6
Pewnie wielu z was zna historię Romana Kluski, właściciela Optimusa,  giganta komputerowego lat 90. A wiedzieliście, że dekadę wcześniej światową rozpoznawalność zyskał jego brat, Andrzej?
W 1986 roku Andrzej Kluska, brygadzista pracujący w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Bydgoszczy (dzisiejsza PESA) stworzył prototyp urządzenia nazwanego Kolejowym Sprzętem Obserwacji, które pozwalało na komunikację między wagonami będącymi w ruchu oraz dyspozytornią, jednocześnie dając dyspozytorni wgląd i kontrolę nad parametrami oraz stanem technicznym wagonów w trakcie ich pracy. W dodatku system potrafił obsłużyć więcej pociągów, niż dysponowało ówcześnie PKP oraz zasięgiem obsługiwało obszar większy niż terytorium Polski. A wszystko w czasach na długo przed pojawieniem się internetu w Polsce. Nie będę się wdawał w technikalia. Niech wam wystarczy to, że wagon wykorzystywał eter radiowy, który w Polsce dysponował najmocniejszym sygnałem w całej Europie.
Polska myśl techniczna kiedyś się liczyła
Testy urządzenia wypadły rewelacyjnie. Władze PZPR od razu chciały wprowadzić go do powszechnego użycia, jednak na drodze stała jedna, dość istotna dla partii przeszkoda - jego wynalazca był członkiem Solidarności. Generał Jaruzelski osobiście wydał polecenie, że dopóki Kluska nie przystąpi do PZPR, urządzenie ma zostać objęte ścisłą tajemnicą i nie ma prawa wypłynąć o nim żadna informacja.
Tymczasem Kluska, świadomy decyzji Jaruzelskiego, wysłał depeszę do znajomego, Jacka MirosłWskiego, będącego pracownikiem biura Rządu Polskiego na uchodźstwie. W depeszy zawarł wszelkie dane techniczne oraz informacje potrzebne, by takie urządzenie stworzyć. W treści depeszy nakazał przekazać to do brytyjskiego państwowego przedsiębiorstwa kolejowego, by wystąpili o patent na to urządzenie podpisane jego nazwiskiem. Niestety, Mirosławski po dwóch tygodniach odpisał mu: "Andrzej, co ty pierdolisz, znowu waliłeś dyktę na upale? Pabloogrdoowe znowu pisze jakieś zmyślone historie. Co za głąb jebany, nudzi się debilowi". Komunistyczny rząd w Polsce wyłapał tę wiadomość w wyrywkowej kontroli urzędu cenzury i skazał Andrzeja Kluskę za zdradę stanu na 25 lat więzienia. W ten sposób umarł Polski system, który mógł zrewolucjonizować klej na długo przed współczesnymi urządzeniami.
0.0659019947052