16
Pewien koleś poszedł raz do wróżki za namową żony. Tak dla beki, se spróbować, przy okazji. Wróżbitka przepowiedziała mu, że będzie odpowiedzialny za śmierć milionów ludzi. Stwierdził, że to jakieś brednie, ale podświadomie wziął to do siebie. Postanowił więc być bardzo dobrym człowiekiem. Pomagał ludziom w potrzebie, zawsze reagował na krzywdy i nigdy nie przechodził obojętnie obok żebrających na ulicy. Pewnego dnia gdy szedł do pracy, zauważył jak zagapiony chłopczyk wchodzi na ruchliwą ulice. Zerwał się szybko i w ostatnim momencie chwycił chłopaka rzucił się razem z nim na chodnik ochraniając go przed pędzącym wozem. Zdezoriętowany chłopiec nawet nie wiedział za bardzo co się stało, tylko patrzał wystraszony w oczy swojego wybawcy.
- Nic się nie bój chłopaczku, i następnym razem uważaj gdy przechodzisz przez jezdnię. Zawsze rozglądaj się w prawo i w lewo.
Chłopiec tylko przytaknął przestraszony.
- Chodź, przeprowadzę cię na drugą stronę. Pewnie szedłeś do szkoły zgadza się ?
- Tak proszę pana...
Odpowiedział zmieszany chłopiec.
- Dasz sobie rade? Szkoła jest trochę daleko, jak masz na imię chłopcze?
- Adolf... Adolf Hitler.
0.30024409294128