Po dłuższej przerwie wróciłem do mojego ulubionego hobby - czyli gotowania owoców morza.
To jak inne produkty można spotkać w Hiszpanii czy Portugalii jest niesamowite. Od kilku lat dzięki pracy on-line jeżdżę po Europie i kiedy tylko zobaczę coś nietypowego na targu lub w sklepie na rybnym od razu muszę tego spróbować.
Przez te kilka lat mój skill gotowania zdecydowanie wzrósł ale nadal jestem zwolennikiem kuchni Portugalskiej - owoce morza + woda, sól, czosnek i cebula.
Przez ostatni rok podróży po Europie udało mi się ugotować i zjeść między innymi rekina psiego, kraby pająki, węża morskiego, żaby i mule.
Niektóre potrafią być naprawdę obrzydliwe xD
Nie mogło by też zabraknąć Polskich smaków - stek z rekina z ogórkiem kiszonym (nie pytajcie jak trudno jest w Hipszanii zrobić własne ogórki kiszone przy 40 stopniach celciusza...)
Co któryś taki obiad staram się nagrać i wrzucić na YT - zostawiam jedenego z bardziej przerażających bydlaków:
Smacznego i wypierdalam na dalsze łowy :)