęła wchodzić polifonia, harmonie i w końcu około XVII wieku tonalność. 

Jednak do XIV wieku to właśnie ten typ muzyki funkcjonował tak i w Europie, jak i na Bliskim Wschodzie. Także jest to jedno z najbardziej historycznie poprawnych wykonań muzyki średniowiecznej. 

Co do nieco mniej historycznie poprawnych, mamy też wykonanie tejże piosenki po polsku:
Chciałbym też wspomnieć o sporym "problemie" jakim jest bardcore / muzyka neo medieval - jest to muzyka współczesna, grana często na współczesnych instrumentach i zachowaniem współczesnych zasad muzyki, czyli tonalności i heterofonii, ale stylizowana by dawała 'uczucie' średniowiecza. Ta muzyka jest oczywiście bardzo fajna, sam ją lubię (włączając w to też muzykę 'nordycką/wikingów' oraz słowiańską). Grupy takie jak Heilung, Wardruna, Faun, Percival, Corvus Corax, Era itd. oraz wszelkie filmiki na youtube pokroju "2h of epic medieval music" albo "relaxing medieval music" to wszystko muzyka współczesna tak naprawdę nie mająca NIC wspólnego z historyczną muzyką średniowieczną. Nie ma nic złego w słuchaniu takiej muzyki, ale warto po prostu wiedzieć, że nie jest to muzyka historyczna - co niestety patrząc na komentarze na youtube mało kto wie.
Poniżej mamy utwór Totus Floreo wykonany przez Arany Zoltán - niestety, mimo, że utwór jest świetny, to jest to bardcore - współczesne praktyki muzyczne po prostu oparte na melodii ze średniowiecznego zbioru pieśni Carmina Burana.
A poniżej ta sama piosenka, ale wykonana w sposób historycznie autentyczny znowuż przez Farya Faraji.
Jestem całkowita noga z muzyki, także wybaczcie, jeżeli coś co napisałem nie jest do końca poprawne - ogólną wiedzę czerpałem z filmików Farya Faraji gdzie właśnie tłumaczy te pojęcia i pokazuje praktyczne przykłady co bardzo gorąco polecam jeżeli ktoś umie w angielski :)
Polecam też inne jego utwory, ma nawet kilka polskich.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079024791717529