9
A co dokładnie się zestarzało? Ano zarówno film jak i piosenka.

Zacznijmy od filmu. Nosi on tytuł ,,Czerwony świt" i miał premierę w 1984 roku. Opowiada on fikcyjnej inwazji Związku Radzieckiego (wraz z sojusznikami takimi jak np. Kubańczycy) na USA. Na szczęście mamy gromadę nastolatków, którzy dzięki sile przyjaźni, ołowianej demokracji oraz niekompetencji najeźdźców są w stanie odeprzeć atak. Ewidentna propaganda, ale ogląda się nawet znośnie, ot, taka urocza ramotka będąca dzieckiem swoich czasów. Link, jakby ktoś chciał obejrzeć:
https://www.cda.pl/video/933235577
Z cyklu ,,Zestarzało się jak mleko"
A co z piosenką?

Otóż została ona nagrana przez rosyjski zespół Любе (ljube, czyli miłość) w 1992 roku, niedługo po rozpadzie ZSRR. Jej tytuł brzmi "Не валяй дурака, Америка" czyli dosłownie ,,Nie udawaj durnia, Ameryko". Tematem przewodnim jest kwestia tego, że Alaska to w sumie jest terytorium rosyjskie i powinno wrócić do macierzy (co z tego że Amerykanie ją zwyczajnie kupili w 1867 roku). Czy kawałek warto znać? Według mnie tak, mimo, że Любе to zadeklarowani putinowcy. Po pierwsze, bo to cholernie utalentowani putinowcy, po drugie, przez fakt jak komicznie się ten tekst zestarzał, a po trzecie za absolutnie psychodeliczny teledysk. Serio, takie coś mogli wymyslić tylko Rosjanie, zresztą sami się przekonajcie:
PS Czerwony świt dostał w 2012 roku jeszcze śmieszniejszy remake. W nim bowiem USA zostaje zaatakowanie nie przez ruskich, a... Koreę Północną
0.062975168228149