6 l
4
Dzidki, potrzebuję pomocy w znalezieniu tytułu filmu, który oglądałem kilka lat temu. Film chyba z lat 80, amerykański. Opowiadał o trzech latynosach, którzy przyjaźnili się od dziecka, jeden z nich był artystą i zaczął przesadzać z dragami, drugi chyba wstąpił do gangu. Jedna scena, która utkwiła mi dobrze w pamięci, to kiedy ten artysta namalował na filarze mostu portret swój i przyjaciół i kiedy go pokazywał, wszędzie dookoła były różne bazgroły sprayem i jeden z kumpli powiedział coś w stylu "to największy powód do dumy dla artysty, kiedy nikt nie chce zniszczyć jego dzieła". wiem, mało szczegółów, ale może ktoś, coś skojarzy.