Motoryzacja
3 l
65
Koledzy.
Dzisiaj mój biedagruz (astra h, 1.4 ecotec) zawiódł mnie po raz pierwszy.
Zapaliła mi się kontrolka od ładowania. Okolica nie sprzyjała postojowi, więc postanowiłem dojechać do najbliższej miejscowości (5-10 km). W międzyczasie zapaliła się kontrolka od temperatury i straciłem wspomaganie.
Po dotoczeniu się na parking okazało się że spadł mi pasek od alternatora. Nie wygląda na zerwany. To tam jeszcze jeszcze, ale zauważyłem też zachlapanie olejem.
Sam pasek, napinacze etc. to nie są drogie sprawy, martwi mnie właśnie ten olej. Raczej nie wywaliło go przez korek albo bagnet. Myślicie że doszło do jakichś trwalszych szkód?
Poniżej filmik. Wybaczcie jakość i sapanie jak tur, ale byłem wówczas niemożebnie wkurwiony.
Dzisiaj mój biedagruz (astra h, 1.4 ecotec) zawiódł mnie po raz pierwszy.
Zapaliła mi się kontrolka od ładowania. Okolica nie sprzyjała postojowi, więc postanowiłem dojechać do najbliższej miejscowości (5-10 km). W międzyczasie zapaliła się kontrolka od temperatury i straciłem wspomaganie.
Po dotoczeniu się na parking okazało się że spadł mi pasek od alternatora. Nie wygląda na zerwany. To tam jeszcze jeszcze, ale zauważyłem też zachlapanie olejem.
Sam pasek, napinacze etc. to nie są drogie sprawy, martwi mnie właśnie ten olej. Raczej nie wywaliło go przez korek albo bagnet. Myślicie że doszło do jakichś trwalszych szkód?
Poniżej filmik. Wybaczcie jakość i sapanie jak tur, ale byłem wówczas niemożebnie wkurwiony.