Pozdrowienia znad morza Didki

32
W nawiązaniu do wpisu:
https://jbzd.com.pl/obr/4159245/lutyt
Wczoraj, równo o północy wyruszyłem ze swojego domu na Dolnym Śląsku do Pobierowa nad morzem Bałtyckim. Po dwudziestu sześciu godzinach brutto, 408 kilometrach ciągłej jazdy, upadku spowodowanym niewypiętym butem (dałem się mu podejść jak amator, którym ofc jestem), pękniętym nadgarstku, (będącym wynikiem poprzedniego) udało mi się dotrzeć dziś o drugiej w nocy na Wybrzerze. Pomimo bólu, wróciłem do domu zaledwie godzinę temu, szczęśliwy, że udało mi się pobić rekord życia. 

Pozdro dla Was mordeczki, ja lecę na SOR : )
Pozdrowienia znad morza Didki
Pozdrowienia znad morza Didki
Pozdrowienia znad morza Didki
Pozdrowienia znad morza Didki
Pozdrowienia znad morza Didki
P.S. Zdjęcia ręki wieczorem na dziale Hard : )
0.034898042678833