Polityka
3 l
40
Miesiąc temu byłem w Jordanii. Cała Jordania była obwieszona plakatami promującymi film Nefliksa "Farha" opowiadająca o niedoli Palestyńczyków w wojnie izraelsko-palestyńskiej z perspektywy palestyńskiej.
Myślę sobie: fajny temat, niespotykana w Europie perspektywa. Jak wrócę do Polski, to sobie obejrzę film nawet z angielskimi napisami, gdyż angielski znam wystarczająco. Netflix jest gwarantem, że nie było tam kłamstw antyizraelskich, czyli będzie to dobry, wyważony film.
Wracam do Polski, odpalam Nefliksa, szukam szukam i filmu znaleźć nie mogę. Pytanie czemu?
Odpalam Google i okazało się to, co w sumie powinno być oczywiste, środowiska izraelskie ostro protestowały przeciwko Netfliksie za to, że umieścił "Farhę" na swojej platformie. Oto artykuł z Onetu:
Myślę sobie: fajny temat, niespotykana w Europie perspektywa. Jak wrócę do Polski, to sobie obejrzę film nawet z angielskimi napisami, gdyż angielski znam wystarczająco. Netflix jest gwarantem, że nie było tam kłamstw antyizraelskich, czyli będzie to dobry, wyważony film.
Wracam do Polski, odpalam Nefliksa, szukam szukam i filmu znaleźć nie mogę. Pytanie czemu?
Odpalam Google i okazało się to, co w sumie powinno być oczywiste, środowiska izraelskie ostro protestowały przeciwko Netfliksie za to, że umieścił "Farhę" na swojej platformie. Oto artykuł z Onetu: