161
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Witam szanowne grono.
Od kilku lat już tu siedzę, obserwuję też co dzidki klecą hobbystycznie.. i uznałem że może również podzielę się moim autyzmem...

Projekt Lunar Railway, bo tak go kiedyś nazwałem. Jest to tworzona całkowicie od zera kolejka elektryczna. Ponad 1.5 roku zabawy w Tinkercad'zie (niektórzy okrzykneli mnie szaleńcem, za używanie go do robienia projektu na taką skalę). Ponad rok drukowania, prototypów, kilogramy wyjebanego na hasiok filamentu. Ale doszedłem do punktu gdzie jestem usatysfakcjonowany...

Chciałbym więc dziś po krótce opowiedzieć zaintereswanym o szczegółach projektu.

Oto efekt całej pracy, wszystkie modele jakie do tej pory stworzyłem i jak to wygląda na dzień dzisiejszy
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
W formie fizycznej mam w tej chwili 4 wagony i kilkadziesiąt kawałków torów.

Pierwszym wagonem jaki stworzyłem w zeszłe lato była cysterna:
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Posiadam dwie, były one do testowania wszystkiego, sprzęgów, zawieszenia, hamulców. Jest to model zdecydowanie do poprawy, ma mało szczegółów. Ostatecznie chciałbym też dodać zawór i rurke na dole, sprawić by rzeczywiście wagon był wodoszczlny, ale to przyszłe plany

Wagony zbudowane są na ustandaryzowanej podstawie i 16x7cm (zapewne próba utrzymania takiego samego kształtu jeszcze mnie ugryzie w zad, zwłaszcza przy wagonach pasażerskich... ale huj).

Każdy wagon posiada pełne zawieszenie sprężynowe
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Posiada też hamulec. W teorii jest to bardzo prosty system gdzie zaciąga się dźwignię, wałek rozpycha klocki, które dociskają się do kół. Jedak całkowite przeróbki podwozia miały miejsce 4 razy, gdy udoskonalałem ten system
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Wagony, jak ktoś mógł zauważyć, posiadają amerykańskie sprzęgi... ORAZ bufory. Tak, nie ma to sensu, jednak bez buforów wyglądały zbyt pusto, a amerykańskie sprzęgi, tak zwane "janney coupler", zbyt bardzo mnie zawsze fascynowały. Musiałem użyć tego systemu bo jest naprawde mega!

Sprzęg otwiera sie automatycnie, przez pociągnięcie dźwigni po dowolnej stronie wagonu. Natomiast gdy dwa wagony zjadą się, a choć jeden z nich ma sprzęg w pozycji otwartej, sprzęgi zazębiaja się i zamkną, złanczając wagony.... przyznam że nie wiem ile razu tutaj prototypu lądowały w koszu, ale liczyć można w kilkunastu
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Mając już ustaloną bazę z działającymi elementami ruchomymi, zacząłem tworzyć kolejne wagony. Drugim, który powstał, jest węglarka, choć tutaj też rozważam zaprojektowanie jej całkiem od nowa, to jest zdecydowanie lepszym modelem. Ma otwierane drzwiczki na burtach oraz znacznie więcej detali
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Ostatnim nabytkiem z zeszłego miesiąca jest taki wagon do transportu ży-
wych zwierząt na przykład, lub skrzyń z towarami.
Przesuwne drzwi, zamykane na funkcjonujący zatrzask, w tej chwili drukuje się też wersja całkowicie drewniana i nie malowana. Jest to zdecydowanie mój ulubiony model
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Na koniec kilka słów o torach, bo po 7 prototypach doszedłem przedwczoraj do idealnego sposobu łączenia, wcześniej były próby z łączeniem poprostu na tarcie (jak klocki Lego), na puzzle, na klipsy od boku... ale nareszcie udało się dojść do praktycznie perfekcji
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
A to gigachad który mi to wszystko stworzył, drukarka używana, kupiona za 4 stówy xd Mimo że mnie wkurwia, jest problematyczna i ciągle trzeba coś naprawiać, to jakoś to idzie
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Projekt Lunar Railway, czyli drukowane pociągi
Co dalej zapyrtacie?
W następnej kolejności w planach mam dopracowanie zwrotnicy, która będzie elektryczna, wagon samowyładowczy na żwir... no i lokomotywę!

Tutaj jednak pojawia się problem....
Plan jest ambitny, pełne zdalne sterowanie radiowe za pomocą arduino. Mam już nawet spory kawałek kodu pisany z pomocą brata.
Światła, sprzęgi, dźwięk silnika, hamulce. Wszystko to ma być zdalnie sterowane za pomocą pilota, odwzorowującego prawdziwy pulpit lokomotywy.
Lokomotywa ma też zdalnie sterować zwrotnicami i innymi elementami infrastruktury, za pomocą kontaktów pod podwoziem i w szynach.

Jednak mój powiedzmy były przyjaciel wyhujał mnie. Zna się na elektronice i obiecał mi zrobienie baterii z ładowarką, stabilizatorem napięcia itp, za pomocą ogniw li-ion... Niestety pożyczyłem mu sporo kasy i po czasie zerwał kontakt, nie chce gadać i no... nie mam baterii

Stąd też na koniec zwracam się do was, jeśli ktoś jest obeznany w elektronice i (oczywiście za solidną zapłatą) chciałby pomóc i ulutować dla mnie taką baterię, daj proszę znać!

To tyle na dzisiaj, trzymajta sie tam i dajcie znać co myślicie!
I tym którzy doczytali do końca... że wam sie chciało xDDD
0.91916394233704