2
Ziemia w miejscu przyszłego stawu wygląda jak popiół — sucha, martwa, nieruszona.
A jednak Czikita widzi wodę, której tam nie ma.
W pustej niecce odbija się niebo, którego nad wsią nie widać.
Chmury przesuwają się po niewidzialnej tafli, jakby czekały na coś, co dopiero ma nadejść.

Zapach mułu unosi się z miejsca, które powinno być suche.
Głosy jesiotrów nie brzmią jak mowa — są naciskiem w skroniach,
powolnym przesuwaniem znaczeń pod czaszką.
Mówią, że koparka nie kopie ziemi.
Koparka schodzi głębiej.

Wydobywa z pola to, co zostało zakopane bez łopaty:
pomyłki, lęki, niedokończone zdania poprzednich właścicieli.
A kiedy Czikita cofa się o krok, ziemia robi to samo — jakby ją naśladowała.

Wtedy rozumie.
Staw nie ma powstać w polu.
Staw ma zostać wykopany w niej.

Każde poruszenie łyżki odrywa warstwę tego, co uważała za charakter.
Pod spodem nie ma nic stałego.
Tylko chłodna, czarna woda, która od dawna czekała na swoje imię.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.069936990737915